
Od środy, 1 lipca , przez centrum miasta – a osobliwie ul. Wałową – miał kursować busik linii 55. Chętni do przejażdżki pojazdem musieli obejść się smakiem. Tuż przed przyjazdem do Tarnowa okazało się, że coś zawiodło w chińskiej myśli technicznej i pojazd , zamiast przemierzać „Tarnowski Ring”, trafił do warsztatu.
Przygotowania do (fal)startu
Linia 55 miała być uruchomiona początkowo jedynie na czas wakacji . Do 31 sierpnia miało się okazać, czy dalsze jej utrzymywanie ma sens . Sprawdzanie tej wiedzy kosztuje Tarnów 200 tys. zł . Zapłaciło MPK z wypracowanej nadwyżki za ubiegły rok.
Głównym celem było – jak twierdził magistrat – ożywienie ul. Wałowej . Marzono, że zza szyb pojazdu turyści odwiedzający Tarnów będą podziwiali piękno Zawala oraz szybko przedostaną się z okolic dworca na Starówkę.
Z kolei mieszkańcy łatwiej dojadą na plac targowy Burek lub w okolice dworca PKP.
Dodatkowym wabikiem miał być fakt, że w busiku nie planowano montowania kasowników . Pasażerowie jeździliby za darmo.
Busik Materiały prasowe producenta Do premiery kursów po Wałowej miasto przymierzało się od wiosny . Zdecydowano się przetestować chiński bus Yutong e7s . To dość zgrabne autko, które jest długie ledwie na 7 metrów , więc nie miałby problemów z przemykaniem pomiędzy ogródkami czy klombami reprezentacyjnego deptaku miasta.
Jest w stanie pomieścić 30 osób , z których trzynaście zajmie miejsca siedzące. Autobus ma napęd elektryczny . A na jednym doładowaniu jest w stanie przejechać nawet 200 km. Baterie ma umieszczone na dachu.
Trasa też była
Wytyczona była trasa. Yutong e7s startowałby z pętli przy ul. Pułaskiego , która znajduje się naprzeciwko dawnego dworca autobusowego. Wspinałby się następnie ul. Krakowską i przy placu Sobieskiego odbijałby w lewo na ul. Wałową .
Ulica Wałowa Łukasz Winczura/LoveKraków.pl Wcześniej zatrzymałby się na wysokości Bramy Seklerskiej, obok Urzędu Gminy Tarnów.
Przemierzałby następnie cały deptak miejski, zatrzymując się na czterech przystankach : przy pomniku Władysława Łokietka, obok „Ławeczki Poetów” przy Sali Lustrzanej, na rozjeździe z ul. E. Goldhammera i przy monumencie generała Józefa Bema.
Deklarowane przystanki przy Wałowej pojawiły się w środę, 1 lipca , wczesnym popołudniem .
– Nie montowaliśmy ich w ziemi. Będą to słupki , stabilne, żeby nie powalił ich wiatr. Nie jakieś wiaty. Zatem ich postawienie nie było jakimś wyzwaniem logistycznym czy technicznym – uspokaja Wiktor Bochenek, rzecznik prezydenta Tarnowa.
Z Wałowej „nienachalny busik” skręcałby w lewo, w ul. Lwowską , zatrzymywałby się na ogólnodostępnym przystanku na początku ulicy, mijał plac Drzewny i kierował się na wschód.
Ulica Wałowa Łukasz Winczura/LoveKraków.pl Zawracałby na rondzie w okolicach ul. Starodąbrowskiej, wjeżdżałby w ul. H. Kołłątaja , mijał Młyn Szancera, dojeżdżałby do ul. Szerokiej od strony Bernardyńskiej, po czym wjeżdżałby ponownie na ul. Wałową .
Powrotną trasę na Pułaskiego realizowałby jednak ul. Targową , przez Burek, ul. Najświętszej Marii Panny i Narutowicza . Na rondzie przy kościele Misjonarzy skręcałby do pętli.
Yutong ofiarą własnego sukcesu?
Z pierwszych informacji wynika, że usterka busa nie jest poważna . Ale wymaga wizyty u mechanika. Ale jak to z „elektrykami” często bywa, gdy nawali jeden element siada cały system.
Zepsuły się ogniwa. Tak się zdarza w „elektrykach”. Nie tylko tych mniejszych, ale i dużych, 12-metrowych, które są w posiadaniu MPK. Przypomnę, że w zimie też mieliśmy podobna awarię z kursowym autobusem, który długo nie pojeździł i trzeba było go odholować do bazy. Nazywam to chorobami wieku dziecięcego O całej sytuacji władze Tarnowa zostały powiadomione jeszcze w ubiegły czwartek, 25 czerwca.
Niewykluczone, że „chińczyk” padł ofiarą własnej popularności . Bo coraz więcej miast decyduje się na zakup mniejszych, ekologicznych, często napędzanych prądem pojazdów.
Jest wśród nich między innymi Ostrowiec Świętokrzyski, Białystok a nawet Warszawa. Ostatnio zakup podobnych aut zamarzył się samorządom Bielska-Białej i Żywca , gdzie był on testowany w warunkach bojowych.
Nie wiemy, czy Yutong zdał egzamin. W każdym razie, mocno się zmęczył . I dlatego do Tarnowa przyjedzie z opóźnieniem.
Może być ono nawet siedmiodniowe.
Na powrót do przeszłości poczekamy
Coraz mniej Tarnowian pamięta, że do lat 90. ubiegłego wieku ul. Wałowa była normalnym traktem komunikacyjnym , po którym jeździły samochody i autobusy – przez wiele lat w obu kierunkach – a do 1942 roku kursował tamtędy tramwaj .
Piesi poruszali się wąskimi chodnikami po obu stronach ulicy. Zaś do placu Sobieskiego, ul. Krakowskiej i ulokowanego tam przystanku, zakładu fotograficznego i sklepu Wedla przechodzili przez podcienia, które zostały zamurowane.
Ul. Wałowa, początek lat 90. TOPOL. Archiwum Rewolucja komunikacyjna w tym miejscu to pamiątka pierwszych rządów prezydenta Mieczysława Bienia , który rządził miastem w latach 1990-1994 oraz 2002-2006.
Bez względu na zakończenie całego zamieszania, sprawa ponownego puszczenia ruchu kołowego ul. Wałową będzie nadal dzielić mieszkańców. Bowiem równie silne są frakcje tak zagorzałych zwolenników tego pomysłu, jak i zaciekłych wrogów wspomnianej idei.
komunikacja miejska