Przedpokój i korytarz pracują ciężej niż większość pomieszczeń w domu. To tam trafia piach z butów, wilgoć po deszczu, torby z zakupami, dziecięce plecaki i codzienny ruch między pokojami. Chodnik może ochronić podłogę, wyciszyć kroki i uporządkować wejście, ale tylko wtedy, gdy jest dobrze dobrany. Zbyt wąski, śliski albo za gruby szybko zacznie irytować zamiast pomagać. Korytarz to nie dekoracyjna galeria, tylko trasa komunikacyjna
Wybór chodnika często zaczyna się od wzoru. To naturalne, bo produkt ma być widoczny od razu po wejściu do mieszkania. Problem w tym, że korytarz nie działa jak salon. Tutaj liczy się ruch, bezpieczeństwo, czyszczenie i proporcje. Chodnik musi leżeć stabilnie, nie zawijać się przy drzwiach, nie blokować skrzydeł i nie zmieniać codziennego przejścia w tor przeszkód.
W przedpokoju materiał dostaje najwięcej brudu. Piasek, sól zimą, woda z parasola, błoto z butów i kurz z klatki schodowej trafiają właśnie tam. Dlatego chodnik nie powinien być wybierany tak samo jak miękki dywan do sypialni. Potrzebna jest struktura, którą da się regularnie odkurzać i czyścić bez dramatu. Dobrze, jeśli kolor oraz wzór nie pokazują każdej drobinki między sprzątaniami.
Jednocześnie chodnik może bardzo poprawić odbiór mieszkania. Długi, dobrze dopasowany model prowadzi wzrok, wydłuża optycznie przestrzeń i ociepla kory