RAK
    Rzemiosło się nie poddaje

    Rzemiosło się nie poddaje

    1967 odsłon
    Rzemiosło się nie poddaje

    – Jesteśmy jednym z nielicznych cechów w województwie mazowieckim, który kształci ok. 300 uczniów w różnych zawodach – mówią przedstawiciele Cechu Rzemiosł i Przedsiębiorczości w Wołominie – Starszy Cechu Bogdan Czerwiński i Kierownik Biura Grażyna Obłękowska. Moja Gazeta Regionalna: Pełni Pan funkcję Starszego Cechu od 2005 roku. Kto jeszcze wchodzi w skład Zarządu tej organizacji? Bogdan Czerwiński, Starszy Cechu: Zarząd składa się z 5 osób. Oprócz mnie w Zarządzie są jeszcze: Andrzej Żak i Józef Tokarski, którzy są Podstarszymi Cechu, Bogdan Krawczyk pełni funkcję Sekretarza, a Zdzisław Jałosiński jest Skarbnikiem Cechu. Wprawdzie w naszym statucie jest zapisane, że zarząd może liczyć 9 osób, ale my ograniczyliśmy jego skład do minimum. Byłoby dobrze, gdyby inne organy administracji wzięły z nas przykład i również ograniczyły liczbę swoich zespołów, które za swoją pracę biorą wysokie diety… My pracujemy społecznie. To jest ewenement w dzisiejszych czasach. Jak przedstawia się obecny kształt Cechu? Bogdan Czerwiński: Wołomiński Cech skupia 158 firm i należy do największych na Mazowszu. Zrzeszamy rzemieślników różnych zawodów z 12 gmin całego powiatu. Grażyna Obłękowska, Kierownik Biura: Przede wszystkim zajmujemy się oświatą zawodową. Współpracujemy ze wszystkimi szkołami znajdującymi się na terenie powiatu. Organizujemy praktyki dla uczniów szkół branżowych I stopnia. Mamy nadzór nad tymi praktykami. Czuwamy, aby wszystko było zgodnie z prawem i każdy pracodawca posiadał odpowiednie kwalifikacje. Po ukończeniu szkoły kierujemy uczniów do izby rzemieślniczej na egzaminy czeladnicze. Czy pomagacie Państwo absolwentom w znalezieniu zatrudnienia? Bogdan Czerwiński: My wręcz mamy taki obowiązek. Po wyuczeniu ucznia, gdy otrzyma on kwalifikacje czeladnicze – bo zdaje egzamin teoretyczny i praktyczny – mamy obowiązek go zatrudnić. Oczywiście, jeśli będzie tym zainteresowany. Sam wykształciłem już ponad 50 uczniów w swojej firmie . Czy widać zainteresowanie szkoleniem zawodowym? Bogdan Czerwiński: W poprzednim systemie edukacji zawodowej szkoły zawodowe nie miały właściwej renomy i to się mści do dziś. Choć zauważalny jest obecnie powrót do branżowego szkolnictwa zawodowego to generalnie nauka zawodu jest dalej bardzo ograniczona. W wysoko rozwiniętych krajach UE na przykład, dyplom mistrzowski ma większe znaczenie niż tytuł wyższej uczelni, a jego posiadanie jest w społeczeństwie cenione bardzo wysoko. Jak to wygląda w wołomińskim Cechu? Bogdan Czerwiński: Jesteśmy jednym z nielicznych cechów w województwie mazowieckim, który kształci ok. 300 uczniów w różnych zawodach. Mamy się więc czym pochwalić. Grażyna Obłękowska: Ale były lata, gdy było nawet po 700 uczniów. Jakie zawody uczniowie najchętniej dzisiaj wybierają? Grażyna Obłękowska: Dominują: fryzjer, mechanik samochodowy , kucharz. Bogdan Czerwiński: Młodzież idzie tam, gdzie można szybko na swój rachunek rozpocząć działalność. Dlatego na przykład w samym Wołominie jest obecnie już ok. 200 zakładów fryzjerskich. Nie mogę się z jednym zgodzić – młodzi ludzie nie chcą się bezinteresownie angażować. Przeliczają wszystko na pieniądze. To jest poważny problem.

