
Od pewnego czasu Ostrołęczanie mogą w wielu miejscach - na plakatach, miejskich imprezach, sygnowanych przez miasto gadżetach, także na koszulkach - oglądać charakterystyczny, geometryczny wizerunek misia z podpisem "Miasto Ostrołęka". Niedźwiadek kolorystyką nawiązuje do barw miasta. Nasuwa się oczywiste pytanie: Czy to nowe logo Ostrołęki? Zapytaliśmy o to w ratuszu. Ale zanim napiszemy jaką odpowiedź uzyskaliśmy, odrobina historii. I nieco wstępu.
Oficjalnymi symbolami władz samorządowych różnych szczebli są wciąż herb i flaga. Ich wzory zatwierdzane są przez radę gminy/miasta/powiatu w drodze uchwały, po spełnieniu szeregu wymogów formalnych. Równie skrupulatnie regulowane są zasady używania tych symboli.
Dziś wiele miast, ale także innych jednostek samorządowych stosuje powszechnie loga. Ich tworzenie, zatwierdzanie i stosowanie nie jest już tak rygorystycznie normowane. W praktyce loga i zasady ich stosowania i wykorzystywania są regulowane albo zarządzeniami albo uchwałami rad.
Coraz mniej czytelny znak jakości
Ostrołęka ma swoje logo. Stworzył je w 2001 roku Leszek Sokoll - artysta plastyk, wieloletni kierownik Galerii Ostrołęka. Sokoll wygrał ogłoszony przez ówczesny zarząd miasta konkurs. Stworzone przez niego logo to zielona litera "O" z żółtym wypełnieniem, przez którą przechodzi niebieska wstęga. Kolory nawiązują oczywiście do flagi miasta. "Przepływająca" przez "O" niebieska wstęga to symbol Narwi, ale też charakterystycznej formy mostu im. Madalińskiego. Całość układa się w literę "Q" - dziś już nieco mniej czytelny, ale kiedyś jednoznacznie kojarzony symbol jakości.
Tyle, że co było wizualnie i symbolicznie atrakcyjne 25 lat temu, dziś już nie jest. Już w 2019 roku pisaliśmy o planach stworzenia nowego logo miasta. Z takim pomysłem wyszedł radny Mariusz Łuba, który zwrócił się z tym do ówczesnego prezydenta Łukasza Kulika.
Przeczytaj: Potrzebne nowe logo Ostrołęki
Radny Mariusz Łuba zwracał wtedy uwagę, że ratusz obok logo stworzonego przez Leszka Sokolla posługuje się też grafiką autorstwa Radosława Jastrzębskiego - stylizowanym napisem "Ostrołęka" wpisanym w zarysy charakterystycznych budowli. Prezydent Łukasz Kulik odpowiedział, przypomnijmy: 7 lat temu, że faktycznie z identyfikacją wizualną miasta nie jest najlepiej. I że warto zrobić z tym porządek.
Po czym sprawa ucichła. Zazwyczaj dzieje się tak, że nowe logo - jak to miało miejsce w Ostrołęce ćwierć wieku temu - wybierane jest w drodze konkursu. Czy to otwartego, czy skierowanego do wybranych projektantów.
Miś Schrödingera
Tymczasem już jakiś czas temu objawił się w mieście wspomniany we wstępie geometryczny miś. Towarzyszył Ostrołęczanom już podczas tegorocznych Dni Ostrołęki wyświetlany na ekranach na scenie na plaży. Potem zaczął się pojawiać na miejskich gadżetach, między innymi na koszulkach. Mało tego, zaczął nawet mutować - w nieco zmienionej formie stał się graficznym symbolem Budżetu Inicjatyw Młodzieżowych. Misia nikt jednak oficjalnie nie zaprezentował. Na próżno szukać o nim jakichś informacji w oficjalnych kanałach miasta.
W związku z tym spytaliśmy w ratuszu czy to nowe, oficjalne logo miasta. Okazuje się, że na razie to jeszcze nie logo. Ale został stworzony "z myślą o logo". No i już używany jak logo. Czyli nie logo, ale jakby logo. Istny Miś Schrödingera.
Spytaliśmy także kto jest autorem projektu misia, ile to miasto kosztowało i czy ratusz ogłosił jakiś konkurs na nowe, jak się okazuje dopiero przyszłe, logo miasta.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.