
Wesele może dziś kosztować nawet 100 tysięcy złotych, a część młodych spłaca je jeszcze długo po dniu, na który czekali i który planowali przez wiele miesięcy. Goście z kolei zastanawiają się, czy tysiąc złotych w kopercie nadal wystarczy. Przy cenach od 350 do 390 złotych za osobę weselne wydatki robią się coraz bardziej bezlitosne.
Organizacja wesela od dawna wiąże się z dużymi wydatkami, jednak w ostatnich latach rachunki wyraźnie poszły w górę. Na terenie Ostrołęki i okolic cena za jedną osobę najczęściej mieści się obecnie w przedziale od 350 do 390 złotych . Przy stu zaproszonych gościach sama sala z menu oznacza więc koszt od 35 do 39 tysięcy złotych. To dopiero początek wydatków. Do rachunku trzeba doliczyć muzykę, fotografa, kamerzystę, dekoracje, stroje, obrączki, transport, alkohol oraz dodatkowe atrakcje. W przypadku większego przyjęcia końcowa kwota może zbliżyć się do 100 tysięcy złotych , a czasem nawet ją przekroczyć. Nie każda para ma taką sumę odłożoną. Jedni mogą liczyć na pomoc rodziców, inni rezygnują z części atrakcji lub zmniejszają liczbę gości. Są również osoby, które decydują się na pożyczkę albo kredyt, wierząc, że część poniesionych kosztów uda się odzyskać dzięki weselnym kopertom.
Tysiąc złotych w kopercie staje się normą?
Wraz ze wzrostem cen zmieniają się również oczekiwania dotyczące prezentów. Coraz częściej można usłyszeć, że para zaproszona na wesele powinna włożyć do koperty co najmniej tysiąc złotych. W przypadku najbliższej rodziny kwoty bywają znacznie wyższe. Dla wielu osób taki wydatek stanowi jednak spore obciążenie. Sam prezent to przecież nie wszystko. Trzeba kupić odpowiedni strój, zadbać o fryzurę, dojechać na miejsce, a czasem także opłacić nocleg lub opiekę nad dziećmi. Jeżeli w ciągu lata pojawia się kilka zaproszeń, udział w uroczystościach może kosztować rodzinę kilka tysięcy złotych. Właśnie dlatego zasada, według której koperta powinna pokryć koszt miejsca przy stole, budzi coraz więcej wątpliwości. Gość nie ma wpływu na wybór lokalu, menu, zespołu czy dekoracji. Nie powinien więc czuć się zobowiązany do finansowania decyzji podjętych przez młodą parę.
Koperta to prezent, a nie rachunek
Zaproszenie na wesele powinno oznaczać, że nowożeńcom zależy na obecności bliskiej osoby. Tymczasem przy coraz wyższych kosztach uroczystości łatwo wpaść w pułapkę liczenia, kto ile przyniesie i czy dana koperta pokryje wydatki. Prezent powinien zależeć przede wszystkim od możliwości finansowych gościa oraz jego relacji z młodą parą. Innej kwoty można oczekiwać od rodziców czy rodzeństwa, a innej od dalszych krewnych lub znajomych. Nie ma jednej właściwej sumy, która obowiązywałaby wszystkich. Nie każdy może pozwolić sobie na przekazanie tysiąca złotych. Nie oznacza to jednak, że powinien zrezygnować z udziału w uroczystości albo czuć się gorzej od pozostałych zaproszonych. Obecność, wspólne świętowanie i szczere życzenia również mają wartość.
Wesele nie zawsze się zwraca
Przekonanie, że koszt przyjęcia uda się pokryć z kopert, coraz częściej rozmija się z rzeczywistością. Nawet wysokie prezenty mogą nie wystarczyć, gdy do podstawowych wydatków dochodzą liczne dodatki. Im bardziej wystawna uroczystość, tym większe ryzyko, że po zliczeniu wszystkich rachunków w domowym budżecie pozostanie duża luka. Z tego powodu część par decyduje się na mniejsze przyjęcie. Zamiast dużej sali i długiej listy gości wybierają rodzinny obiad, kameralne wesele albo uroczystość bez wielu kosztownych atrakcji. Dzięki temu mogą świętować ważny dzień bez presji, że każda koperta musi mieć określoną wartość. Wesele jest wydarzeniem, na które wiele osób czeka latami i które przygotowuje przez długie miesiące. Nie powinno jednak stawać się początkiem finansowych problemów ani powodem stresu dla zaproszonych gości. Gdy najważniejsza staje się zawartość kopert, łatwo zapomnieć, że tego dnia miało chodzić przede wszystkim o wspólne przeżywanie ważnej chwili.
Patrycja Ścięgaj
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.