
Po tragicznym pożarze gospodarstwa w Miłonach, rodzina Banaszków składa podziękowania wszystkim osobom, służbom i instytucjom, które zaangażowały się w akcję gaśniczą i udzieliły pomocy. Ogień potrafi w kilka chwil zniszczyć dorobek całego życia. Pokazuje jednak również, ile dobra jest w ludziach. Gdy przychodzi tak trudna próba, prawdziwe wartości i prawdziwi ludzie ujawniają się natychmiast. Przekonaliśmy się o tym boleśnie, ale jednocześnie niezwykle wzruszająco. Z całego serca pragniemy złożyć najgłębsze wyrazy wdzięczności wszystkim osobom prywatnym, służbom i instytucjom, które bezinteresownie pośpieszyły nam z pomocą podczas tragicznego pożaru naszego gospodarstwa. Dziękujemy za Waszą odwagę, determinację, poświęcenie i ogromne serce. Jeżeli kogoś pominęliśmy, prosimy o wybaczenie. Obecnie działamy w ogromnym stresie i pod dużym obciążeniem psychicznym. Dziękujemy wszystkim osobom, które udostępniły prywatny sprzęt potrzebny podczas akcji gaśniczej. Szczególne słowa wdzięczności kierujemy do najbliższych sąsiadów, mieszkańców oraz znajomych, którzy wykazali się ogromną odwagą i bez wahania ruszyli z pomocą.
Dziękujemy również Burmistrzowi Miasta i Gminy Różan, Panu Piotrowi Świderskiemu, który przybył na miejsce i był z nami w tej trudnej chwili.
Serdeczne podziękowania kierujemy do:
Jednostki Ratowniczo Gaśniczej w Makowie Mazowieckim,
Pomocniczej Jednostki Ratowniczo Gaśniczej w Różanie,
OSP Różan,
OSP Szygi,
OSP Załuzie,
OSP Płoniawy Bramura,
Jednostki Ratowniczo Gaśniczej w Ostrołęce,
OSP Sieluń,
OSP Ogony,
Komendy Policji w Makowie Mazowieckim.
Dziękujemy Państwu Trojanowskim za udostępnienie potężnego beczkowozu oraz ładowarki.Dziękujemy Panom Waldemarowi i Mirosławowi Długołęckim za udostępnienie specjalistycznego pojazdu HDS.Dziękujemy Panu Adamowi Brzuzy za udostępnienie ładowarki teleskopowej. Wyrazy ogromnej wdzięczności kierujemy także do wszystkich osób z Różana i Makowa Mazowieckiego, które koordynowały całą akcję gaśniczą. Pomoc, która płynęła prosto z serca i bez chwili wahania, jest dla nas dowodem, że nawet w najtrudniejszych momentach nie jesteśmy sami.
Dziękujemy Wam wszystkim. Jesteście wielcy. Będziemy o tym pamiętać już zawsze. Rodzina Banaszków z Miłon.
Artykuł sponsorowany