„Latanie bokiem” po publicznej drodze skończyło się bezlitosnym finałem dla młodego kierowcy z powiatu legionowskiego. W środowy wieczór w miejscowości Wierzbica policyjna „drogówka” błyskawicznie ukróciła brawurowe popisy w sportowym aucie. Nowe, zaostrzone przepisy nie pozostawiają złudzeń: pirat drogowy stracił prawo jazdy, dowód rejestracyjny i został ukarany gigantycznym mandatem. Chciał być gwiazdą driftu, został pieszym
Wszystko rozegrało się w środę, 17 czerwca, tuż po godzinie 20:00. To właśnie wtedy policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Legionowie namierzyli sportową osobówkę, której kierowca postanowił urządzić sobie na publicznej trasie prywatny tor wyścigowy. Mężczyzna z premedytacją wprowadzał auto w kontrolowany poślizg, stwarzając realne zagrożenie dla każdego, kto mógł znaleźć się w pobliżu. Reakcja mundurowych była jednak natychmiastowa, a konsekwencje dla młodego fana adrenaliny okazały się wyjątkowo bolesne.
Sroga kara
Za rażące naruszenie bezpieczeństwa policjanci natychmiast zatrzymali mu prawo jazdy, a na jego konto wpłynęły punkty karne połączone z gigantycznym mandatem. Na tym czarna seria się nie skończyła – z powodu złego stanu technicznego oraz przekroczenia norm ochrony środowiska funkcjonariusze odebrali również dowód rejestracyjny sportowego auta.
Nowe prawo działa i zbiera żniwo