RAK
    Ojciec i syn zginęli w wypadku na Wisłostradzie. Sprawca skazany

    Ojciec i syn zginęli w wypadku na Wisłostradzie. Sprawca skazany

    3458 odsłon
    Ojciec i syn zginęli w wypadku na Wisłostradzie. Sprawca skazany

    "Sprawca wypadku na Wybrzeżu Gdyńskim z 11 lipca 2025 r., gdzie śmierć ponieśli jadący na motocyklu ojciec i syn, skazany na karę łączną 15 lat pozbawienia wolności. Prokurator żądał 19 lat pozbawienia wolności. Prokuratura żoliborska zapowiada apelację od tego wyroku" - poinformowała na portalu X Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

    Sprawca wypadku na Wybrzeżu Gdyńskim z 11 lipca 2025 r., gdzie śmierć ponieśli jadący na motocyklu ojciec i syn, skazany na karę łączną 15 lat pozbawienia wolności. Prokurator żądał 19 lat pozbawienia wolności. Prokuratura żoliborska zapowiada apelację od tego wyroku. Wracali z meczu, zginęli

    Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w 10 lipca 2025 roku późnym wieczorem na Wisłostradzie. Około godziny 23.15 kierujący Oplem zjechał na przeciwległy pas ruchu, doprowadzając do czołowego zderzenia z prawidłowo jadącym motocyklem oraz osobowym Audi. Kierujący Oplem i jego pasażer uciekli.

    Motocyklem podróżował ojciec z synem. Wracali z meczu Legii Warszawa. Pierwszej pomocy udzielili im świadkowie. 12-latek został przetransportowany do szpitala helikopterem LPR. Do szpitala trafił również jego 45-latek, który był reanimowany. Mężczyzna zmarł w szpitalu. Kilka godzin później policja poinformowała, że chłopiec także nie przeżył.

    Kierowca oraz pasażer Opla zostali zatrzymani na terenie dwóch różnych hosteli w Wawrze.

    Motocykl został kompletnie zniszczonyŹródło zdjęcia: Miejski Reporter Motocykl został kompletnie zniszczonyŹródło zdjęcia: Miejski Reporter Motocykl został kompletnie zniszczonyŹródło zdjęcia: Miejski Reporter

    Po wypadku szukali ich całą noc. Policja pokazała zdjęcia

    Sprawca uciekł z miejsca i pił alkohol

    Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu w lutym tego roku. Z jego treści wynikało, że Dawid F. został oskarżony, że "umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym określone w ustawie Prawo o ruchu drogowym".

    Prokuratura zarzucała w nim, że kierujący Oplem jechał z prędkością 108 km/h i zjechał na przeciwległy pas ruchu. Następnie jadąc pod prąd, czołowo zderzył się z prawidłowo poruszającym się motocyklem marki Yamaha, w wyniku czego "kierowca motocykla oraz jego małoletni pasażer zostali wyrzuceni z pojazdu oraz doznali urazów wielonarządowych, skutkujących ich zgonem".

    Następnie - jak wskazała prokuratura - kierowca uciekł z miejsca zdarzenia, po powrocie do mieszkania pił alkohol.

    W tragicznym wypadku zginął ojciec i syn. Jest zgoda na areszt dla podejrzanych

    Śledczy zarzucali też Dawidowi F., że w dniu gdy doszło do tragicznego wypadku, prowadził samochód, łamiąc zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Zakaz ten został wydany przez Sąd Rejonowy w Radomiu 3 września 2024 roku na okres trzech lat.

    Oskarżonemu groziło nawet do 20 lat więzienia.

    Profesor Zoll o słowach sędziego: zaimponowały mi

    "Kara adekwatna do czynów". Biegły o wyroku

    Czytaj cały artykuł u źródła — TVN Warszawa

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era