Wzruszająca chwila. Odkąd prowadzę orkiestrę, czyli od 22 lat, marzyłem o tym momencie - mówił o otwarciu siedziby Sinfonii Varsovii jej dyrektor Janusz Marynowski. Kompleks po Instytucie Weterynaryjnym SGGW na Kamionku miasto kupiło dla na potrzeby orkiestry w 2010 roku (prezydentką stolicy była wówczas Hanna Gronkiewicz-Waltz), ale XIX-wieczne budynki były używane w bardzo ograniczonym zakresie z uwagi na fatalny stan techniczny. Na razie udało się wyremontować trzy z pięciu historycznych obiektów.
Oddajemy do użytku trzy przepięknie wyremontowane zabytkowe budynki, które zapierają dech - mówił Marynowski. I wyliczał, że na wrzesień zaplanowano 114 wydarzeń, głównie koncertów, ale także warsztatów czy spacerów. - Chcemy zaprezentować spektrum różnych działań, niejako zapowiedzieć to, co się będzie działo na stałe w Sinfonii Varsovii. Nazwaliśmy to wydarzenia Nowe Otwarcie - dodał. Dyrektor podkreślał, że nawet granie w największych salach koncertowych świata nie przynosi tyle satysfakcji, co występy dla Warszawiaków i Warszawianek, szczególnie tych z najbliższego sąsiedztwa.
Dołoży się do budowy sali, będzie współprowadzić Sinfonię Varsovię
Gamepadem poprowadzi orkiestrę
O misji popularyzacji muzyki poważnej mówił również kierownik programowy orkiestry Łukasz Strusiński. - Sinfonia Varsovia koncentruje się na tworzeniu okazji do tego, by - w dobrym rozumieniu tego słowa - obniżać poziom wejścia do świata muzyki klasycznej, który zwykle jest obarczony wysoką ceną biletów, szczególnym ubiorem i fałszywym przekonaniem, że najpierw muszę wiedzieć, żeby poczuć. Nie rezygnując z jakości artystycznej, bo to pozostaje naszym priorytetem, chcemy obejmować naszymi działaniami jak najszersze grupy odbiorców - tłumaczył.
I opowiedział o atrakcjach pierwszego weekendu Nowego Otwarcia. Na inauguracji (11 września) zabrzmi zamówiony specjalnie na tę okazję utwór Piotra Peszata "PSV4" (tytuł to połączenie: skrót opisujący popularną konsolę do gier i inicjały orkiestry). - Łączy żywioł orkiestry i gamingu w bardzo inteligentnym kolażu dźwiękowym. To symfonia koncertująca, niespełna 18 minut muzyki. Solistą będzie Aleksander Wnuk z gamepadem, którym będzie sterował orkiestrą oraz nawiązywał dialogi z poszczególnymi instrumentalistami, grającymi na instrumentach tradycyjnych - zdradził Strusiński.
Będą też momenty bardziej konwencjonalne. Z okazji 40-lecia "Orawy", w popularyzacji której Sinfonia Varsovia odegrała wielką rolę, orkiestra wykona ten utwór Wojciecha Kilara. - Gwiazdą koncertu otwarcia będzie specjalista od Mozarta, ale również wspaniały jazzman, improwizator Makoto Ozone. Wykona "Błękitną Rapsodię" Gershwina. A na koniec usłyszymy "Wariacje na temat Purcella" Brittena - zapowiedział kierownik programowy.
Tego samego dnia otwarta zostanie wystawa "Polifonie". - Jej celem jest to, żeby publiczność mogła zanurzyć się w konteksty, które uruchamiają te budynki. Zaprosiliśmy współczesnych artystów, którzy pracują z dźwiękiem, światłem, fotografią czy tkaniną - zajawiła Aleksandra Kędziorek, kuratorka wystawy.
