
Zakupy na Temu, AliExpress i innych zagranicznych platformach czekają duże zmiany. Od 1 lipca znika ważne zwolnienie z cła, a część produktów może kosztować więcej.
Zakupy na chińskich platformach od lat cieszą się ogromną popularnością przede wszystkim ze względu na niskie ceny. Dla wielu osób to sposób na kupienie produktów znacznie taniej niż w polskich sklepach.
Nie bez znaczenia jest również szeroka oferta. W sprzedaży często pojawiają się akcesoria, elektronika czy drobne gadżety, których trudno szukać u sprzedawców z Unii Europejskiej. Nowe przepisy mogą sprawić, że część takich zakupów przestanie być tak opłacalna jak dotychczas.
Od 1 lipca znika obowiązujące do tej pory zwolnienie z cła dla przesyłek o wartości do 150 euro kupowanych poza Unią Europejską. Dotyczy to m.in. zamówień z Chin, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych czy Turcji.
Zamiast dotychczasowych zasad pojawi się ryczałtowe cło w wysokości 3 euro za każdą pozycję towarową zgłoszoną do odprawy celnej.
Klienci zapłacą pośrednio
Ministerstwo Finansów podkreśla, że obowiązek zapłaty cła spocznie na sprzedawcach, platformach internetowych lub ich przedstawicielach. Nie oznacza to jednak, że zmiany będą obojętne dla klientów.
Nowe koszty mogą zostać doliczone do ceny produktów albo kosztów dostawy. W praktyce oznacza to, że zakupy na popularnych platformach, takich jak Temu czy AliExpress, mogą stać się mniej opłacalne niż dotychczas.
Nie liczy się liczba sztuk
Nowe przepisy wprowadzają pojęcie pozycji towarowej. To właśnie od niej będzie zależała wysokość naliczonego cła.
Dwie identyczne koszulki będą jedną pozycją. Jeśli jednak w koszyku znajdą się koszulka, etui do telefonu i zabawka, powstaną już trzy pozycje, co oznacza trzykrotne naliczenie ryczałtowej opłaty.
Jest jeszcze jedna ważna zmiana
Ministerstwo Finansów zwraca uwagę, że zwrot towaru nie będzie oznaczał zwrotu zapłaconego cła i podatku VAT. Nawet jeśli przesyłka wróci do sprzedawcy, pobranych należności nie będzie można odzyskać, ponieważ zgłoszenie celne nie zostanie unieważnione.
Czytaj cały artykuł u źródła — Sądeckie.pl – Wiadomości Nowy Sącz i okolice