
Sprawa salezjańskiej szkoły podstawowej w Legionowie ponownie wraca na lokalną scenę polityczną i edukacyjną. Zgromadzenie Salezjanów jeszcze raz próbuje uzyskać zgodę na funkcjonowanie swojej placówki przy ulicy Adama Mickiewicza jako szkoły publicznej. Tym razem jednak wiadomo już jedno – Rada Miasta Legionowo nie zamierza przyjmować żadnej uchwały ani stanowiska intencyjnego w tej sprawie. Ostateczna decyzja będzie należała wyłącznie do prezydenta Legionowa, Bogdana Kiełbasińskiego, który zgodnie z przepisami prawa sam będzie musiał rozstrzygnąć, czy wydać zgodę na utworzenie publicznej szkoły prowadzonej przez zakon. Choć temat budzi emocje zarówno wśród rodziców, jak i części radnych, samorządowcy podkreślają, że obowiązujące przepisy nie pozostawiają im pola do formalnego działania. To właśnie dlatego komisja oświaty, kultury i sportu zarekomendowała ostatnio, aby rada miasta nie podejmowała w tej sprawie żadnego stanowiska. Salezjanie nie składają broni
Nowy wniosek oznacza kolejne podejście do sprawy, która od wielu miesięcy wywołuje dyskusje w Legionowie. Zakon Salezjanów prowadzący szkołę podstawową i liceum przy ulicy Adama Mickiewicza chce, aby podstawówka uzyskała status szkoły publicznej od 1 września 2027 r. W praktyce oznaczałoby to istotną zmianę w funkcjonowaniu placówki. Szkoła publiczna finansowana jest na innych zasadach niż szkoła niepubliczna, a uczniowie mogliby korzystać z edukacji bez konieczności ponoszenia kosztów czesnego. Zwolennicy takiego rozwiązania przekonują, że zwiększyłoby ono dostępność edukacji i dało rodzicom dodatkowy wybór. Przeciwnicy zwracają jednak uwagę, że każda placówka publiczna musi spełniać rygorystyczne wymagania formalne i organizacyjne.
[news:2317401]
Gorąca dyskusja na komisji oświaty, kultury i sportu . Radni spierali się o rolę miasta
Sprawa była jedny