Wyremontowane budynki Sinfonii VarsoviiŹródło zdjęcia: Michał Łukasik / Sinfonia Varsovia Wyremontowane budynki Sinfonii VarsoviiŹródło zdjęcia: Michał Łukasik / Sinfonia Varsovia Wyremontowane budynki Sinfonii VarsoviiŹródło zdjęcia: Michał Łukasik / Sinfonia Varsovia Symfoniczna "Warszawa" Bowiego
Ekscytująco przedstawia się również wieczór zatytułowany "(O) Warszawie" (13 września). Jego program tworzą utwory, których historia silnie wiąże się ze stolicą: "Uwertura koncertowa" z 1943 roku Grażyny Bacewicz, "Koncert warszawski" Richarda Addinsella (wykona Aleksander Dębicz), "Concertino na fortepian i orkiestrę" Władysława Szpilmana (zagra Kasia Pietrzko) i "Wariacje na temat Paganiniego" Witolda Lutosławskiego. - To utwór, który zaginął podczas wojny. Pierwotnie był wykonywany na dwa fortepiany, potem został zrekonstruowany i przepisany na orkiestrę. Wystąpi koreański pianista Hyuk Lee - poinformował kierownik muzyczny SV.
Sinfonia Varsovia postanowiła uczcić także słynną wizytę Davida Bowiego w Warszawie (upamiętnia ją m.in. udany mural na bloku przy Potockiej). 50 lat temu artysta podróżujący pociągiem z Moskwy do Berlina, postanowił wykorzystać kilkugodzinną przerwę na spacer. Z Dworca Gdańskiego doszedł na Plac Wilsona, gdzie kupił dwie płyty winylowe. - Tuż po wizycie w Warszawie nagrał absolutnie przełomowy album "Low", na którym użył melodii zaczerpniętej z płyty zespołu Śląsk (jednej z dwóch nabytych na Żoliborzu - red.). Poprosiliśmy świetnego kompozytora i aranżera Christophera Austina, żeby przerobił "Warszawę" na poemat symfoniczny - opisywał przedsięwzięcie Strusiński. Austin osobiście poprowadzi tego wieczora orkiestrę.
Kolejny wrześniowy weekend (18-20 września) przyniesie więcej koncertów kameralnych: sekcji smyczkowej Sinfonii Varsovii pod kierunkiem Jakuba Haufy i Adama Siebersa oraz grupy instrumentów dętych drewnianych na koncercie pod wdzięcznym tytułem "Al dęte".
Znany festiwal przenosi się na Kamionek
Od 22 do 27 wrześnie Grochowska 272 będzie domem Szalonych Dni Muzyki. To rewolucyjna zmiana. Wszystkie wcześniejsze edycje tego dużego i intensywnego festiwalu odbywały się bowiem przy Placu Teatralnym.
Koncerty będą się odbywać w namiocie dla 450 osób stojącym na tyłach działki, a także dwóch mniejszych salach. Ponieważ miejsc dla publiczności jest mniej niż oferował Teatr Wielki (Sala Moniuszki to ponad dwa tysiące krzeseł), koncertów będzie więcej, a festiwal potrwa dłużej - sześć zamiast zwyczajowych trzech dni.
Światowe premiery z wielkim remontem za ścianą
Odwołania w przetargu na salę koncertową
Pierwsze koncerty nie oznaczają jednak końca inwestycji na Kamionku.
Jak dodał, poza salami koncertowymi, powstały: przestrzeń gastronomiczna, biura orkiestry i przestrzenie rezydencyjne dla artystów. - Liczę, że wrześniu rozpoczniemy drugi etap, czyli budowę sali koncertowej - zapowiedział. Chodzi o serce kompleksu, nowoczesną salę na prawie dwa tysiące słuchaczy. Ten etap obejmie także remont dwóch historycznych budynków i budowę "lewitującego" muru dookoła . Wykonawca został już wybrany - to firma Warbud, która z ofertą opiewającą na 651 milionów złotych. Ale przetarg formalnie wciąż nie się nie skończył, bo pozostali uczestnicy postępowania zaskarżyli jego wyniki do Krajowej Izby Odwoławczej. Póki ta nie rozstrzygnie sprawy, umowy podpisać nie można.
Wiadomo natomiast, że kiedy to się stanie, wykonawca będzie miał na realizację skomplikowanego zadania trzy i pół roku.
Póki co nie rozliczono nawet pierwszego etapu inwestycji. Jak przyznał w rozmowie z tvnwarszawa.pl Czeredys, między inwestorem a wykonawcą toczy się postępowanie mediacyjne. Doraco przekroczyło termin, ale zakres prac był większy niż planowano. Przedmiotem sporu są teraz pieniądze.
Wizualizacja sali koncertowejŹródło zdjęcia: Atelier Thomas Pucher
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.