Gdy dni stają się dłuższe, a powietrze wypełnia zapach bzu, nasze wsie i miasta zyskują nowy rytm. Nabożeństwa majowe to coś więcej niż religijny rytuał - to wpisany w nasz krajobraz fenomen, który od pokoleń jednoczy sąsiadów przy przydrożnych kapliczkach i w murach świątyń. Skąd się wzięły "majówki"?
Choć maj kojarzy nam się z polską tradycją, korzenie nabożeństw sięgają słonecznej Italii. Już w XVI wieku św. Filip Nereusz gromadził młodzież na modlitwie i śpiewie przy wizerunkach Matki Bożej, dekorując je wiosennymi kwiatami. Jednak za właściwego twórcę nabożeństwa majowego uważa się jezuitę, o. Alfonso Muzzarellego, który w 1787 roku wydał specjalną broszurę promującą tę praktykę, a później zaprowadził ją w Rzymie za zgodą papieża Piusa VII.
Wiosna, czas odrodzenia życia, naturalnie stała się symbolem Maryi. W teologii katolickiej jest Ona nazywana "Najpiękniejszym Kwiatem ziemi", co idealnie koresponduje z majową przyrodą.
Polska droga do kapliczek
Do Polski nabożeństwo majowe trafiło w pierwszej połowie XIX wieku. Pierwsze oficjalne odprawiono w 1838 roku u jezuitów w Tarnopolu, a niedługo potem, w 1852 roku, w kościele św. Krzyża w Warszawie. Zwyczaj ten błyskawicznie rozprzestrzenił się na c
Czytaj cały artykuł u źródła — Szydlowiecki.eu (Tygodnik Szydłowiecki)