
11 lipca - w rocznicę tak zwanej krwawej niedzieli z 1943 roku, podczas której na Wołyniu doszło do największej fali mordów na Polakach, obchodzimy święto upamiętniające wydarzenie powszechnie nazywane Rzezią Wołyńską.
Samo święto zostało w Polsce ustanowione w 2016 roku jako "Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej".
W Ostrołęce miejskie obchody odbyły się dzień wcześniej - w piątek 10 lipca.
Prezydent Paweł Niewiadomski zaprosił na cmentarz komunalny przy ul. Krańcowej, przed pomnik Golgota Wschodu. Tam odbyło się uroczyste złożenie kwiatów oraz modlitwa w intencji ofiar.
Rzeź Wołyńska była jedną z najtragiczniejszych kart w historii relacji polsko-ukraińskich. W latach 1943-1945 na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej doszło do masowych mordów na ludności polskiej, dokonywanych przez ukraińskich nacjonalistów. Ofiarami byli głównie cywile: kobiety, dzieci, osoby starsze i całe rodziny.
O tym mówił dziś - w okolicznościowym historycznym wysępieniu - Tomasz Posmyk z Urzędu Miasta w Ostrołęce. Głos zabrał także znany ostrołęcki historyk i regionalista dr Jerzy Kijowski.
W dzisiejszych uroczystościach wzięli udział parlamentarzyści, przedstawiciele władz miasta, instytucji, służb, szkół, grupy rekonstrukcyjne, członkowie organizacji i stowarzyszeń.