Drodzy Czytelnicy i Czytelniczki! Pojawiła się nietypowa prośba o pomoc przekazana przez Parafię MB Pocieszycielki Strapionych w Winnicy. Jak się okazuje, wakacyjna pogoda i pragnienie wolności uderzają do głowy nie tylko nam, ludziom, ale również... zwierzętom gospodarskim.
25 lipca 2026 roku w miejscowości Domosław doszło do zuchwałej ucieczki. Z zagrody w nieznanym kierunku oddaliła się pewna spragniona przygody i przyrody… jałówka.
Rysopis krowiej uciekinierki:
Czerwona z białym łbem (prawdziwa wiejska piękność!).
Cechy szczególne to zupełny brak rogów – ewidentnie uciekała w pokojowych zamiarach.
Rasa: Simental mięsny – brzmi dumnie, co zapewne tłumaczy jej silną potrzebę niezależności i zwiedzania świata.
Nie wiemy czy nasza bohaterka postanowiła wybrać się na samotną pielgrzymkę, czy po prostu uznała, że trawa na łąkach bliżej Winnicy jest z jakiegoś powodu bardziej soczysta, a wiatr w sierści – bardziej orzeźwiający. Jedno jest pewne: właściciel bardzo się martwi i czeka na jej powrót.
Jeśli podczas spaceru, wycieczki rowerowej lub w drodze do kościoła spotkacie Państwo samotnie spacerującą, urokliwą czerwoną jałówkę, która rozgląda się po okolicy z miną zagubionej turystki – nie próbujcie pytać jej o drogę, tylko chwytajcie za telefony!
Telefony kontaktowe do "biura poszukiwań":
511 113 498
798 169 718
Miejcie oczy szeroko otwarte. Pomóżmy domosławskiej uciekinierce bezpiecznie wrócić do własnego koryta, zanim na dobre rozsmakuje się w wolności...
Obserwuj nas na Google News
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.