1. RAK
  2. ›
  3. Mazowieckie

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Najdłuższy oddech. Po chorobie wróciła na Mistrzostwa Świata

    Najdłuższy oddech. Po chorobie wróciła na Mistrzostwa Świata

    RAK0RAK0przeszczepów
    1645 odsłon
    Najdłuższy oddech. Po chorobie wróciła na Mistrzostwa Świata

    An athlete has made a significant comeback to the World Championships after overcoming an illness. This return is highlighted as a testament to perseverance, possibly symbolizing a 'longest breath' achievement.

    PIASECZNO Po ciężkiej operacji nowotworowej mogła zrezygnować z aktywności. Zamiast tego wróciła do freedivingu – nurkowania na wstrzymanym oddechu. Po zaledwie kilkumiesięcznych przygotowaniach 64-letnia kobieta wystartowała w Mistrzostwach Świata w Budapeszcie jako najstarsza zawodniczka. Nie udało się wywalczyć medalu, bo to było z założenia niemożliwe, ale wróciła z poczuciem dumy, wiarą we własne możliwości i doświadczeniem, które jest warte więcej niż wszelkie trofea sportowe.

    Dla Doroty Łeweć freediving nie jest sportem, lecz sposobem na życie. Sama zresztą nie lubi nazywać siebie sportsmenką. – Freediving jest moim hobby. Sportowcami są ludzie, którzy większość swojego czasu poświęcają treningom i rywalizacji. Ja po prostu kocham nurkowanie i robię to dlatego, że sprawia mi radość – mówi. Jej przygoda z nurkowaniem rozpoczęła się w 2000 roku. Wtedy ukończyła pierwszy kurs nurkowy z butlami, a niemal równocześnie odkryła nurkowanie na wstrzymanym oddechu. Były to pionierskie czasy polskiego freedivingu. – Nikt nie miał wtedy profesjonalnego sprzętu. Nie było pianek, nie było zabezpieczeń. Pierwsze nurkowanie w polskim jeziorze odbyłam... w góralskim swetrze i rękawiczkach. Zmarzłam potwornie – wspomina z uśmiechem. Później zajęła się nurkowaniem ze sprzętem, zdobyła uprawnienia instruktorskie, napisała książkę „Nurkująca kobieta” i popularyzowała kobiece nurkowanie w Polsce.

    Diagnoza, która wszystko zmieniła

    Przełom nastąpił pod koniec 2022 roku. Lekarze zdiagnozowali u niej rzadki nowotwór. – Po operacji biodra leżałam sama w domu. Dzięki pomocy sąsiadów mogłam dojść do łazienki czy przygotować sobie jedzenie. Wtedy pomyślałam, że jeśli poradziłam sobie z czymś takim, to nie zrezygnuję z nurkowania – opowiada Dorota Łeweć. Noszenie ciężkich butli po operacji wydawało się nierealne. Wtedy podjęła decyzję o powrocie do freedivingu. – Moją rehabilitacją miał być sport. Nie chciałam żyć od jednej rehabilitacji do drugiej – mówi i podkreśla, że nie jest okazem zdrowia. – Całe życie chorowałam. Mam różne problemy zdrowotne, ale regularnie się nimi zajmuję. Najważniejsze jest dbanie o siebie.

    Droga na Mistrzostwa Świata

    Powrót do treningów rozpoczął się na basenie GOSiR w Piasecznie, z którym związana jest od ponad dwóch dekad. – Gdyby nie ten basen, nie wiem, czy byłabym w stanie przygotować się do Mistrzostw Świata. Jest blisko mojego domu, a dla mnie każda dodatkowa godzina dojazdu to ogromny wysiłek – podkreśla Dorota Łeweć. Początkowo nie planowała żadnych startów. W 2025 roku wystąpiła jedynie w lokalnych zawodach. – Chciałam po prostu zobaczyć, jak wyglądają zawody. Wystartowałam bez oczekiwań i bez presji. Ku własnemu zaskoczeniu osiągnęła wynik 5 minut i 30 sekund statycznego wstrzymania oddechu. Kilka miesięcy później, przypadkiem, dowiedziała się, że została zakwalifikowana do reprezentacji Polski na Mistrzostwa Świata AIDA. – Nikt mnie oficjalnie nie poinformował. Zadzwoniła znajoma i zapytała, czy jadę na mistrzostwa, bo ewentualnie ktoś mógłby zająć moje miejsce. Wtedy dopiero dowiedziałam się, że jestem w reprezentacji – wspomina nasza rozmówczyni.

