
Finał Dni Różana 2026 miał być wielkim muzycznym świętem. Zamiast tego były ulewa, burza, gigantyczne korki i wiele godzin oczekiwania. Skolim pojawił się na scenie dopiero około godz. 23.00, a Blanka wystąpiła po północy, gdy większość publiczności zdążyła już wrócić do domów.
Wieczorną część imprezy zniszczyła gwałtowna nawałnica. Nad Różanem przeszły ulewny deszcz, burza i silny wiatr. Tłum zgromadzony przed sceną szybko się przerzedził. Część uczestników szukała schronienia pod zadaszeniami, a wiele osób zdecydowało się opuścić teren wydarzenia.
Najwięcej fanów czekało na koncerty Skolima i Blanki. Skolim miał wystąpić o godz. 20.00. Półtorej godziny później artysty nadal jednak nie było na scenie. Występ miał ogromne opóźnienie, a sytuację dodatkowo skomplikowała gwałtowna zmiana pogody.
O godz. 22.30 Sebastian Olszewik, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury i Czytelnictwa w Różanie, przekazał nam, że organizatorzy ustalają, co dalej z koncertami.
Kwadrans później otrzymaliśmy kolejną wiadomość. Organizatorzy deklarowali, że koncerty będą kontynuowane, o ile pozwoli na to ekipa techniczna.
W tym czasie do naszej redakcji telefonowali zdenerwowani mieszkańcy. Po rozpoczęciu ulewy wiele osób jednocześnie ruszyło w stronę parkingów. Drogi w rejonie targowiska szybko się zakorkowały.
To jakiś koszmar. Całe miasto zakorkowane. Od godziny nie mogę się wydostać z rejonu targowiska- mówiła jedna z uczestniczek imprezy. Według relacji czytelników policjanci zaczęli kierować ruchem dopiero przed godz. 23.00. W korku stał również Skolim, na którego koncert część fanów czekała już od około godz. 20.30.
O godz. 22.55 GOKiC opublikował w mediach społecznościowych nagranie, na którym artysta zapraszał publiczność na swój występ.
Pomimo pogody jesteśmy, ludzie wychodzą spod daszków i gramy koncert. Zapraszamy wszystkich bardzo gorąco. Już za 30 minut Różan zapłonie- mówił Skolim. Koncert faktycznie się odbył, jednak uczestniczyła w nim już tylko niewielka część publiczności. Większość osób wcześniej opuściła teren imprezy, zniechęcona pogodą, długim oczekiwaniem i brakiem pewności, czy występy w ogóle dojdą do skutku.
Na scenie pojawiła się również Blanka. Jej koncert rozpoczął się jednak dopiero po północy. Dla wielu uczestników było to zdecydowanie zbyt późno. Część mieszkańców odjechała wcześniej, nie wiedząc, czy impreza będzie kontynuowana.
Wśród uczestników wydarzenia nie brakowało pretensji i rozczarowania. Mieszkańcy podkreślali, że rozumieją problemy spowodowane burzą i ulewnym deszczem, ale trudno było im zaakceptować wielogodzinne opóźnienia oraz chaos komunikacyjny.
Dni Różana zakończyły się więc zupełnie inaczej, niż zakładali organizatorzy i uczestnicy. Koncerty Skolima i Blanki ostatecznie się odbyły, jednak z ogromnym opóźnieniem i przed znacznie mniejszą publicznością. Wielu mieszkańcom finał imprezy będzie kojarzył się przede wszystkim z nawałnicą, korkami i wielogodzinnym oczekiwaniem.
Takie korki pokazywały mapy Google: