1. RAK
  2. ›
  3. Mazowieckie

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie

Więcej z sekcji Mazowieckie

  • Niewyobrażalne bestialstwo! Ktoś poobcinał uszy szczeniakom
  • Przasnysz. Strzelał z wiatrówki do gołębi. 51-latkowi grożą surowe konsekwencje
  • Zmarła śp. Henryka Zofia Kapuścińska. Miała 83 lata
  • 46-latek wpadł na pomiarze prędkości. Zapłaci 1500 zł i pożegnał się z prawem jazdy
  • Godzina „W” w Płocku
  • Zarządzenie Prezydenta Miasta Ostrołęki
  • Oszust podszył się pod kupującego i pracownika portalu. 67-latka straciła oszczędności
  • INFORMACJA Prezydenta Miasta Ostrołęki
  • Co ostrołęczanie chcieliby zmienić w Ostrołęce? Co mówią o cenach i codziennym życiu? (wideo)
  • Nie żyje Andrzej Morozowski. Legendarny dziennikarz rozmawiał także z politykami z Ostrołęki
  • Szpadle poszły w ruch. Archeolodzy wrócili na Łysą Górę. Liczą na przełomowe odkrycia
  • Różański zespół Bez Poręczy już z teledyskiem. Premierze towarzyszył mini koncert (zdjęcia, wideo)
  • Ktoś widział Kropkę? Za jej odnalezienie wysoka nagroda!
  • Będzie film o menonitach z Nowego Wymyśla
  • Azman ocenił dane o wzroście turystyki stomatologicznej
  • Trwa budowa nowego mostu w gminie Krzynowłoga Mała. Obowiązuje czasowa organizacja ruchu
  • Zjechał na pobocze i uderzył w drzewo, samochód przewrócił się na bok. Małżeństwo trafiło do szpitala
  • Maciej Szymański pierwszym transferem Kurpika. Skrzydłowy przechodzi z GKS Łyse
  • Kolekcjonerzy nagród z Gąbina
  • Śmierć rowerzystki w Parzeniu
  • Ewa Bartosik zdominowała mistrzostwa Polski. Trzy złote medale i trzy rekordy kraju
  • Wielkie lotnicze święto w Płocku
  • Ponad 7,2 mln zł z UE na projekty ekologiczne i pomoc społeczną
  • Obwodnica Aglomeracji Warszawskiej coraz bliżej. Trwają prace nad zachodnim odcinkiem, analizowane są cztery warianty
  • Ponad 1,2 mln zł z UE na rozwój usług socjalnych w Grodzisku Mazowieckim
  • Ponad 11,5 mln zł na inwestycje w powiatach grodziskim i warszawskim zachodnim
  • Prawie 3,8 mln zł UE dla gmin Szczawin Kościelny i Radzanowo
  • Plan zamówień publicznych
  • o wartości poniżej 170 tys. zł
  • Oświadczenia majątkowe członków Zarządu
    RAKGURUGURU
    Przepraszamy za cZŁOwieka... Cziko nie żyje… Nie pojmuję, jak można tak potraktować przyjaciela…

    Przepraszamy za cZŁOwieka... Cziko nie żyje… Nie pojmuję, jak można tak potraktować przyjaciela…

    RAK0RAK0przeszczepów
    3036 odsłon
    Przepraszamy za cZŁOwieka... Cziko nie żyje… Nie pojmuję, jak można tak potraktować przyjaciela…

    Mimo ogromnych starań, nie udało się uratować psa znalezionego w sobotę 25 lipca w Alejkach Gomulickiego. Skrajnie wyczerpany i zaniedbany buldożek francuski o imieniu Cziko nie żyje. - Mimo lat "w branży" dalej nie pojmuję, jak można tak potraktować przyjaciela - napisała Marta Kurowska.

    Sprawa swój początek miała w sobotę, 25 lipca, kiedy do redakcji wpłynęła wiadomość od zaniepokojonej czytelniczki, pani Anny. Zauważyła ona leżącego w Alejkach Gomulickiego psa. Wyczerpanym zwierzęciem zajęła się Straż Miejska, a w pomoc natychmiast zaangażowała się Marta Kurowska – nowa kierowniczka Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Pawłowie i działaczka wolontariatu Psiamać. Czworonóg był w tragicznym stanie: skrajnie wychudzony, odwodniony i bez kontaktu z otoczeniem. Miał wprawdzie czip, ale niezarejestrowany, co utrudniło dotarcie do sprawcy zaniedbania.

