
Groźnie wyglądająca kolizja na drodze krajowej nr 50 w rejonie miejscowości Skarżyn w powiecie płońskim. Dziś 26 czerwca po godzinie 8.00 doszło tam do zdarzenia z udziałem aż czterech pojazdów: Opla, Volkswagena, Dacii oraz dostawczego Fiata. Choć uszkodzenia aut były poważne, na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 24-letni kierowca Opla na chwilę stracił koncentrację i uderzył w jadącego przed nim Volkswagena, którym kierował 46-latek. Siła uderzenia sprawiła, że Volkswagen został wybity z toru jazdy i częściowo zjechał na przeciwległy pas ruchu.
Tam doszło do kolejnych zderzeń. Volkswagen zderzył się z Dacią prowadzoną przez 71-letniego kierowcę oraz z dostawczym Fiatem, za którego kierownicą siedział 37-latek. W jednej chwili zwykły poranny przejazd drogą krajową zmienił się w niebezpieczną sytuację z udziałem kilku pojazdów.
Na miejscu pracowali policjanci, którzy zabezpieczyli rejon kolizji, ustalili przebieg zdarzenia i sprawdzili stan trzeźwości uczestników. Wszyscy kierujący byli mieszkańcami powiatu płońskiego i byli trzeźwi.
Uszkodzenia pojazdów pokazują, jak poważne mogły być skutki tego zdarzenia. Jeden z samochodów miał mocno rozbity przód, uszkodzoną maskę, zderzak i elementy pasa przedniego. Na poboczu widoczne były odłamki karoserii, a pojazdy po kolizji wymagały zabezpieczenia. Mimo groźnie wyglądającej sytuacji uczestnicy nie potrzebowali hospitalizacji.
Za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym 24-letni kierowca Opla został ukarany mandatem karnym oraz punktami karnymi.
Policja przypomina, że chwila nieuwagi za kierownicą może doprowadzić do bardzo poważnych konsekwencji. Wystarczy odwrócenie wzroku od drogi, spóźniona reakcja, zbyt mały odstęp od poprzedzającego pojazdu albo utrata koncentracji, aby doszło do zderzenia. Na drogach krajowych, gdzie ruch jest intensywny, a prędkości wyższe niż w mieście, margines błędu jest szczególnie mały.
Służby apelują do kierowców o pełne skupienie podczas jazdy. Telefon, rozmowa, zmęczenie czy rutyna mogą sprawić, że kierujący zareaguje o sekundę za późno. Ta jedna sekunda może wystarczyć, by auto uderzyło w pojazd jadący przed nim, a skutki takiego zdarzenia odczuli także inni uczestnicy ruchu.
Bezpieczna jazda to nie tylko przestrzeganie ograniczeń prędkości. To także zachowanie odpowiedniego odstępu, obserwowanie sytuacji przed pojazdem, przewidywanie zachowań innych kierowców i rezygnacja z wszystkiego, co rozprasza uwagę. Dzisiejsze zdarzenie na DK50 jest kolejnym dowodem na to, że na drodze nie ma miejsca na dekoncentrację.
zdjęcia Policja Mazowiecka
Więcej wiadomości z Mazowsza
Czytaj cały artykuł u źródła — Życie Powiatu Wołomińskiego (zyciepw.pl)