    Jak to wyglądało wcześniej? W naszym Cechu było zrzeszonych 3,5 tys. firm, gdyż była pewna obligatoryjność. Kiedyś, gdy dany rzemieślnik chciał otworzyć firmę, najpierw musiał otrzymać rekomendację z Cechu. Mało tego – jeszcze protektora, który wprowadzał go do rzemiosła. Dopiero na podstawie zaświadczenia z Cechu, wydział handlu w urzędzie miasta mógł zarejestrować działalność. Wszystko było unormowane. Miało to głębszy sens. Chodziło m.in. o konkurencję, by przy jednej ulicy nie było na przykład 10 zakładów fryzjerskich. Teraz mamy wolny rynek. Co dzisiaj daje przynależność do Cechu? Grażyna Obłękowska: Udzielamy pomocy rzemieślnikom w nowych warunkach gospodarki rynkowej i wzmożonej konkurencji. Do naszych zadań statutowych należy ochrona praw i reprezentowanie interesów zrzeszonych członków, podnoszenie ich kwalifikacji zawodowych, popieranie rozwoju rzemiosła i podnoszenie jego poziomu technicznego. Staramy się kształcić i wychowywać uczniów przekazując im nie tylko umiejętności, ale również patriotyzm, poczucie obywatelskiej i rzemieślniczej solidarności, godności, uczciwości i rzetelności. Ze spraw bardziej prozaicznych, ale często jakże pomocnych, oferujemy np. pomoc w pisaniu pism urzędowych, rozwiązywaniu bieżących problemów, z jakimi nasi członkowie borykają się na co dzień. Organizujemy spotkania okolicznościowe: wigilijne, wielkanocne, noworoczne. Prowadzimy na rzecz członków działalność społeczno-organizacyjną, kulturalną, oświatową i gospodarczą. Jak Państwo chcecie zainteresować i przyciągnąć do siebie młodych rzemieślników ? Bogdan Czerwiński: Najbardziej porusza mnie pytanie: a co ja będę miał z tego cechu? Ludzie nie chcą się zrzeszać. Ze strony Zarządu robimy wszystko, jesteśmy otwarci. Organizujemy cyklicznie spotkania branżowe. Takie dyskusje podczas spotkań kształcą, pomagają często w rozwiązaniu problemów, bo ktoś ma gotowy pomysł, gdyż spotkał się z podobną sprawą u siebie. Chciałbym, żeby w nasze szeregi wkraczało coraz więcej rzemieślników. Podjęliśmy ostatnio jako zarząd taką inicjatywę, że będziemy odwiedzać naszych członków, aby poznać ich problemy i pobudzić do aktywnego działania. Szczególnie chodzi mi o młodzież. Marzy mi się większe zaangażowanie młodego pokolenia. My powoli będziemy odchodzić… Chciałbym, żeby nowe pokolenie przejęło pałeczkę i prowadziło nasze rzemiosło do lepszych czasów. Dlaczego rzemiosło jeszcze prosperuje? Bo właściciel pracuje w nieograniczonym wymiarze czasu pracy. Przywiązujecie Państwo dużą wagę do wartości chrześcijańskich. Bogdan Czerwiński: Zawsze rzemieślnik był blisko kościoła. Na naszym sztandarze jest św. Józef, który jest patronem polskiego rzemiosła. To piękna spuścizna naszej historii, z której jesteśmy dumni. Państwo się nie poddajecie, angażujecie się w różne projekty… Grażyna Obłękowska: Aktywnie uczestniczymy w życiu regionu wspierając finansowo wszelkie inicjatywy i wydarzenia organizowane przez władze samorządowe. W ostatnim czasie wspieraliśmy finansowo budowę pomnika Jana Pawła II w Wołominie, gen. Gustawa Orlicz-Dreszera w Jadowie. Również pod koniec ubiegłego roku dofinansowaliśmy wigilię miejską w Wołominie. Wspieramy hospicjum, domy dziecka. Na czym polega ta pomoc? Grażyna Obłękowska: Część rzemieślników, głownie fryzjerów, jeździ do domów dziecka i hospicjów, gdzie nieodpłatnie świadczy swoje usługi: strzyże, czesze itp. Przy okazji uczniowie też się uczą zawodu. Jak układa się współpraca z lokalnymi władzami? Bogdan Czerwiński: Pozytywnie. Uczestniczymy w ważnych wydarzeniach na terenie miasta i powiatu. Rzemiosło jest głęboko patriotyczne , zawsze takie było. Tylko wsparcia od państwa za dużego nie mamy. Władze powinny pamiętać o polskim rzemiośle. Macie Państwo piękną siedzibę w Wołominie… Bogdan Czerwiński: Mamy czym się poszczycić. Nasi dziadkowie w latach 60-tych budowali ten gmach, składali się, by spełnić swoje marzenia. Naszym obowiązkiem jest to utrzymać. Takie instytucje jak nasza, powinny być dotowane przez Państwo. Należy się nam szacunek, choćby dlatego, że

    wykształciliśmy tylu młodych fachowców. Nasi rzemieślnicy uczą i zatrudniają uczniów. Mamy piękną i bogatą tradycję, którą obrazują insygnia rzemieślnicze, w których uczestniczymy podczas różnych uroczystościach na terenie powiatu i Mazowsza. Tworzymy szkołę wychowawczą, można powiedzieć pomagamy trudnej młodzieży w wyjściu na prostą poprzez wychowanie w rzemiośle. Ja sam wywodzę się z rodziny o tradycjach stolarskich. Dziadek był cieślą, ojciec stolarzem i wszczepił we mnie zamiłowanie do zawodu, które z kolei przekazuję swojemu synowi. Mimo, iż rzemieślnicy napotykają w swojej działalności szereg trudności chciałbym zakończyć naszą rozmowę optymistycznym stwierdzeniem – Rzemiosło się nie poddaje .

    Share

    About Author

    Czytaj cały artykuł u źródła — Moja Gazeta Regionalna (regionalna.waw.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era