RAK
    Na nowy busik linii 55 poczekamy. A złoty enomeleks już wozi turystów po Tarnowie

    Na nowy busik linii 55 poczekamy. A złoty enomeleks już wozi turystów po Tarnowie

    1375 odsłon
    Na nowy busik linii 55 poczekamy. A złoty enomeleks już wozi turystów po Tarnowie

    Pomysł zwiedzania miasta z perspektywy małego elektrycznego auta zrodził się kilka lat temu w Tarnowskim Centrum Informacji. Postanowiono wówczas wynająć na czas kanikuły meleksa , który znajdował się we flocie Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego .

    Dlaczego złoty? Bo innego nie mieli

    Nie inaczej było i tym razem.

    – W procedurze przetargowej kupiliśmy „usługę meleksową” z MPK. Płacimy 1400 złotych za dzień. Auto możemy użytkować przez sześć godzin – wyjaśnia Marcin Pałach, dyrektor TCI.

    Złoty enomelex przez lata tak mocno wpisał się w wyobraźnię Tarnowian, że przez niektórych traktowany był niemal jak pojazd MPK .

    Złoty meleks Tarnowskie Centrum Informacji – Pamiętam jedną sytuację. Było to w okolicach bodaj Konarskiego. Dwie starsze panie myślały, że jesteśmy busem kursowym i jak gdyby nigdy nic wsiadły na pokład. Chciały podjechać na Burek. Gdy się dowiedziały, że akurat tam się nie zatrzymujemy w biegu wysiadały przy kościółku – uśmiecha się Marcin Pałach.

    Rozwiewa przy okazji wątpliwości, że kolor auta to nie jakaś fanaberia , tylko zastana rzeczywistość.

    – Złoty, bo taki się urodził. Innego nie mieli. Odpowiem klasykiem. Nasz enomeleks jest „złoty a skromny” – dodaje szef TCI.

    Zanim wejdziesz na pokład

    Złoty meleks rusza w objazd Tarnowa cztery razy dziennie – o 10.00, 11.45, 13.30 oraz 14.45 . Z myślą o najmłodszych przygotowano także dwa kursy krótszą trasą – w godzinach 11.15 i 13.15 .

    Warto przyjść jednak wcześniej, gdyż – jak pokazuje doświadczenie – chęć poznawania Tarnowa z perspektywy „elektryka” cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem. Zwłaszcza w weekendy .

    Dzieje miasta poznajemy z audioprzewodnika . W rolę lektora wcielił się osobiście Marcin Pałach, dyrektor Tarnowskiego Centrum Informacji. Na razie trasa opowiadana jest tylko w języku polskim .

    Myślimy, żeby nagrać również wersję angielską całej trasy. Myślimy także o wersji hiszpańskiej. A to dlatego, że mamy w Tarnowie dużo turystów mówiących w tym języku. Także z krajów Ameryki Południowej Przed ulokowaniem się w panoramicznym autku pobieramy bezpłatny bilet . Ale zostawiamy kaucję w wysokości 20 złotych .

    – Oddajemy ją po zakończonym kursie. Za ten pieniążek można sobie kupić na przykład jakiś pamiątkowy gadżet w sklepiku naszego centrum – zachęca dyrektor TCI.

    Marcin Pałach Łukasz Winczura/LoveKraków.pl W poznawaniu miasta nie przeszkadza deszcz czy wichura . Meleks jest bowiem wyposażony w folie, które można opuścić, gdy aura nie dopisuje.

    Jednorazowo pojazd jest w stanie pomieścić dwanaście osób .

    Wkrótce ma pojawić się także drugi identyczny pojazd, który w wakacyjne weekendy będzie woził chętnych do Ryglic i Pleśnej .

    Poznać Tarnów „na Japończyka”

    Trasa „Złotego Enomeleksika” rozpoczyna się na Rynku , przy siedzibie Tarnowskiego Centrum Informacji. Trafić łatwo, bo to kamienica w sąsiedztwie Wielkich Schodów, obok spalonego budynku, który od lat czeka na zmiłowanie.

    Rynek w Tarnowie Łukasz Winczura/LoveKraków.pl Z Rynku wycieczkowicze jadą w kierunku dworca . Najpierw z ul. Lwowskiej skręcają w ul. Jarosława Dąbrowskiego . Mijają plac Drzewny z pomnikiem Wincentego Witosa, zwanym przez miejscowych „Tarnowskim Leninem”. A to ze względu na charakterystyczny gest wyciągniętej przed siebie dłoni.

