Miej serce, zostań rodziną zastępczą [AUDIO]
Mają serce i dają serce – tak można powiedzieć o osobach, które zajmują się rodzicielstwem zastępczym. Na terenie powiatu garwolińskiego funkcjonuje 77 rodzin zastępczych, które dały miłość i dach nad głową 112 dzieciom.
Rodzina zastępcza to forma opieki nad dzieckiem pozbawionym wsparcia rodziców biologicznych. Na czym polega, jakie są obowiązki rodziców zastępczych i kto może nimi zostać – o tym mówiła na naszej antenie psycholog z Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Garwolinie, pani Dana Woźniak.
– Rodzicielstwo zastępcze jest skierowane do dzieci, których rodzice biologiczni z różnych powodów nie są w stanie zapewnić im odpowiedniej opieki i wychowania. Rodzina zastępcza nie jest rodziną adopcyjną – podkreśla psycholog. – Dziecko trafia do niej czasowo, do momentu uregulowania jego sytuacji rodzinnej.
Jak dodaje, rodzina zastępcza zapewnia dziecku przede wszystkim bezpieczeństwo, opiekę i możliwość prawidłowego rozwoju. – Bardzo często dzieci, które trafiają do pieczy zastępczej, mają za sobą trudne doświadczenia, zaniedbanie, przemoc, uzależnienia w rodzinie biologicznej. Potrzebują czasu, żeby zaufać dorosłym, poczuć się kochane i ważne – mówi Dana Woźniak.
Rodzic zastępczy musi być gotowy na pracę nie tylko z dzieckiem, ale też – w miarę możliwości – z jego rodziną biologiczną. – System pieczy zastępczej nastawiony jest na to, żeby dziecko wróciło do swojej rodziny, jeśli tylko będzie to możliwe i bezpieczne. Dlatego rodzina zastępcza współpracuje z Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie, sądem, kuratorami, terapeutami. Często wspiera także rodziców biologicznych w wychodzeniu z kryzysu – tłumaczy psycholog.
Kto może zostać rodziną zastępczą?
– Rodziną zastępczą mogą zostać małżonkowie albo osoba niepozostająca w związku małżeńskim – mówi Dana Woźniak. – Najważniejsze jest to, żeby kandydaci dawali rękojmię należytego sprawowania pieczy zastępczej, mieli stałe źródło utrzymania, byli zdrowi, niekarani i gotowi na przyjęcie dziecka do swojej rodziny.
Nie ma wymogu posiadania własnych dzieci, ani określonego statusu materialnego ponad podstawowy, zapewniający dobre warunki bytowe. – Nie szukamy rodzin idealnych, bogatych czy bezproblemowych. Szukamy ludzi z sercem, odpowiedzialnych, stabilnych emocjonalnie, którzy są gotowi przyjąć dziecko z jego historią, trudnościami i potrzebami – podkreśla psycholog.
Osoby, które chciałyby zostać rodziną zastępczą, powinny zgłosić się do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Garwolinie.
– Pierwszym krokiem jest kontakt z PCPR – wyjaśnia Dana Woźniak. – Zapraszamy na rozmowę, podczas której opowiadamy, czym jest rodzicielstwo zastępcze, jakie są prawa i obowiązki, jakie wsparcie oferuje państwo. Rozmawiamy o motywacji kandydatów, o ich sytuacji rodzinnej, mieszkaniowej.
Kolejnym etapem jest szkolenie. – Kandydaci przechodzą cykl szkoleń przygotowujących do pełnienia funkcji rodziny zastępczej. Uczą się m.in. o rozwoju dziecka, o skutkach traumy, o metodach wychowawczych, o współpracy z instytucjami. Szkolenie kończy się opinią i zaświadczeniem kwalifikacyjnym – mówi psycholog.
Rodziny zastępcze otrzymują wsparcie finansowe. – Na każde dziecko umieszczone w rodzinie zastępczej przysługuje świadczenie na pokrycie kosztów utrzymania, dodatki oraz dostęp do specjalistycznej pomocy: psychologów, pedagogów, terapeutów. Nie jest to jednak forma zarobkowania – zaznacza Dana Woźniak. – To przede wszystkim służba, misja, decyzja o przyjęciu dziecka do swojej rodziny i serca.
Jak wygląda codzienność rodziny zastępczej?
– W dużej mierze jest podobna do codzienności każdej rodziny – opowiada psycholog. – Jest szkoła, obowiązki domowe, wspólne spędzanie czasu, wyjazdy, święta. Ale są też dodatkowe wyzwania: wizyty u specjalistów, rozprawy sądowe, kontakty dziecka z rodziną biologiczną, praca nad jego emocjami, traumą.
Dzieci w pieczy zastępczej często mają za sobą doświadczenia odrzucenia, przemocy, zaniedbania. – Czasem reagują złością, buntem, wycofaniem. Dlatego tak ważna jest cierpliwość, konsekwencja i współpraca rodziny zastępczej z psychologiem, pedagogiem, terapeutą. Nikt nie zostaje z tym sam – zapewnia Dana Woźniak.
Rodzicielstwo zastępcze to nie tylko trud, ale też ogromna satysfakcja. – Największą nagrodą jest widzieć, jak dziecko się zmienia – mówi psycholog. – Jak zaczyna się uśmiechać, ufać dorosłym, rozwijać swoje zainteresowania, osiągać sukcesy w szkole. Jak z czasem doświadczenia krzywdy ustępują miejsca doświadczeniom miłości i bezpieczeństwa.
Na terenie powiatu garwolińskiego wciąż brakuje rodzin zastępczych.
– Mamy dzieci, które czekają na umieszczenie w rodzinnej pieczy zastępczej – mówi Dana Woźniak. – Chcielibyśmy, żeby każde dziecko, które nie może wychowywać się w swojej rodzinie, miało szansę trafić do domu, gdzie będzie kochane i bezpieczne. Dlatego zachęcamy mieszkańców powiatu: miej serce, zostań rodziną zastępczą.
Psycholog przypomina, że rodziny zastępcze nie są pozostawione same sobie. – PCPR oferuje stałe wsparcie: konsultacje, pomoc psychologiczną, grupy wsparcia, szkolenia. Rodzice zastępczy mogą liczyć na to, że w trudnych momentach nie zostaną sami.
Osoby zainteresowane rodzicielstwem zastępczym mogą uzyskać szczegółowe informacje w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Garwolinie. – Zapraszamy do kontaktu, do rozmowy, do zadawania pytań. Czasem wystarczy jedno spotkanie, żeby rozwiać wątpliwości, uporządkować wiedzę i podjąć decyzję o rozpoczęciu szkolenia – mówi Dana Woźniak.
– Rodzina zastępcza to zwykli ludzie, którzy podejmują niezwykłą decyzję: otwierają swój dom i serce dla dziecka, które tego bardzo potrzebuje – podsumowuje psycholog. – Jeśli ktoś czuje, że ma w sobie gotowość, empatię i pragnienie, żeby dać dziecku dom, zachęcamy, by się z nami skontaktował.
[AUDIO] Rozmowa z Daną Woźniak, psychologiem z Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Garwolinie, o rodzicielstwie zastępczym w powiecie garwolińskim.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.