1. RAK
  2. ›
  3. Mazowieckie

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie

Więcej z sekcji Mazowieckie

  • Mazovia Romantica. Wyjątkowe koncerty muzyki klasycznej w Przasnyszu i Krasnem
  • Strażacy gasili ognisko rozpalone w pobliżu kilku hektarów zboża
  • Informacje z Mazowsza 5 sierpnia 2026r.
  • Niemowlę zmarło z wyziębienia. Chcą przedstawić zarzuty matce, nie mogą jej znaleźć
  • Teczka, koperta i karta – gmina wspiera bezpieczeństwo seniorów
  • Niewyobrażalne bestialstwo! Ktoś poobcinał uszy szczeniakom
  • Przasnysz. Strzelał z wiatrówki do gołębi. 51-latkowi grożą surowe konsekwencje
  • Zmarła śp. Henryka Zofia Kapuścińska. Miała 83 lata
  • 46-latek wpadł na pomiarze prędkości. Zapłaci 1500 zł i pożegnał się z prawem jazdy
  • Godzina „W” w Płocku
  • Zarządzenie Prezydenta Miasta Ostrołęki
  • Oszust podszył się pod kupującego i pracownika portalu. 67-latka straciła oszczędności
  • INFORMACJA Prezydenta Miasta Ostrołęki
  • Co ostrołęczanie chcieliby zmienić w Ostrołęce? Co mówią o cenach i codziennym życiu? (wideo)
  • Nie żyje Andrzej Morozowski. Legendarny dziennikarz rozmawiał także z politykami z Ostrołęki
  • Szpadle poszły w ruch. Archeolodzy wrócili na Łysą Górę. Liczą na przełomowe odkrycia
  • Ktoś widział Kropkę? Za jej odnalezienie wysoka nagroda!
  • Różański zespół Bez Poręczy już z teledyskiem. Premierze towarzyszył mini koncert (zdjęcia, wideo)
  • Będzie film o menonitach z Nowego Wymyśla
  • Azman ocenił dane o wzroście turystyki stomatologicznej
  • Trwa budowa nowego mostu w gminie Krzynowłoga Mała. Obowiązuje czasowa organizacja ruchu
  • Maciej Szymański pierwszym transferem Kurpika. Skrzydłowy przechodzi z GKS Łyse
  • Kolekcjonerzy nagród z Gąbina
  • Śmierć rowerzystki w Parzeniu
  • Ewa Bartosik zdominowała mistrzostwa Polski. Trzy złote medale i trzy rekordy kraju
  • Wielkie lotnicze święto w Płocku
  • Ponad 7,2 mln zł z UE na projekty ekologiczne i pomoc społeczną
  • Obwodnica Aglomeracji Warszawskiej coraz bliżej. Trwają prace nad zachodnim odcinkiem, analizowane są cztery warianty
  • Ponad 1,2 mln zł z UE na rozwój usług socjalnych w Grodzisku Mazowieckim
  • Ponad 11,5 mln zł na inwestycje w powiatach grodziskim i warszawskim zachodnim
    RAKGURUGURU
    Zbiórka podpisów pod referendum o odwołanie Trzaskowskiego rusza 30 lipca. Ile podpisów i jaki próg trzeba pokonać w Warszawie

    Zbiórka podpisów pod referendum o odwołanie Trzaskowskiego rusza 30 lipca. Ile podpisów i jaki próg trzeba pokonać w Warszawie

    0przeszczepów
    2936odsłon
    Zbiórka podpisów pod referendum o odwołanie Trzaskowskiego rusza 30 lipca. Ile podpisów i jaki próg trzeba pokonać w Warszawie

    W czwartek 30 lipca na ulicach Warszawy pojawią się wolontariusze w pomarańczowych kamizelkach, którzy rozpoczną zbiórkę podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego oraz Rady Warszawy. Za akcją stoi obywatelska inicjatywa Stołeczna Operacja Referendalna, a jej organizatorzy mają na zebranie wymaganych podpisów 60 dni. Od tego, ilu mieszkańców złoży podpis, zależy, czy do głosowania w ogóle dojdzie.

