
W czwartek wieczorem strażacy odebrali zgłoszenie dotyczące podejrzenia rozszczelnienia instalacji gazowej w jednym z bloków na Skarpie, niedaleko ronda Grabskich.
Informuje mł. kpt. Wojciech Pietrzak, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej:
Na miejsce natychmiast zadysponowano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemicznego „Płock 6”, a także policję, pogotowie ratunkowe i gazowe. Dyżurny stanowiska kierowania nawiązał kontakt telefoniczny ze zgłaszającym. Mężczyzna poinformował, że odkręcił kurki gazowe w kuchence i chce wysadzić blok. Dyżurny kontynuował rozmowę, starając się uspokoić mężczyznę oraz nakłonić go do zakręcenia gazu, otwarcia okien, drzwi i opuszczenia mieszkania. Rozmowa trwała aż do przybycia strażaków pod drzwi mieszkania. W wyniku negocjacji mężczyzna otworzył drzwi, co umożliwiło ratownikom wejście do mieszkania i szybkie podjęcie działań. Nie był silnie agresywny, jednak próbował wrócić do mieszkania. Strażacy powstrzymywali go przed tym aż do przyjazdu policji. Zespół ratownictwa medycznego zdecydował o przewiezieniu właściciela mieszkania do szpitala. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, wykonali pomiary na klatce schodowej i w mieszkaniu, w którym wyczuwalny był zapach gazu (w środku w tym momencie prawdopodobnie nie było zasilania elektrycznego). Wyłączyli bezpieczniki, przewietrzyli wszystkie pomieszczenia, zakręcili dopływ gazu do budynku na przyłączu głównym. Potem mieszkanie zostało jeszcze raz sprawdzone przez pogotowie gazowe – nie stwierdzono zagrożenia. W budynku przebywało w tym czasie około 110 osób. Zdj. ilustracyjne, fot. Marcin Waszkiewicz / PSP
Gazeta Płocka