
Gdy wielu mieszkańców Nysy wciąż czeka na odbudowę infrastruktury po powodzi, gmina zamierza przeznaczyć około 2,2 mln zł na remont parkingu przy urzędzie miejskim. Inwestycja ma zostać sfinansowana z funduszy przeznaczonych na usuwanie skutków powodzi.
Na początku 2026 roku władze Nysy ogłosiły przetarg na przebudowę parkingu pod magistratem. Wywołało to falę krytyki. Powodem był nie tylko charakter inwestycji, ale przede wszystkim źródło jej finansowania. Z dokumentacji wynikało, że zadanie wpisano jako „Remont i modernizacja budynku Urzędu Miejskiego w Nysie wraz z terenem przyległym, po powodzi”.
Tymczasem wielu mieszkańców zwraca uwagę, że parking pod urzędem nie został zniszczony przez żywioł w stopniu uzasadniającym jego odbudowę z pieniędzy przeznaczonych na usuwanie skutków powodzi. Jego stan techniczny był raczej efektem wieloletnich zaniedbań niż wody powodziowej. Kontrowersje wzbudza również fakt, że jest to parking praktycznie niedostępny dla mieszkańców. Korzystają z niego przede wszystkim pracownicy urzędu i kierownictwo magistratu na czele z burmistrzem Kordianem Kolbiarzem. Tymczasem w wielu częściach miasta nadal znajdują się zniszczone chodniki, drogi, parkingi osiedlowe czy infrastruktura, z której korzystają tysiące mieszkańców każdego dnia. 2,2 mln zł na 34 miejsca
Pierwotna dokumentacja przewidywała budowę parkingu liczącego zaledwie 34 miejsca postojowe. Projekt obejmuje przebudowę całego terenu, wykonanie nowych nawierzchni przepuszczających wodę, budowę muru oporowego, zbiornika retencyjnego oraz nowych nasadzeń zieleni. Po przetargu okazało się, że roboty będą kosztować około 2,2 mln zł oznacza to wydatek przekraczający 60 tys. zł na jedno miejsce parkingowe (ma ich być 34). Oczywiście koszt obejmuje również zagospodarowanie całego terenu, jednak trudno nie zauważyć skali przedsięwzięcia. "Dlaczego nie dla mieszkańców?"
Jednym z najgłośniejszych krytyków inwestycji był radny Sławomir Siwy, który podczas sesji rady miejskiej pytał, dlaczego środki popowodziowe przeznaczane są właśnie na parking przy urzędzie, zamiast na ogólnodostępne parkingi wykorzystywane przez mieszkańców. Jako przykład wskazywał parking przy ul. Ogrodowej w pobliżu przychodni ZOZ, z którego codziennie korzystają pacjenci i osoby starsze. W odpowiedzi wiceburmistrz Elwira Ślimak argumentowała, że z parkingu korzystać będą również mieszkańcy, ponieważ większość urzędników mieszka w gminie Nysa. Ta odpowiedź dla wielu osób stała się symbolem podejścia do potrzeb mieszkańców przez władze miasta.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.