Jeszcze kilka dni temu Polska biła rekordy – 40,5 stopnia w Słubicach, 37,5 w Warszawie, temperatura, jakiej nie notowano od ponad wieku. Teraz pogoda robi zwrot o 180 stopni. Znad Atlantyku nadciąga dynamiczny cyklon, w kraju wraca chłód przypominający wczesną jesień, a synoptycy ostrzegają, że towarzyszący temu silny wiatr może zostawić za sobą kolejne uszkodzone linie energetyczne.
Burzowe chmury na letnim niebie. | Fot. Pixabay. Cyklon z wiatrem do 100 km/h Serwis dobrapogoda24.pl ostrzega przed nowym, dynamicznym ośrodkiem niżowym znad Atlantyku, który w najbliższych dniach ma przynieść w Polsce porywy wiatru do 100 km/h . To już kolejna taka sytuacja w krótkim czasie – w nocy z 1 na 2 lipca IMGW notowało porywy do 115 km/h podczas przechodzenia frontu, który definitywnie zakończył rekordową falę upałów. Miejscami, tam gdzie rozwiną się najsilniejsze komórki burzowe, meteorolodzy nie wykluczają uformowania się układu bow echo – rozległej struktury burzowej generującej silny, prostoliniowy wiatr rozciągnięty na pasie kilkudziesięciu kilometrów, a nie w jednym punkcie. Z 40 stopni do kilku stopni w ciągu kilku dni Skala ochłodzenia jest równie dramatyczna, co sam cyklon. Według długoterminowej prognozy IMGW, w dniach 3-6 lipca maksymalna temperatura w większości kraju spadnie do 19-25 stopni, a w rejonach podgórskich i górskich miejscami do zaledwie 14-16 stopni. Jeszcze bardziej odczuwalna będzie zmiana w nocy – wraz z napływem chłodnego powietrza polarno-morskiego temperatury nocne w wielu miejscach spadną do około 7 stopni , a w kotlinach górskich szczególnie podatnych na wychładzanie, jak okolice Zakopanego, punktowo jeszcze niżej. To różnica rzędu 35 stopni względem tego, co Polska przeżywała jeszcze kilka dni temu – wystarczająco duża, żeby zaskoczyć organizm przyzwyczajony do afrykańskiego upału. Wiatr już zrywał kable w Polsce i może to zrobić ponownie To nie jest wyłącznie teoretyczne ryzyko. W ciągu ostatnich kilku dni silny wiatr towarzyszący przechodzącym burzom realnie uszkadzał linie energetyczne w wielu regionach kraju. W Rybniku i okolicach straż pożarna odebrała 350 zgłoszeń w ciągu jednej nocy, w większości dotyczących zerwanych linii i powalonych drzew – w dzielnicy Popielów trzeba było nawet zamknąć skrzyżowanie z powodu zwisającego przewodu energetycznego. W Dęblinie w szczytowym momencie bez prądu pozostawało około 4 tysiące osób, a na Podkarpaciu, głównie w rejonie Stalowej Woli i Mielca, awaria pozbawiła zasilania około 1000 odbiorców . W gminie Wschowa w Lubuskiem silny wiatr zerwał dachy i doprowadził do przerw w dostawie energii na dużym obszarze. Łącznie w skali kraju strażacy interweniowali w związku z tymi zjawiskami ponad 2500 razy w ciągu jednej nocy. Mechanizm jest prosty: to głównie łamane drzewa i konary, spadające na napowietrzne linie energetyczne, powodują nagłe awarie prądu – częściej niż samo bezpośrednie uszkodzenie przewodu przez wiatr. Przy nowym cyklonie i porywach zbliżonych do tych sprzed kilku dni, podobny scenariusz może się powtórzyć w kolejnych regionach kraju. Podwójne zaskoczenie dla organizmu Ta kombinacja jest wymagająca również zdrowotnie. Po tygodniach upału, kiedy organizm uczył się radzić sobie z ekstremalnym gorącem, nagły spadek temperatury o kilkadziesiąt stopni w połączeniu z silnym wiatrem i możliwą przerwą w dostawie prądu to zupełnie inny rodzaj wyzwania – tym razem chodzi o utrzymanie ciepła, nie o chłodzenie. Szczególnie narażone są osoby starsze, małe dzieci i osoby przewlekle chore, dla których gwałtowne wahania temperatury otoczenia są dodatkowym obciążeniem dla układu krążenia. Co to oznacza dla Ciebie? Jak przygotować się na najbliższe dni
Zabezpiecz teren wokół domu, zanim wiatr się nasili. Zabierz z balkonów, tarasów i podwórek wszystko, co może zostać porwane – donice, meble ogrodowe, parasole, trampoliny. Jeśli masz samochód zaparkowany pod drzewem, przestaw go w bezpieczniejsze miejsce – jak pokazują ostatnie dni, to właśnie spadające konary najczęściej powodują szkody, nie sam wiatr działający bezpośrednio na budynki. Miej pod ręką ciepłą odzież i koc – po tygodniach najwyższych temperatur w historii łatwo nie docenić, jak dotkliwy może być spadek do kilku stopni w nocy, zwłaszcza jeśli ogrzewanie w Twoim domu jest już wyłączone na lato. Naładuj telefon, powerbank i przygotuj latarkę zawczasu, na wypadek przerwy w dostawie prądu. Jeśli w Twoim otoczeniu są osoby starsze lub zależne od sprzętu medycznego zasilanego elektrycznie, sprawdź, czy macie plan na wypadek kilkugodzinnego braku prądu w chłodną noc. Jeśli zauważysz zerwaną linię energetyczną lub zwisający przewód, nigdy się do niego nie zbliżaj ani nie próbuj samodzielnie usuwać powalonego drzewa w jego pobliżu – zgłoś to od razu pod numer 112 . Kontakt ze zerwanym przewodem może być śmiertelnie niebezpieczny, nawet jeśli wygląda na to, że leży bezpiecznie na ziemi. Śledź na bieżąco ostrzeżenia IMGW i alerty RCB – przy tak dynamicznej sytuacji atmosferycznej prognozy zmieniają się z godziny na godzinę, a to, co dziś wygląda na umiarkowane zagrożenie, wieczorem może się rozwinąć w poważną nawałnicę.
Artykuł Nagły zwrot w pogodzie. Cyklon, gigantyczny wiatr, chłód, zerwane kable i brak prądu. To czeka Polaków w najbliższych dniach pochodzi z serwisu Warszawa W Pigułce .