    • Szukamy właściciela i mam nadzieję, że wyjaśni z jakiego powodu pies tak wygląda. Biorę pod uwagę przewlekłe choroby i nie oceniam z góry. Pies ma czip, ale jak to często bywa bezużyteczny, bo niezarejestrowany! – informowała M. Kurowska. Reklama Początkowo, po podaniu leków i kroplówek, stan psa poprawił się odrobinę, co dawało nadzieję na jego powrót do sił i zdrowia. Niestety, 27 lipca przekazano najgorszą informację.

    • Nie udało się uratować życia Cziko. Tak miał na imię w domu, w którym w końcu stał się przeszkodą, nie przyjacielem... Doprowadzony do tragicznego stanu, mimo starań naszych i weterynarza odszedł... Jestem załamana i wściekła... niewielką pociechą jest to, że ostatnie dni był otoczony miłością i zaopiekowany... – przeczytaliśmy na FB p. Marty. Reklama Śmierć Cziko wywołała ogromne poruszenie w mediach społecznościowych. Obserwatorzy profilu pani Marty nie kryją oburzenia i żalu, domagając się wyciągnięcia konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za ten dramat.

    „Przepraszamy za cZŁOwieka...” – brzmiał jeden z wielu komentarzy w social mediach. W innych pisano, że zwierzę nie jest rzeczą, że nie ma przyzwolenia na znęcanie się nad zwierzętami, że sprawca okrucieństwa powinien ponieść karę oraz to, że jedynym pocieszeniem w tej tragicznej historii pozostaje fakt, że w swoich ostatnich dniach pies nie był sam i wreszcie zaznał opieki, na którą zasługiwał.

    • Serce się kraje. Oby "opiekunowie" zostali ukarani. Bo rozumiem wszystko - ciężka sytuacja, brak pieniędzy, ale jest wiele sposobów pomocy psu w takiej sytuacji i żadnym z nich nie jest zaniedbanie i porzucenie. To nie ludzie, to bestie – skomentowała p. Magda.

    • Brak słów, człowiek to jednak najgorsza istota na świecie... – napisała kolejna czytelniczka.

    • Bardzo przykre…, ile to w sobie zła trzeba mieć, by taką krzywdę zrobić... – dodała p. Kinga.

    • Straszne. Ktoś, kto go doprowadził do takiego stanu powinien ponieść odpowiedzialność! Nie wierzę w to, że rodzina, znajomi czy sąsiedzi nie wiedzą kto był jego właścicielem! Stop okrucieństwu wobec zwierząt! – nie kryła oburzenia p. Olga.

    • Bardzo mi przykro. Przede wszystkim z powodu tego bezbronnego psa, któremu człowiek zgotował tak tragiczny los. Żadne zwierzę nie zasługuje na cierpienie i na to, by w swoim własnym domu stać się przeszkodą, a nie przyjacielem. Ale jest mi też ogromnie przykro z Twojego (od red. - p. M. Kurowskiej) powodu, bo wiem, że zrobiłaś wszystko, co było możliwe, żeby go uratować. Dałaś mu to, czego wcześniej zabrakło – troskę, bezpieczeństwo, godność i miłość. Odebrałaś mu samotność, a w ostatnich dniach także ból i cierpienie. To, że odszedł, nie jest Twoją porażką. Porażką jest to, że są między nami ludzie, którzy są zdolni tak skrzywdzić bezbronne stworzenie. Teraz za tęczowym mostem jest już szczęśliwy - stwierdziła p. Teresa.

    Historia Cziko to apel do nas wszystkich. Apel o szybkie reagowanie, kiedy widzimy/ wiemy/ przypuszczamy, że zwierzakowi dzieje się lub może dziać się krzywda. Warto też pamiętać, że czasami największe dramaty zwierząt rozgrywają się tuż obok nas, za zamkniętymi drzwiami do domu sąsiada, na osiedlu, sąsiednim podwórku. A nasza reakcja jest dla czworonogów jedynym ratunkiem. Dlatego nie bądźmy obojętni. Prawdziwe człowieczeństwo mierzy się bowiem nie słowami, lecz tym, jak traktujemy tych, którzy sami o pomoc prosić nie mogą.

    Chociaż w historii Cziko zabrakło szczęśliwego zakończenia, to od naszej wspólnej wrażliwości zależy czy będzie to ostatnia taka historia w naszym mieście.

    Zwierzę to nie zabawka na chwilę – to odpowiedzialność, do której wielu wciąż nie dorosło.

    Obserwuj nas na Google News

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.