RAK
    NOWE89 lat temu w Warszawie koronowano króla Cyganów. "Królestwo trochę jak z bajki"

    NOWE89 lat temu w Warszawie koronowano króla Cyganów. "Królestwo trochę jak z bajki"

    1889 odsłon
    NOWE89 lat temu w Warszawie koronowano króla Cyganów. "Królestwo trochę jak z bajki"

    Spis treści 89 rocznica koronacji Janusza Kwieka na króla Romów Janusz Kwiek wywodził się z wpływowego rodu Kwieków , należącego do grupy Kełderaszy . Rodzina ta odgrywała znaczącą rolę w życiu społecznym i politycznym p

    89 rocznica koronacji Janusza Kwieka na króla Romów

    Janusz Kwiek wywodził się z wpływowego rodu Kwieków , należącego do grupy Kełderaszy . Rodzina ta odgrywała znaczącą rolę w życiu społecznym i politycznym polskich Romów w okresie II Rzeczypospolitej . Sam Kwiek angażował się w działania na rzecz swojej społeczności i opowiadał się za jej większą reprezentacją wobec władz państwowych.

    4 lipca 1937 roku na Stadionie Wojska Polskiego w Warszawie został uroczyście koronowany na króla Romów . W ceremonii uczestniczyli przedstawiciele administracji państwowej, korpusu dyplomatycznego oraz liczni goście.

    Tak wyglądała koronacja króla Cyganów w Warszawie:

    To miejsce skrywa niezwykłą historię. Intrygujące tajemnice po dawnych zabudowaniach

    Ulica Burakowska na warszawskim Muranowie ma za sobą historię znacznie bogatszą, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Przez lata zmieniała swój charakter wraz z rozwojem miasta – od drogi pro...

    Habemus novum Janusz Kwiek

    Koronacja odbiła się szerokim echem w przedwojennej prasie. Dziennikarze z jednej strony podkreślali wyjątkowość wydarzenia, z drugiej często opisywali je z nutą egzotyki i ironii. Jeden z reporterów pisał:

    – W oczach naszych dokonał się akt wyboru władcy królestwa, najdziwniejszego chyba ze wszystkich królestw na świecie: bez ziemi, bez stolicy, bez zamków i pałaców, z poddanymi rozsianymi po drogach całej Europy. Królestwo trochę jak z bajki, trochę jak z operetki, jednem słowem, królestwo Cyganów. Słowa te pokazują sposób, w jaki ówczesne media postrzegały Romów. Jednocześnie świadczą o niezrozumieniu roli, jaką pełnił romski król . Nie był on monarchą w tradycyjnym znaczeniu tego słowa, lecz reprezentantem społeczności wobec władz państwowych . Funkcja ta miała przede wszystkim charakter społeczny i symboliczny. Nie należy jej również utożsamiać z instytucją Szero Rom , najwyższego autorytetu odpowiedzialnego za przestrzeganie romskiego prawa zwyczajowego i tradycji.

    Jaś Żołnierz. Stały element krajobrazu Saskiej Kępy. Salut dla miejskiej legendy

    I wiecie, wtedy nagle wyskoczył zza rogu, przebrany w jakąś folię aluminiową, i zaczął mnie mianować na rycerza. Mój tata pochodzi z Saskiej Kępy i nieraz opowiadał mi podobne historie. Chodziło o Jas...

    Święto romskiej społeczności

    Warszawska uroczystość była wydarzeniem o dużym rozmachu. Na stadionie pojawili się fotoreporterzy , ekipy Polskiej Agencji Telegraficznej oraz dziennikarze najważniejszych gazet. Przebieg koronacji transmitowano również na żywo przez radio .

    Po zakończeniu oficjalnej części rozpoczęło się wspólne świętowanie. Stadion rozświetliły ogniska, a uczestnicy bawili się przy muzyce, śpiewie i tańcach do późnych godzin nocnych.

    Dążenia do reprezentacji

    Janusz Kwiek był jednym z przedstawicieli wpływowego klanu Kwieków , który w okresie międzywojennym odgrywał istotną rolę w życiu polskich Romów. Członkowie rodu zabiegali o stworzenie wspólnej reprezentacji swojej społeczności oraz podejmowali działania na rzecz poprawy jej sytuacji.

    Sam Kwiek popierał ideę utworzenia państwa romskiego – Romanestanu . W 1937 roku zapowiadał nawet wystąpienie do faszystowskiego przywódcy Włoch, Benita Mussoliniego, z propozycją przeznaczenia części podbitej przez Włochów Etiopii na miejsce osiedlenia Romów. Choć pomysł ten nigdy nie został zrealizowany, dobrze oddaje skalę ówczesnych ambicji części romskich liderów.

    Warszawa lat 70. na starych pocztówkach. Zobacz przepiękne zdjęcia!

    Zebrana przez nas kolekcja pocztówek z widokami Warszawy lat 70. to stolica taka jak ta z pierwszych odcinków serialu "07 zgłoś się". Niektóre punkty wyglądają, jakby czekały na wizytę porucznika Bore...

    Tragiczny finał

    W przedwojennej Polsce żyło około 30 tysięcy Romów. Ich los dramatycznie zmienił wybuch II wojny światowej. Nazistowskie Niemcy uznały Romów za grupę przeznaczoną do eksterminacji , a tysiące z nich zginęły w obozach zagłady oraz podczas masowych egzekucji.

    Również dalsze losy Janusza Kwieka nie zostały jednoznacznie wyjaśnione. Według najbardziej prawdopodobnych ustaleń nie przeżył wojny i zginął podczas niemieckich prześladowań, choć brak zachowanych dokumentów sprawia, że historycy nie są w stanie tego ostatecznie potwierdzić.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Warszawa Nasze Miasto

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era