RAK
    Szpital w Płońsku szykuje wstrzymanie planowych przyjęć na kilka oddziałów

    Szpital w Płońsku szykuje wstrzymanie planowych przyjęć na kilka oddziałów

    551 odsłon
    Szpital w Płońsku szykuje wstrzymanie planowych przyjęć na kilka oddziałów

    Dodaj komentarz

    Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Płońskiego głos zabrał dyrektor SPZ ZOZ w Płońsku. Robert Makówka zapowiedział, że szpital przez miesiąc nie przeprowadzi planowych przyjęć na prawdopodobnie cztery oddziały. Trafią na nie jedynie pacjenci wymagający natychmiastowej hospitalizacji. Ma to związek z problemami finansowymi, które dodatkowo potęguje brak finansowania za nadwykonania kontraktu przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

    Swoje wystąpienie Robert Makówka zaczął od informacji, iż 2026 rok jest bardzo trudny i specyficzny dla całej służby zdrowia, a po raz pierwszy od 20 lat szpitale powiatowe nie otrzymały dodatkowych środków związanych z nadwykonaniami za zeszły rok. W wielu przypadkach placówki zostały nawet ukarane za takie działania.

    • Niestety za okres od 28 listopada zeszłego roku nie udało się uzyskać finansowania i konsekwencją tego jest blisko 11 mln zł niezapłaconych nadwykonań, a z tych 11 mln zł 82% to są koszty bezpośrednie, czyli koszty związane z płacami i zakupem materiałów. Większość tych procedur to były procedury ratujące życie. W kończącym się półroczu mamy podobną sytuację – mamy blisko jednomiesięczne nadwykonanie kontraktu, mimo że od stycznia próbujemy hamować wykonania na naszych oddziałach. Mimo tego ilość pacjentów jaka trafia do szpitala jest coraz większa i w następnych miesiącach ta sytuacja będzie jeszcze bardziej kuriozalna – zostaną wydłużone kolejki przyjęć planowych , my już w dużej części oddziałów ograniczyliśmy je w sposób radykalny, a w kolejnych to jeszcze się wydłuży. Jeśli mamy nadwykonania, nas po prostu nie stać na to, żeby finansować procedury medyczne, choć według niektórych posłów powinny być finansowane przez samorządy, ale ja nie do końca potrafię zgodzić się z tą opinią – mówił szef płońskiego szpitala. Dodał, że władze placówki koncentrowały się w ostatnim czasie na obronie części położniczej, jednak z drugiej strony obserwowane jest duże obciążanie oddziałów zabiegowych i już w tej chwili wiadomo, że ilość operacji będzie wyższa niż w zeszłym roku, mimo odwołania wielu zabiegów.

    „Ukarani” za ...posiadanie SOR-u

    • Naszym celem jest utrzymanie tych zasobów, które posiadamy do momentu, kiedy pojawią się informacje o tym jak będzie wyglądała w przyszłości sieć szpitali. Niepokojące swą dwa plany, które są po stronie rządu – od 1 lipca zostaniemy jako szpital posiadający SOR „ukarani” tym, że możemy się spodziewać potężnego przypływu pacjentów, a szpitale, które nie mają SOR-u będą mogły zamknąć się na weekend – zamknąć się w piątek po południu i otworzyć w poniedziałek rano. Co to oznacza? Pacjenci będą trafiali do szpitali, które mają SOR. Do nas w tej chwili karetki potrafią przywozić pacjentów spod Poznania, bo krążą po kraju i tacy pacjenci są „podrzucani”. Boję się i jestem przerażony sytuacją, jaka będzie od 1 lipca. Szpitalom, które będą zamykały się na weekend, nie odbierze się środków, a nam się ich nie zwiększy. Oznacza to, że zadłużenie takich szpitali jak nasz będzie się zwiększało - stwierdzał dyrektor Makówka.

    Robert Makówka przybliżył również pomysł resortu zdrowia odnoście zamykania oddziałów chirurgicznych, na których wykonuje się mniej niż 950 operacji, co również może skutkować napływem kolejnych pacjentów. Zdaniem dyrektora widoczny jest tu brak komunikacji między Ministerstwem Zdrowia z MON, ponieważ resort obrony wprost rekomenduje rozwój oddziałów chirurgicznych w kontekście zabezpieczenia na wypadek działań wojennych, a nie ich likwidowanie.

    Sierpień lub wrzesień bez planowych przyjęć?

    • Jako szpital planujemy i niestety bierzemy bardzo mocno pod uwagę, żeby w miesiącu sierpniu lub wrześniu ograniczyć całkowicie przyjęcia planowe i przejść na tryb ostrodyżurowy , ponieważ my dzisiaj wykonujemy kontrakt tylko przy udziale tych procedur, które są nagłe. To oznacza dla pacjentów wielomiesięczne kolejki, natomiast przy takim finansowaniu i przy takiej ilości pacjentów jak obecnie, najprawdopodobniej w okolicach września takie decyzje zostaną podjęte, jeśli chcemy zapewnić ciągłość leczenia. Dziś podjąłem decyzję, że w drugim półroczu nie będziemy wykonywać dwóch rodzajów zabiegów, chodzi o urologię i neurochirurgię. Są to zabiegi planowe, więc NFZ za nie nie zapłaci, a jest to grupa około 500 zabiegów rocznie, więc do końca roku mielibyśmy między 200 a 300 operacji. Jest to decyzja konieczna dla zapewnienia finansowania tych oddziałów i tych usług, które są ostrodyżurowe – argumentował dyrektor. W dalszej części dyskusji, po pytaniu ze strony radnej Elżbiety Wiśniewskiej dodał, że chodzi o oddziały chirurgii, ortopedii, interny oraz prawdopodobnie ginekologii. W kwestii przekładania terminów planowych zabiegów podkreślił on, że pacjenci niestety muszą przygotować się na takie scenariusze, że nie będzie to przesunięcie o kilka miesięcy, ale raczej o rok. W przypadku urologii i neurochirurgii zabiegi zostaną po prostu odwołane.

    Szef płońskiego SPZZOZ przyznał bez ogródek, że jeśli miałby taką możliwość i istniałaby szybka „ścieżka” pozwalająca na rezygnację z SOR-u, podjąłby decyzję o jego zamknięciu. Dodał, że do końca maja przyjęto na SOR-ze ponad 5 tysięcy pacjentów. Wielu z nich nie było z naszego regionu.

    Co sądzisz na ten temat?

    Czytaj cały artykuł u źródła — Plonsk wSieci (plonskwsieci.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era