    Później, w lewo, w ul. S. Konarskiego . Po prawej można zobaczyć monumentalny gmach sądu oraz więzienie. Tarnowski kryminał, dziś uznawany za jeden z cięższych w Polsce, przed wojną miał opinię niemal… sanatorium. A to ze względu na udogodnienia cywilizacyjne, których w latach 30. ubiegłego wieku nie sposób było doświadczyć w innych tego typu miejscach.

    Ale miejsce to było też pierwszym przystankiem dla grupy 728 więźniów politycznych, których 14 czerwca 1940 roku wywieziono z Tarnowa pierwszym transportem do obozu koncentracyjnego w Auschwitz.

    Zakład karny w Tarnowie Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl Wjeżdżając płynnie w ul. G. Narutowicza, po prawej mijamy Stary Cmentarz, jedną z najstarszych nekropolii w Polsce, na której pochówki odbywały się już od końca XVIII wieku. A po prawej – urokliwy drewniany kościółek Matki Bożej Szkaplerznej, którego historia sięga 1458 roku. Maryjny obraz umieszczony w ołtarzu cieszy się wielką czcią nie tylko ze strony Tarnowian.

    Pojazd następnie zmierza w kierunku dworca kolejowego, uznawanego nie bez przyczyny za jeden z najpiękniejszych w Polsce. Od niedawna nosi imię Wincentego Witosa. A na placu przy budynku stoi pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

    Dworzec PKP w Tarnowie Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl Wracamy następnie na ul. Krakowską . I jedziemy trasą dawnego tramwaju , który kursował o mieście w latach 1911-1942. Dziś jego pamiątką jest replika oryginalnego wagonu zamieniona na kawiarnię przez grupę młodych pasjonatów. Wcześniej jednak chwila postoju przy Bramie Seklerskiej, nieopodal Urzędu Gminy. Brama Seklerska została podarowana miastu przez naród węgierski na początku wieku.

    Tarnów bowiem ma opinię „najbardziej węgierskiego miasta w Polsce”, choćby ze względu na osobę generała Józefa Bema, który tu się urodził i tu spoczywa.

    Wjeżdżamy na ul. Wałową , zwaną „Ringiem Tarnowa”. To deptak opasujący dawne Zawale. Po drodze rzędy secesyjnych kamienic i ulokowany po prawej stronie pomnik króla Władysława Łokietka, który 7 marca 1330 roku wydał akt lokacyjny dla miasta.

    Z Wałowej jedziemy w kierunku Parku Strzeleckiego . Wjeżdżamy od strony ul. K. Brodzińskiego i A. Mickiewicza. Z ciekawych obiektów mijanych po drodze warto wspomnieć o kamienicy, w której przyszedł na świat Roman Brandstaetter, budynku starej poczty, znajdującej się po drugiej stronie ulicy, siedzibie Teatru im. Ludwika Solskiego, który sąsiaduje z siedzibą Urzędu Miasta i Prezydenta. Po prawej stronie – gmach Wyższego Seminarium Duchownego.

    Seminarium w Tarnowie Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl Z Parku Strzeleckiego, w którym najważniejszym punktem jest Mauzoleum gen. Józefa Bema, powoli wracamy do miejsca startu . Jedziemy dwupasmową ul. bł. Romana Sitki, zwanej przez Tarnowian „Rojskostradą”. A to ze względu na osobę prezydenta Józefa Rojka, który rządził w Tarnowie w latach 1998-2002. I to za jego czasów wybito owo przebicie łączące ul. Słoneczną z ul. J. Słowackiego.

    Po godzinie z małym okładem jesteśmy z powrotem na Rynku. Odbieramy kaucję i… możemy zwiedzać dalej.

    Dodajmy, że bezpłatne kursy złotym enomeleksem możliwe są dzięki pieniądzom z Polsko-Szwajcarskiego Programu Współpracy otrzymanymi na projekt IDEA Tarnów. Miasto było największym beneficjentem tego konkursu. Na kilkanaście zadań otrzymało ogółem 80 mln zł.

    Projekt wystartował 2 czerwca bieżącego roku.

    turystyka

    Czytaj cały artykuł u źródła — LoveKraków.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era