
Dodaj komentarz
Miał dwa dożywotnie zakazy prowadzenia pojazdów, ponad 2,8 promila alkoholu w organizmie, a mimo to wsiadł za kierownicę. Po dachowaniu seata próbował ukryć się w zbożu. Kilka minut później został zatrzymany przez płońskich policjantów.
Po dachowaniu uciekł w zboże. Miał 2,8 promila i dwa dożywotnie zakazy
W czerwcowy czwartek około godziny 18:30 w miejscowości Cieszkowo Stare (gmina Baboszewo) dachował osobowy seat. - Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, pojazd leżał na dachu, a kierującego nie było . Świadek wskazał, że mężczyzna po wydostaniu się z auta uciekł na pobliskie pole - przekazuje nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska z Komendy Powiatowej Policji w Płońsku.
Policjanci rozpoczęli poszukiwania. - Po kilku minutach 33-letni mieszkaniec gminy Baboszewo wyszedł ze zboża z widocznymi obrażeniami. Świadek potwierdził, że to właśnie on kierował rozbitym samochodem - kontynuuje rzecznik prasowa płońskiej policji.
Jak dowiadujemy się, badanie alkomatem wykazało ponad 2,8 promila alkoholu w jego organizmie . - Mężczyzna przyznał, że prowadził seata. Sprawdzenie w policyjnych systemach wykazało również, że obowiązują go dwa dożywotnie sądowe zakazy prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych - podaje dalej policjantka z Płońska.
Po badaniach w szpitalu 33-latek trafił do policyjnej celi.
Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz niestosowania się do orzeczonych przez sąd zakazów prowadzenia pojazdów. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Prokurator zastosował wobec niego dozór Policji oraz nakaz powstrzymywania się od prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Co sądzisz na ten temat?
Czytaj cały artykuł u źródła — Plonsk wSieci (plonskwsieci.pl)