„Zrozumiał swój błąd”, więc nie trafił za kratki? Sąd uzasadnił decyzję wobec
Sprawca wypadku drogowego, do którego doszło w miniony piątek (17.07) w miejscowości Skrzeszew nie trafił do aresztu, bo zdaniem Sądu Rejonowego w Legionowie, tuż po wypadku miał oświadczyć, że “zrozumiał swój błąd”. Przypomnijmy, że w wyniku zdarzenia ciężko ranny został 17-letni chłopak. Kierujący Chryslerem 55-letni Leszek G. prowadził samochód nie posiadając prawa jazdy.
Przypomnijmy, że w piątek około godz. 16:00 na ul. Familijnej, nieopodal skrzyżowania z ul. Kościelną w miejscowości Skrzeszew doszło do poważnego wypadku drogowego. W jego wyniku poważnych obrażeń ciała doznał młody mężczyzna. 17-latek został przetransportowany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
::news{"type":"see-also","item":"150044"}
Jak udało się ustalić naszej redakcji, ten sam mężczyzna miał być sprawcą także dwóch innych zdarzeń drogowych : z 11 marca 2025 r. w Wieliszewie, na skrzyżowaniu ul. Kościelnej, Polnej i Alei Solidarności, oraz z 13 lipca br. przy skrzyżowaniu ul. Jagiellońskiej i Parkowej w Legionowie.
Sąd nie zgodził się na tymczasowy areszt
Po piątkowym wypadku Prokuratura Rejonowa w Legionowie wystąpiła do sądu o zastosowanie wobec kierującego samochodem 55-letniego Leszka G. aresztu tymczasowego. Posiedzenie aresztowe odbyło się w poniedziałek (20.07). Sąd Rejonowy w Legionowie nie podzielił zdania prokuratora i na areszt się nie zgodził. Wobec 55-latka zastosowano “jedynie” policyjny dozór. Prokuratura już zapowiedziała odwołanie się od tej decyzji.
::news{"type":"see-also","item":"150092"}
O motywy, którymi kierował się sędzia Sądu Rejonowego w Legionowie, nie zgadzając się na zastosowanie tymczasowego aresztowania, zapytaliśmy przedstawicieli legionowskiego wymiaru sprawiedliwości. Nikt jednak nie chciał odnieść się do sprawy, a z pytaniami odesłano nas do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie.
– Zgodnie z zarządzeniem Pani Prezes Sądu Rejonowego w Legionowie informuję, że sprawę przekazano Rzecznikowi Prasowemu Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie. W związku z tym zapytania należy kierować do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie – czytamy w e-mailu, który wpłynął do naszej redakcji z Oddziału Administracyjnego Sądu Rejonowego w Legionowie.
Tak też uczyniliśmy.
Na nasze pytania odpowiedziała rzecznik prasowa ds. karnych Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie, sędzia Beata Tymoszów.
W uzasadnieniu tej decyzji sąd wskazał, że choć zebrany materiał dowodowy ze znacznym prawdopodobieństwem wskazuje, iż podejrzany dopuścił się zarzucanych mu czynów, nie jest konieczne jego osadzenie w areszcie, a dalsze postępowanie karne toczyć się będzie prawidłowo także wtedy, gdy Leszek G. będzie stawiał się na dozór Policji. Sąd stwierdził, że zabezpieczono już cały materiał dowodowy, podejrzany złożył wyjaśnienia, zaś zakaz kontaktowania się z konkretnie wymienionymi świadkami przeciwdziała próbie matactwa procesowego.
"Zrozumiał swój błąd" i obiecał poprawę
Kierując się zasadą proporcjonalności Sąd ocenił, że dla uchronienia społeczeństwa przed ryzykiem podjęcia przez podejrzanego kierowania samochodem nie jest konieczne zastosowanie tymczasowego aresztowania, który jest najsurowszym środkiem zapobiegawczym. Wprawdzie bowiem podejrzany uprzednio nie respektował decyzji o cofnięciu uprawnień do prowadzenia pojazdów, ale po wypadku oświadczył, że zrozumiał swój błąd i nie dopuści się ponownie przestępstwa.
Wśród zarzutów stawianych podejrzanemu znalazło się również wcześniejsze zdarzenie z 13 lipca , polegające na prowadzeniu przez Leszka G. pojazdu mechanicznego mimo braku uprawnień, które zostały mu cofnięte.
::news{"type":"see-also","item":"149906"}
Ministerstwo Sprawiedliwości mówi o nowych wytycznych dla prokuratorów
O całą sprawę zapytaliśmy także w Ministerstwie Sprawiedliwości. Z informacji uzyskanej od tej instytucji wynika, że bezpieczeństwo na polskich drogach to dla Ministerstwa Sprawiedliwości sprawa bezwzględnie priorytetowa.
Każdy przypadek pijanego kierowcy czy osoby wsiadającej za kółko mimo sądowego zakazu to bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia obywateli. Resort nie pozostaje bierny wobec tych zagrożeń i stanowczo reaguje na luki w prawie i konsekwentnie zmierza do zaostrzenia polityki karnej wobec drogowego piractwa.
Resort poinformował w odpowiedzi na nasze zapytania prasowe, że 5 marca 2026 r. zostały wydane wytyczne dla prokuratorów w sprawie czynności podejmowanych w sprawach o przestępstwa z art. 244 k.k. w postaci niestosowania się do orzeczonego przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów oraz z art. 180a k.k.
To jednak nie koniec. W resorcie trwają prace nad zmianami w prawie, które mają jeszcze bardziej uszczelnić system. Zmiany uderzą przede wszystkim w pijanych kierowców oraz osoby ignorujące sądowe zakazy. Tacy sprawcy trudniej uzyskają wyrok w zawieszeniu czy warunkowe zwolnienie z więzienia. Ostrzejsze będą również same zasady egzekwowania zakazów prowadzenia pojazdów.
Co sądzisz na ten temat?