    Najstarsza w stawce

    Do zawodów przygotowywała się zaledwie cztery i pół miesiąca. Jej trenerką została wielokrotna mistrzyni świata z Niemiec, Heike Schwerdtner. W Budapeszcie Dorota Łeweć była najstarszą zawodniczką kategorii Open.

    – Startowałam z osiemnastolatkami i dwudziestolatkami, oczywiście byli też i starsi, sportowcy w sile wieku, trzydziesto- czy czterdziestoletni. Nie było żadnego podziału na grupy wiekowe – podkreśla z dumą mieszkanka Piaseczna. Na mistrzostwach osiągnęła czas 5 minut i 37 sekund. Mimo tego bardzo dobrego wyniku dostała czerwoną kartkę z powodu niezaliczenia procedury powierzchniowej po wynurzeniu.

    – Źle oceniłam swoje możliwości, którymi dysponowałam po tak krótkim przygotowaniu – ocenia z perspektywy czasu. – Zdecydowałam się na wynurzenie kilka sekund za późno, kiedy miałam już silną hipoksję (niedotlenienie) i nie zdołałam wykonać wymaganej sekwencji znaków w ciągu 15 sekund. Ale, startując, wiedziałam, że na treningach zabrakło mi czasu na dopracowanie końcówki. Paradoksalnie nie uważa tego za porażkę.

    – Osiągnęłam wszystkie cele, które sobie postawiłam. Poznałam swoje możliwości, nauczyłam się pokory i wiem, nad czym muszę pracować – podsumowuje 64-latka.

    Oddech to życie

    Najważniejszym elementem freedivingu nie jest – jak podkreśla – długość wstrzymania oddechu, lecz umiejętność świadomego oddychania.

    – Oddech to życie. Nawet podstawowa nauka prawidłowego oddychania może przedłużyć życie i poprawić zdrowie – podkreśla Dorota Łeweć. Dlatego spotyka się z seniorami, pokazując, jak świadomy oddech wpływa na organizm. – Ludzie po sześćdziesiątce często myślą, że są już za starzy na aktywność. A przecież kondycję buduje się stopniowo, poznając własne ciało. Nie trzeba być wyczynowym sportowcem.

    Przygotowania do mistrzostw zmusiły ją również do całkowitej zmiany stylu życia.

    – Musiałam nauczyć się gotować, zadbać o dietę, odwiedzić wielu lekarzy i naprawdę zacząć pilnować swojego zdrowia – opowiada. – Niestety, nie ma żadnej pomocy systemowej dla osób, które chcą przygotowywać się do wydarzenia rangi Mistrzostw Świata we freedivingu. Po prostu dowiedziałam się, że mogę wystartować i cały ciężar przygotowań oraz organizacji musiałam wziąć na swoje barki.

    Sport bez metryki

    Dorota Łeweć już planuje kolejne starty, choć patrzy na rywalizację z dużym spokojem i rozsądkiem. – Chcę jeszcze wystartować w zawodach, ale już bez presji – mówi. - Najważniejsze jest to, że odzyskałam siebie, poznałam swój organizm, możliwości i ograniczenia, właściwe tempo i intensywność treningów. Jednocześnie zwraca uwagę, że osoby starsze potrzebują większego wsparcia w rozwijaniu aktywności fizycznej. – Seniorów zachęca się do aktywności, ale często zostawia się ich samych – zwraca uwagę kobieta. – A przecież ruch naprawdę może być najlepszą rehabilitacją. Podkreśla także, że ogromne znaczenie w jej powrocie do sprawności miały zajęcia pilatesu prowadzone w Piasecznie przez Natalię Tarkę. Jest również wdzięczna Magdalenie Machaj z Przystani pod Klonami za możliwość poporowadzenia spotkania edukacyjnego dla seniorów.

    Największe zwycięstwo

    Choć z Mistrzostw Świata nie przywiozła klasyfikowanego wyniku, uważa, że wygrała coś znacznie cenniejszego. Po chorobie, ciężkiej operacji i miesiącach rehabilitacji znów mogła zanurzyć twarz w wodzie, wziąć głęboki oddech i udowodnić przede wszystkim sobie, że wiek nie musi wyznaczać granic, i że w każdej sytuacji życiowej można zawalczyć o siebie. – Najpierw trzeba nauczyć się słuchać własnego ciała, a dopiero potem próbować przekraczać jego granice – podkreśla Dorota Łeweć.

    Kamil Staniszek

    Co sądzisz na ten temat?

    Czytaj cały artykuł u źródła — PiasecznoNEWS.pl

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.