    Zdjęcie poglądowe. Fot. Shutterstock Kto i co uruchamia w czwartek Inicjatywę firmuje Stołeczna Operacja Referendalna, na której czele stoi Maciej Wilk, prezes Fundacji Polskiego Rozwoju. Start zbiórki na 30 lipca zapowiedział 24 lipca w mediach społecznościowych, informując, że dokumenty są już gotowe, a  wolontariusze w kamizelkach  pojawią się we wszystkich dzielnicach miasta. Celem akcji jest doprowadzenie do referendum, w którym mieszkańcy zdecydowaliby o odwołaniu zarówno prezydenta Warszawy, jak i całej Rady Miasta. Organizatorzy przedstawiają przedsięwzięcie jako inicjatywę obywatelską, niezależną od partii. Z relacji medialnych wynika, że w podobnych akcjach w innych miastach ugrupowania polityczne częściej  przyłączały się  do już trwających zbiórek, niż same je uruchamiały, a decyzje o zaangażowaniu zapadały odrębnie dla każdego miasta. Ile podpisów trzeba zebrać i jaki próg naprawdę decyduje Zasady określa ustawa z 15 września 2000 roku o referendum lokalnym. Aby wniosek o odwołanie władz miasta przed końcem kadencji mógł zostać złożony, organizatorzy muszą w ciągu 60 dni zebrać podpisy co najmniej 10 procent uprawnionych do głosowania, czyli w Warszawie  około 132 tysięcy  osób. Zebranie tej liczby otwiera dopiero drogę do wyznaczenia terminu referendum. Prawdziwą barierą jest jednak frekwencja. Referendum w sprawie odwołania jest ważne, gdy weźmie w nim udział co najmniej trzy piąte liczby osób, które głosowały w ostatnim wyborze danego organu, co w stolicy oznacza  około 450 tysięcy  głosujących. Jak zauważył Grzegorz Wysocki, uczestnik nieudanej warszawskiej akcji referendalnej z 2013 roku, w praktyce trzeba zebrać znacznie więcej niż minimum, nawet około 200 tysięcy podpisów, bo część z nich zostaje odrzucona przy weryfikacji. Co zarzucają prezydentowi organizatorzy Lista zarzutów, którą posługują się inicjatorzy, jest długa i dotyczy przede wszystkim zarządzania miastem. Organizatorzy twierdzą, że ratusz nie panuje nad miejskimi spółkami i instytucjami, i wskazują na  przerost administracji , którą szacują na ponad 9 tysięcy etatów urzędniczych, o 50 procent więcej niż w 2005 roku, kosztujących według nich około 2 miliardów złotych rocznie. To wyliczenia strony zbierającej podpisy, a nie dane potwierdzone przez miasto. W dokumentach akcji pojawiają się też awarie w oczyszczalni Czajka, przedłużający się remont Sali Kongresowej oraz decyzje uderzające w kierowców, od zwężania ulic i likwidacji miejsc parkingowych po Strefę Czystego Transportu. Organizatorzy zarzucają wreszcie prezydentowi, że traktuje urząd jako  przystanek w karierze  ogólnopolskiej i w ratuszu, jak piszą, jedynie „bywa”. Co na to ratusz i w jakim momencie przychodzi akcja Zbiórka startuje kilka tygodni po tym, jak Rada Warszawy udzieliła Rafałowi Trzaskowskiemu  wotum zaufania i absolutorium  za wykonanie budżetu za 2025 rok, głównie głosami klubu Koalicji Obywatelskiej. Formalnie prezydent ma więc za sobą pozytywną ocenę większości radnych, choć debata przed głosowaniem była burzliwa i zdominowała ją afera wokół Szpitala Południowego. Właśnie ta sprawa stała się tłem ostatnich tygodni. W jej następstwie prezydent odwołał zarząd szpitala, przyjął dymisje dwóch wiceprezydentek, Renaty Kaznowskiej i Aldony Machnowskiej-Góry, oraz zapowiedział  odpolitycznienie spółek  miejskich. Ratusz przedstawia te działania jako porządkowanie miasta, podczas gdy organizatorzy referendum traktują je jako argument na rzecz zmiany władzy. Sama inicjatywa nie oznacza jeszcze, że do referendum dojdzie. Warszawa nie jest wyjątkiem, to fala akcji referendalnych Próba odwołania włodarza w połowie kadencji wpisuje się w szerszy trend ostatnich miesięcy. W tym roku mieszkańcy Krakowa w referendum odwołali prezydenta Aleksandra Miszalskiego, a akcja referendalna toczyła się także w Radomiu, co pokazuje, że tego typu inicjatywy  przestały być rzadkością . Za każdym razem kluczowa okazywała się mobilizacja i frekwencja, a nie sam start zbiórki. Warszawa ma w tej materii własne doświadczenie. W październiku 2013 roku odbyło się referendum w sprawie odwołania ówczesnej prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz, które okazało się  nieważne z powodu  zbyt niskiej frekwencji. To właśnie ten próg, a nie liczba zebranych podpisów, przesądził wtedy o wyniku i pozostaje głównym wyzwaniem także dla obecnych organizatorów. Co to oznacza dla Ciebie? Zbiórka podpisów na warszawskich ulicach Od czwartku wolontariuszy w pomarańczowych kamizelkach można spotkać w każdej dzielnicy, na placach, skwerach i przy głównych ciągach pieszych. Złożenie podpisu jest dobrowolne, a jego brak nie rodzi żadnych konsekwencji, więc decyzja o poparciu wniosku należy wyłącznie do mieszkańca. Podpis pod wnioskiem oznacza poparcie dla przeprowadzenia referendum, a nie automatyczne odwołanie władz miasta. Cała procedura rozłożona jest w czasie. Organizatorzy mają 60 dni na zebranie podpisów, a następnie przewidziano około 30 dni na ich weryfikację, i dopiero potem możliwe jest wyznaczenie terminu głosowania. Realny wpływ na losy prezydenta i Rady Miasta będzie miała dopiero frekwencja w ewentualnym referendum, bo to ona przesądza o jego ważności. Dla mieszkańca stolicy praktyczny wniosek jest prosty. Najbliższe tygodnie przyniosą w przestrzeni publicznej intensywną kampanię obu stron, zbierających podpisy oraz broniących ratusza. Rzetelna ocena wymaga sięgnięcia po konkretne dane o mieście, a nie po hasła z ulotek i mediów społecznościowych, niezależnie od tego, którą stronę sporu się popiera. Artykuł Zbiórka podpisów pod referendum o odwołanie Trzaskowskiego rusza 30 lipca. Ile podpisów i jaki próg trzeba pokonać w Warszawie pochodzi z serwisu Warszawa W Pigułce .

    Czytaj cały artykuł u źródła — Warszawa w Pigułce

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA