
Zanim piłkarze wyszli na boisko, w części oficjalnej oświęcimski klub został uhonorowany przez lokalne samorządy oraz związki piłkarskie. Zarząd Województwa Małopolskiego nagrodził Unię Srebrnym Medalem Polonia Minor, który wręczyła Iwona Gibas, członek zarządu wojewódzkiego.
Jubileusz 80-lecia piłkarskiej Unii Oświęcim. Z tej okazji zagrała z Ruchem Chorzów
Unia Oświęcim z okazji jubileuszu 80-lecia podjęła Ruch Chorzów, 14-krotnego mistrza Polski, a obecnie występującego na zapleczu ekstraklasy. Skończyło się porażką Oświęcimian 0:6.
Dla młodych zawodników Unii możliwość konfrontacji przeciwko tak utytułowanej drużynie jak Ruch Chorzów, prowadzonej przez byłego trenera reprezentacji Polski Waldemara Fornalika, była wielkim przeżyciem. Być może po raz pierwszy i ostatni mieli możliwość konfrontacji z tak renomowanym rywalem. Pewnie przez to w pierwszej połowie spotkania Oświęcimianie byli bardzo spięci.
Jednak w takim meczu wynik był sprawą drugorzędną. Ważna była dobra zabawa, a kibice obu klubów, którzy sympatyzują ze sobą, postarali się o oprawę tego spotkania na poziomie ekstraklasowym.
Ponad 30 lat temu do Oświęcimia przyjeżdżały markowe zespoły
W bogatej historii klubu było wiele wzlotów i upadków, które trudno zebrać w jednej pigułce. Kibice i piłkarze muszą się pogodzić z goryczą porażki, ale w nieco nowszej historii warto wspomnieć przygodę oświęcimskich piłkarzy na trzecioligowych boiskach. To były lata 90. minionego, bo XX wieku. W czasach, kiedy nie było jeszcze ekstraklasy, trzecia liga była właśnie trzecim poziomem rozgrywkowym.
Na stadion przy ulicy Legionów przyjeżdżały takie markowe drużyny, jak: Zagłębie Sosnowiec, GKS Tychy, Odra Wodzisław. Na każdym meczu na trybunach zasiadło prawie tysiąc kibiców.
Po raz pierwszy w historii sekcji w tym sezonie wystąpili obcokrajowcy, czyli bramkarz Władimir Kozłow i napastnik Gienadij Kamiński.
Ten wynik rozbudził nadzieje wśród kibiców, że zespół, będący pod opieką zakładów chemicznych, będzie w stanie powalczyć o coś więcej.
Zmiana trenera w Unii Oświęcim nie wyszła jej na dobre
Mimo dobrego wyniku Unii w pierwszym sezonie na trzecioligowych boiskach, działacze zdecydowali się na zmianę szkoleniowca. Miejsce Mariana Hurnika zajął Jerzy Pest.
Na początku wydawało się, że jest to dobre posunięcie. Po pierwszych pięciu kolejkach sezonu 1992/93 Unia była liderem trzeciej ligi w gronie ekip z regionu bielskiego, katowickiego, opolskiego i częstochowskiego. Jesień ostatecznie zakończyła na trzecim miejscu i – w zgodnej opinii wielu fachowców – była jednym z kandydatów do awansu. Przed Unią były wówczas tylko Rymer Niedobczyce i Odra Wodzisław.
Prawie tysiąc osób uświetniło jubileuszowe spotkanie Unii Oświęcim z Ruchem Chorzów
To było wielkie piłkarskie wydarzenie. Unia Oświęcim, z okazji jubileuszu 80-lecia, podjęła Ruch Chorzów. Skończyło się porażką miejscowych 0:6. Kibice obu drużyn, od lat sympatyzujący ze sobą, stworz...
Wiosna była jednak bardzo słaba w wykonaniu Unii. Jej przewaga szybko topniała, aż doszło do tego, że ostatnia kolejka decydowała o utrzymaniu. Oświęcimianie potrzebowali do realizacji celu bezbramkowego remisu z Metalem Kluczbork i tak też się stało, co dało im na finiszu sezonu 10. miejsce.
Kolejny sezon zakończył się spadkiem z III ligi, a na osłodę kibicom pozostały mecze Pucharu Polski. Wygrana z drugoligowym GKS Tychy 2:1 i potem w 1/16 szczebla centralnego porażka 2:3 po dogrywce z Wisłoką Dębica.
Po reformie administracyjnej kraju i przejściu do Małopolski, był spadek z IV ligi, aż do rozwiązania drużyny seniorów. Po rocznej przerwie reaktywowano seniorów w klasie B, którzy doszli do IV ligi. Dwa lata temu z niej spadli, a po dwóch sezonach pożegnali się z piątą ligą, powracając po 10 latach do okręgówki.