Sprawa budowy nowej linii kolejowej z Przasnysza do Zegrza wkracza w kolejną fazę, a emocje wokół inwestycji nie maleją. Zorganizowane przez senatora Krzysztofa Bieńkowskiego spotkanie konsultacyjne zgromadziło mieszkańców, samorządowców oraz przedstawicieli PKP PLK i projektantów. Choć odbiór ostatecznej koncepcji planowany jest na wrzesień 2026 roku, w dyskusji wciąż pojawiało się wiele pomysłów. Niektóre… zupełne nowe.
PLK o korzeniach projektu Koncepcja, nad którą prace trwają już kolejny rok, opiera się na wielostronnych umowach. Najpierw samorządy zawarły porozumienie o partnerstwie, potem podpisano umowę z PKP PLK. Przyszedł czas na konsultacje społeczne i od tej pory dyskusja zdaje się nie mieć końca. Jak już przekazywaliśmy nie raz, największe spięcia na linii PLK – mieszkańcy, pojawiły się, gdy okazało się, że linia przebiegnie przez Karwacz, a w gminie Przasnysz poprzecina pola i zablokuje drogi. Do tego odnieśli się obecni na spotkaniu przedstawiciele PLK. – Pomysł poprowadzenia linii przy strefie wyszedł od państwa samorządowców, a nie od PLK – tłumaczyli. – Była owszem propozycja puszczenia torów wzdłuż istniejących dróg, jednak przy zakładanych prędkościach pociągów wyprofilowanie tak ostrych łuków okazało się niemożliwe.
Samorządy kompletnie nie zgadzają się z tym twierdzeniem. W obronie stanowiska urzędu stanęła wójt gminy Przasnysz, Grażyna Wróblewska przypominając, że zgłosiła aż 7,5 strony bardzo szczegółowych uwag. – To nie ja byłam autorem pomysłu, żeby kolej cięła działki w gminie Przasnysz – stwierdziła. Drogowa rewolucja: Wiadukty zamiast blokad dróg Projektanci po ostatnim spotkaniu, wzięli jednak pod uwagę zgłoszone do nich uwagi i chcą dostosować koncepcję w taki sposób, by była jak najmniej uciążliwa dla mieszkańców. -W żadnym wariancie nie unikniecie państwo dzielenia działek i zmian w układach drogowych – usłyszeli zebrani. Oto, jakie zmiany być może uda się wprowadzić: Drogi zamykane w miejscu przecięcia się z linią kolejową:
Drogi wewnętrzne ok. km 72,360; km 71,865; km 69,070 gminna km 67,440, gminna 320633 km 64,870 wewnętrzna km 61,140 – zamknięte, zawrotki na końcach dróg Droga gminna 320625 km 62,040 – zamknięta, droga asfaltowa do km 62,500 szer. 5 metrów
Pozostałe drogi:
Droga krajowa dk 57 km 67,010 – budowa wiaduktu kolejowego Droga wojewódzka dw 544 km 69,360 – wiadukt drogowy Droga wewnętrzna Emowo km. 64,000 – przejazd kat. B, konieczne odstępstwo od przepisów rozporządzenia (alternatywnie wiadukt drogowy) Droga przy strefie – łącznik w nowym śladzie do drogi wojewódzkiej Droga gminna 320 603 Dobrzankowo km 66.340- przejazd kat. B konieczne odstępstwo od przepisów rozporządzenia (alternatywnie wiadukt drogowy) Droga powiatowa 3231 km 62,500 Bogate – przejazd kolejowo-drogowy kat. B wyprostowanie podkowy
„To jest kabaret”. Politechnika Warszawska i PAŻP na „nie” Jedną z ciekawszych kwestii, które wyszły podczas konsultacji, okazały się kwestie własnościowe i bezpieczeństwa powietrznego. Przedstawiciel Politechniki Warszawskiej, do której należy teren o powierzchni 103 hektarów, stwierdził, że Politechnika pismo od PLK dostała dopiero w maju.
– Odpowiedzieliśmy na te pismo. Od siebie mogę dodać tylko, że będą dodatkowe problemy chociażby z Polską Agencją Żeglugi Powietrznej, która nie wyraża zgody na taki przebieg. – Od dawna planujemy poważną inwestycję polegającą na budowie pasa startowego wydłużając go do działki w kierunku wschodnim, w stronę miejscowości Karwacz, to kluczowe przedsięwzięcie dla naszego ośrodka. Niezrozumiałym jest przedstawienie koncepcji linii wraz z budową peronu na terenie tej działki. Propozycją z naszej strony jest zaprojektowanie tego odcinka w tunelu lub wykopie i podziemnym przejściem pod drogą 544 – stwierdził przedstawiciel uczelni i dodał „to jest jakiś kabaret”. Nowy wariant: Czy linia przejdzie za rzeką? W trakcie burzliwej dyskusji nad problemem dzielenia pól, senator Krzysztof Bieńkowski wyszedł z zupełnie nową inicjatywą. Padło pytanie, czy istnieje szansa na poprowadzenie linii od Karwacza do Przasnysza – za rzeką. Wskazał, że w tamtym rejonie znajdują się lasy oraz gleby o znacznie niższej wartości użytkowej, co zminimalizowałoby straty dla lokalnego rolnictwa. Projektanci odnieśli się do pomysłu sceptycznie. – Wybudować można wszystko na wszystkim, to jest wyłącznie kwestia kosztów – stwierdzili.
Żal rolników i ZSK w tle Obecni na sali mieszkańcy mieli żal do organizatorów, że zostali zaproszeni do rozmów tak późno, gdy wiele decyzji już zapadło. Pojawiły się też pytania o sens ekonomiczny inwestycji. Jeden z mieszkańców przywołał nową, rządową koncepcję Zintegrowanej Sieci Kolejowej, która zakłada połączenia m.in. z Ciechanowem i Mławą. – Jaki jest sens budować stację w Oszkobłoku, która nie ma perspektyw na przyszłość? Może lepiej wrócić do stacji na ul. Kolejowej? – pytał. Do tej kwestii sceptycznie odniósł się zarówno senator Krzysztof Bieńkowski, jak i starosta Paweł Mostowy. Obaj podkreślił, że nowa ministerialna mapa z połowy czerwca nie była konsultowana z nikim. – Nad naszym projektem pracujemy kilka lat i zobaczcie gdzie jesteśmy. Tamtą koncepcję ktoś narysował w ministerstwie, bez konsultacji z nikim, bez jakichś nawet najmniejszych szczegółów. Nikt nie zagwarantuje, czy i kiedy będą na to środki – stwierdzili. Projektanci z PKP PLK, odpowiadając na zarzuty, tłumaczyli, że nad koncepcją pracuje sztab około 100 ludzi, a każda uwaga mieszkańców jest analizowana. Czasu na kompromisy jest jednak coraz mniej – ostateczny projekt koncepcyjny ma zostać odebrany przez PKP PLK już we wrześniu 2026 roku. Wówczas zostaną zaprezentowane zmiany, które udało się wprowadzić.
ren The post Kolej Przasnysz – Zegrze: Gorące spotkanie z mieszkańcami i nowe pomysły: wiadukty i podziemny tunel w okolicy Karwacza first appeared on InfoPrzasnysz .
Czytaj cały artykuł u źródła — InfoPrzasnysz (sekcja Maków Maz.)