RAK
    „Nienachalny busik” nie pojedzie na razie po Tarnowie. Tuż przed startem się zepsuł

    „Nienachalny busik” nie pojedzie na razie po Tarnowie. Tuż przed startem się zepsuł

    2165 odsłon
    „Nienachalny busik” nie pojedzie na razie po Tarnowie. Tuż przed startem się zepsuł

    Od środy, 1 lipca , przez centrum miasta – a osobliwie ul. Wałową – miał kursować busik linii 55. Chętni do przejażdżki pojazdem musieli obejść się smakiem. Tuż przed przyjazdem do Tarnowa okazało się, że coś zawiodło w chińskiej myśli technicznej i pojazd , zamiast przemierzać „Tarnowski Ring”, trafił do warsztatu.

    Przygotowania do (fal)startu

    Linia 55 miała być uruchomiona początkowo jedynie na czas wakacji . Do 31 sierpnia miało się okazać, czy dalsze jej utrzymywanie ma sens . Sprawdzanie tej wiedzy kosztuje Tarnów 200 tys. zł . Zapłaciło MPK z wypracowanej nadwyżki za ubiegły rok.

    Głównym celem było – jak twierdził magistrat – ożywienie ul. Wałowej . Marzono, że zza szyb pojazdu turyści odwiedzający Tarnów będą podziwiali piękno Zawala oraz szybko przedostaną się z okolic dworca na Starówkę.

    Z kolei mieszkańcy łatwiej dojadą na plac targowy Burek lub w okolice dworca PKP.

    Dodatkowym wabikiem miał być fakt, że w busiku nie planowano montowania kasowników . Pasażerowie jeździliby za darmo.

    Busik Materiały prasowe producenta Do premiery kursów po Wałowej miasto przymierzało się od wiosny . Zdecydowano się przetestować chiński bus Yutong e7s . To dość zgrabne autko, które jest długie ledwie na 7 metrów , więc nie miałby problemów z przemykaniem pomiędzy ogródkami czy klombami reprezentacyjnego deptaku miasta.

    Jest w stanie pomieścić 30 osób , z których trzynaście zajmie miejsca siedzące. Autobus ma napęd elektryczny . A na jednym doładowaniu jest w stanie przejechać nawet 200 km. Baterie ma umieszczone na dachu.

    Trasa też była

    Wytyczona była trasa. Yutong e7s startowałby z pętli przy ul. Pułaskiego , która znajduje się naprzeciwko dawnego dworca autobusowego. Wspinałby się następnie ul. Krakowską i przy placu Sobieskiego odbijałby w lewo na ul. Wałową .

    Ulica Wałowa Łukasz Winczura/LoveKraków.pl Wcześniej zatrzymałby się na wysokości Bramy Seklerskiej, obok Urzędu Gminy Tarnów.

    Przemierzałby następnie cały deptak miejski, zatrzymując się na czterech przystankach : przy pomniku Władysława Łokietka, obok „Ławeczki Poetów” przy Sali Lustrzanej, na rozjeździe z ul. E. Goldhammera i przy monumencie generała Józefa Bema.

    Deklarowane przystanki przy Wałowej pojawiły się w środę, 1 lipca , wczesnym popołudniem .

    – Nie montowaliśmy ich w ziemi. Będą to słupki , stabilne, żeby nie powalił ich wiatr. Nie jakieś wiaty. Zatem ich postawienie nie było jakimś wyzwaniem logistycznym czy technicznym – uspokaja Wiktor Bochenek, rzecznik prezydenta Tarnowa.

    Z Wałowej „nienachalny busik” skręcałby w lewo, w ul. Lwowską , zatrzymywałby się na ogólnodostępnym przystanku na początku ulicy, mijał plac Drzewny i kierował się na wschód.

    Ulica Wałowa Łukasz Winczura/LoveKraków.pl Zawracałby na rondzie w okolicach ul. Starodąbrowskiej, wjeżdżałby w ul. H. Kołłątaja , mijał Młyn Szancera, dojeżdżałby do ul. Szerokiej od strony Bernardyńskiej, po czym wjeżdżałby ponownie na ul. Wałową .

    Powrotną trasę na Pułaskiego realizowałby jednak ul. Targową , przez Burek, ul. Najświętszej Marii Panny i Narutowicza . Na rondzie przy kościele Misjonarzy skręcałby do pętli.

    Yutong ofiarą własnego sukcesu?

    Z pierwszych informacji wynika, że usterka busa nie jest poważna . Ale wymaga wizyty u mechanika. Ale jak to z „elektrykami” często bywa, gdy nawali jeden element siada cały system.

    Zepsuły się ogniwa. Tak się zdarza w „elektrykach”. Nie tylko tych mniejszych, ale i dużych, 12-metrowych, które są w posiadaniu MPK. Przypomnę, że w zimie też mieliśmy podobna awarię z kursowym autobusem, który długo nie pojeździł i trzeba było go odholować do bazy. Nazywam to chorobami wieku dziecięcego O całej sytuacji władze Tarnowa zostały powiadomione jeszcze w ubiegły czwartek, 25 czerwca.

    Niewykluczone, że „chińczyk” padł ofiarą własnej popularności . Bo coraz więcej miast decyduje się na zakup mniejszych, ekologicznych, często napędzanych prądem pojazdów.

    Jest wśród nich między innymi Ostrowiec Świętokrzyski, Białystok a nawet Warszawa. Ostatnio zakup podobnych aut zamarzył się samorządom Bielska-Białej i Żywca , gdzie był on testowany w warunkach bojowych.

    Nie wiemy, czy Yutong zdał egzamin. W każdym razie, mocno się zmęczył . I dlatego do Tarnowa przyjedzie z opóźnieniem.

    Może być ono nawet siedmiodniowe.

    Na powrót do przeszłości poczekamy

    Coraz mniej Tarnowian pamięta, że do lat 90. ubiegłego wieku ul. Wałowa była normalnym traktem komunikacyjnym , po którym jeździły samochody i autobusy – przez wiele lat w obu kierunkach – a do 1942 roku kursował tamtędy tramwaj .

    Piesi poruszali się wąskimi chodnikami po obu stronach ulicy. Zaś do placu Sobieskiego, ul. Krakowskiej i ulokowanego tam przystanku, zakładu fotograficznego i sklepu Wedla przechodzili przez podcienia, które zostały zamurowane.

    Ul. Wałowa, początek lat 90. TOPOL. Archiwum Rewolucja komunikacyjna w tym miejscu to pamiątka pierwszych rządów prezydenta Mieczysława Bienia , który rządził miastem w latach 1990-1994 oraz 2002-2006.

    Bez względu na zakończenie całego zamieszania, sprawa ponownego puszczenia ruchu kołowego ul. Wałową będzie nadal dzielić mieszkańców. Bowiem równie silne są frakcje tak zagorzałych zwolenników tego pomysłu, jak i zaciekłych wrogów wspomnianej idei.

    komunikacja miejska

    Czytaj cały artykuł u źródła — LoveKraków.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era