
Chwila nieuwagi zakończyła się tragedią. 84-letnia kobieta, przechodząca przez ulicę Dzwonniczą w towarzystwie opiekunki, znalazła się pod kołami ciężarowego DAF-a. Kierowca zorientował się, że doszło do wypadku, dopiero gdy spojrzał w tylne lusterko. Lekarze walczą teraz o jej życie.
Do dramatycznego zdarzenia doszło udziś, 21 lipca, około godziny 13:40 na Dzwonniczej - na remontowanym odcinku przy Pasażu Ursynowskim. W rejonie budynku pod numerem 9 trwają obecnie prace budowlane obejmujące głównie chodniki, przez co w okolicy porusza się więcej ciężkiego sprzętu, w tym samochodów ciężarowych przewożących materiały budowlane.
Wysypał wywrotkę i ruszył. Nie zauważył pieszej
Jak ustalili świadkowie i policja, kierowca ciężarowego DAF-a wysypał zawartość wywrotki w wyznaczonym miejscu, a następnie ruszył do przodu. W tym momencie przed kabiną pojazdu znalazła się 84-letnia kobieta, poruszająca się w towarzystwie opiekunki. Najprawdopodobniej przechodziła przez jezdnię w miejscu określanym jako przejście sugerowane - a więc technicznie przystosowanym do przekraczania jezdni, ale nieoznakowanym jak klasyczne przejście dla pieszych, na którym pieszy nie ma pierwszeństwa i musi się upewnić, że przejście nie spowoduje zagrożenia.
Skutki tego kilkusekundowego zbiegu okoliczności okazały się dramatyczne. Kobieta znalazła się pod prawym przednim kołem ciężarówki, została przewrócona, a następnie pojazd przejechał pozostałymi osiami po jej nogach.
Najbardziej poruszający jest sposób, w jaki kierowca zorientował się, co się stało. Do zdarzenia doszło poza jego bezpośrednim polem widzenia - dostrzegł je dopiero, gdy przypadkowo spojrzał w tylne lusterko samochodu.
Na miejsce natychmiast wezwano zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy udzielili ciężko rannej kobiecie pomocy na miejscu, po czym przetransportowali ją do szpitala. Stan pacjentki określany jest jako bardzo poważny - lekarze wciąż walczą o jej życie.
Kierowca trzeźwy, z uprawnieniami
Policjanci, którzy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, ustalili wstępnie, że kierowca ciężarówki był trzeźwy i posiadał wymagane uprawnienia do kierowania pojazdem tego typu. Szczegółowe okoliczności i dokładny przebieg wypadku są nadal ustalane.
Co sądzisz na ten temat?