
Spis treści Zwróciła uwagę na nieprzestrzeganie ograniczeń. Została pobita Jak poinformowali przedstawiciele Tramwajów Warszawskich, do zdarzenia doszło w 2020 roku , w czasie pandemii COVID-19 , w centrum miasta, tuż pr
Zwróciła uwagę na nieprzestrzeganie ograniczeń. Została pobita
Jak poinformowali przedstawiciele Tramwajów Warszawskich, do zdarzenia doszło w 2020 roku , w czasie pandemii COVID-19 , w centrum miasta, tuż przy Dworcu Centralnym. Pani Marzena zwróciła pasażerowi uwagę na nieprzestrzeganie ograniczeń obowiązujących wówczas w komunikacji miejskiej .
– Wyszła z kabiny, by zwrócić uwagę trzem podróżującym osobom, że nie mają zasłoniętych ust i nosa, a zgodnie z obowiązującymi przepisami powinni to zrobić. Została dotkliwie pobita przez jednego z mężczyzn – informowała w 2020 roku „Gazetę Wyborczą” Gabriela Putyra z Komendy Stołecznej Policji. Z wpisu Tramwajów Warszawskich wynika, że jeden z mężczyzn wysiadł z pojazdu komunikacji miejskiej, a następnie uszkodził wycieraczkę . Pani Marzena wyszła ją odgiąć, wówczas napastnik wrócił i zaatakował motorniczą fizycznie, łamiąc jej nogę .
– Pani Marzena została wyłączona z pracy na rok i pięć miesięcy – podkreślają tramwajarze. Wyrok dla mężczyzny, który zaatakował motorniczą
Pani Marzena otrzymała od miejskiej spółki ofertę pomocy prawnej. Najpierw wydano wyrok nakazowy, z którym napastnik się nie zgodził, a kolejne mediacje nie przyniosły efektu. Ostatecznie mężczyzna usłyszał wyrok w pierwszej instancji w postępowaniu karnym.
Sąd orzekł rok bezwzględnego pozbawienia wolności , a także nawiązkę i odszkodowanie dla pani Marzeny.
– Pani Marzena po zwolnieniu wróciła za pulpit tramwaju i pracuje do dziś. W tym roku mija jej 37. rok pracy jako motornicza w Tramwajach Warszawskich. Pani Marzenie dziękujemy za wszystkie lata dotychczasowej (i dalszej) służby – piszą przedstawiciele TW. Czasy się zmieniły. Surowsze kary dla sprawców ataków
Od czasu ataku na panią Marzenę zmieniły się przepisy. Od 2023 roku motorniczowie objęci są ochroną jak funkcjonariusze publiczni . Oznacza to, że za naruszenie nietykalności cielesnej motorniczego – w trakcie wykonywania obowiązków – grozi grzywna, ograniczenie wolności albo kara pozbawienia wolności do 3 lat .
Jeśli jednak sprawca narazi pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu , kara pozbawienia wolności wynosi od 3 miesięcy do 5 lat . Czyn ten jest ścigany z urzędu.
– Jedno się nie zmienia: jako spółka będziemy dalej zapewniać pomoc prawną naszym pracownikom, którzy są atakowani w trakcie wykonywania obowiązków służbowych – deklarują tramwajarze.
Dziś ruszył kolejny etap remontu w Alei Niepodległości. Jakie zmiany dla kierowców?
W piątek, 3 lipca, zamknięta została jezdnia Alei Niepodległości w kierunku Mokotowa na wysokości ulicy Filtrowej. Tramwajarze skoordynowali prace z ciepłownikami, którzy na obecnym etapie wyremontują...