
To miała być akcja poszukiwawcza zaginionego mężczyzny, który mógł utonąć. Przez cały weekend strażacy, policjanci i nurkowie przeczesywali akweny w Izbicy pod Serockiem w poszukiwaniu 35-letniego obywatela Ukrainy. W poniedziałek okazało się jednak, że śledczy pracowali już nad zupełnie innym scenariuszem. Policja zatrzymała 21-letniego obywatela Ukrainy podejrzewanego o zamordowanie swojego 35-letniego rodaka. Mężczyzna wpadł na przejściu granicznym w Medyce, gdy próbował uciec z Polski. Jeszcze w niedzielę Gazeta Powiatowa informowała o trwających poszukiwaniach zaginionego. Od sobotniego popołudnia służby prowadziły wielogodzinną akcję w rejonie ulicy Wiejskiej w Izbicy. Do działań skierowano strażaków z Legionowa i Warszawy, specjalistyczną grupę ratownictwa wodno-nurkowego, druhów z okolicznych jednostek OSP oraz policjantów. Przez około pięć godzin przeszukiwano teren i pobliskie akweny, ponieważ nie wykluczano, że mężczyzna utonął. Poszukiwania miały zostać wznowione następnego dnia.
[news:2393159]
Trop zaprowadził śledczych do partnera kobiety
Równolegle policjanci z Komisariatu Policji w Serocku prowadzili intensywne działania operacyjne. Zawiadomienie o zaginięciu złożyła siostra 35-latka, która przekazała, że od czwartku nie miała z nim żadnego kontaktu.
Śledczy ustalili, że zaginiony spotykał się z kobietą. Kolejne ustalenia skierowały ich uwagę na jej 21-letniego partnera, również obywatela Ukrai