
Spis treści Nie doszło w ostatniej kolejce Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego do trzęsienia ziemi. Skazywany na mistrzostwo Mucharz Team pewnie postawił kropkę nad „i”, choć losy tytułu rozstrzygnęły się już wcześniej. Pr
Nie doszło w ostatniej kolejce Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego do trzęsienia ziemi. Skazywany na mistrzostwo Mucharz Team pewnie postawił kropkę nad „i”, choć losy tytułu rozstrzygnęły się już wcześniej.
Przerwana piękna seria Woodici
W pierwszym niedzielnym spotkaniu, mająca jeszcze matematyczne szanse na obronę mistrzostwa ligi, Woodica Juszczyn mierzyła się z pewnymi już trzeciej lokaty suskimi Los Asfaltos. Prestiżowe spotkanie miało dwa oblicza.
Wychodząc na boisko piłkarze z Juszczyna wiedzieli, że tylko cud pozwoli im obronić tytuł mistrzowski. Aby ten się zadział musieli nie tylko musieli wygrać z Suszanami, ale jeszcze liczyć, że Mucharz Team potknie się w starciu z Nadwagassporem (w przedostatniej kolejce sezonu Mucharz Team zremisował z Woodicą, ale miał od niej zdecydowanie lepszy ogólny bilans bramkowy). Ambitni Juszczynianie pokazali w pierwszej połowie, że nawet jeżeli nadziei już praktycznie brak, to honor jest rzeczą świętą. Co prawda na trafienie Łukasza Zajdy odpowiedział rozgrywający w niedzielę znakomite zawody Rafał Pietrusa. Jednak to Woodica prowadziła do przerwy po trafieniu Roberta Rusina.
Po zmianie stron defensorzy z Juszczyna dwukrotnie zgubili krycie, co skwapliwie wykorzystał Marcin Pęczek. A gdy, na 4:2 przymierzył popularny Ziaz w szeregach Woodici morale wyraźnie spadło. Za to Suszanie złapali wiatr w żagle i jeszcze trzykrotnie umieścili piłkę w bramce rywali. Tym samym w znakomitym stylu przypieczętowali zajęcie trzeciego miejsca i jednocześnie definitywnie pozbawili Woodicę szans na mistrzostwo.
Na koniec nie sposób zaznaczyć, że dla Woodici była to pierwsza porażka od ponad dwóch lat! Po raz ostatni zeszli z boiska pokonani 26 maja 2024 roku. Wówczas musieli uznać wyższość suskiej Golden Street. Później nie przegrali 40 kolejnych spotkań, w tym triumfując w 38 z nich! Osiągnięcie godne uznania bez względu na poziom rozgrywek!
Los Asfaltos Sucha Beskidzka – Woodica Juszczyn 7:2 Bramki: Pietrusa (2), Pęczek (2), Ł. Kubasiak, K. Kubasiak, Stawowy – Zajda, Rusin
Wataha znowu wygrywa bez gry
W dość nietypowy sposób Wataha Zawoja zainkasowała w dwóch meczach 6 punktów. Bo jeden walkower może się zderzyć, ale dwa po rząd, to już coś niespotykanego.
W spotkaniu siódmej kolejki 3 punkty ekipie spod Babiej Góry podarował kurowski Monter. Tym razem BVB Budzów, której kadra po prostu się posypała. - Jesteśmy rozczarowani, że drugi mecz z rzędu został nam oddany. Takie zwycięstwa nas nie cieszą. My chcemy grać w piłkę, a nie tylko zapisywać punkty bez żadnej walki. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca – mówi Piotr Motowidło , bramkarz Watahy.
Wataha Zawoja – BVB Budzów 5:0 (walkower)
Mucharz Team pokazał klasę
W konfrontacji z Nadwagassporem Lachowice piłkarze Mucharz Team już nic nie musieli, a jedynie mogli, bo już nikt i nic nie mogło im odebrać tytułu mistrzowskiego. Nie zastosowali jednak taryfy ulgowej, udowadniając, że w tym sezonie w pełni zasłużyli na triumf.
Kto inny miał rozpocząć strzelanie, jak nie Paweł Wajdzik, który w tym sezonie pewnie sięgnął po tytuł króla strzelców, ale o tym trochę później. Zatem Wajdzik strzela i Mucharz Team obejmuje prowadzenie. Marek Mikołajczyk utrzymał jeszcze swój zespół przy życiu, doprowadzając do remisu, ale na krótko. Po dwóch golach Sławomira Tłoka, przedzielonych trafieniem, a jakże Pawła Wajdzika było już 4:1. Straty minimalnie zmniejszył na chwilę Marcin Rzeszótko, ale na tym popisy strzeleckie Nadwagassporu się zakończyły. Tymczasem w kolejnych minutach dubletami popisali się Dawid Sumera i Wajdzik, który zakończył mecz z czterema bramkami na koncie. Po drodze trafił jeszcze Jarosław Basiura, a rezultat na 10:2 ustalił Sławomir Tłok, kompletując hat-tricka.
Mucharz Team – Nadwagasspor Lachowice 12:2 Bramki: Wajdzik (4), Sł. Tłok (3), Sumera (2), Basiura – Mikołajczyk, Rzeszótko
Monter spasował drugi raz
W podobnym stylu jak BVB Budzów sezon zakończył Monter Kurów. Oddał mecz walkowerem i to drugi raz z rzędu.
Tym razem beneficjentem braków kadrowych Kurowian stał się Relax Białka. Dla ekipy z gminy Maków Podhalański nie miało to już większego znaczenia, gdyż przegrywając przed tygodniem z Los Asfaltos pogrzebali szanse na miejsce medalowe, a gdyby nawet je zachowali, to Suszanie zainkasowali komplet punktów kosztem Woodici.
Relax Białka – Monter Kurów 5:0 (walkower)
Był sezon, są nagrody
Po zakończeniu kolejki, która finalnie składała się z dwóch meczów, przyszedł czas na ceremonię zakończenia sezonu. Puchar za wygranie ligi trafił w ręce piłkarzy Mucharz Team , drugie miejsce zajęła Woodica Juszczyn, a na podium znaleźli się jeszcze suscy Los Asfaltos.
Mistrzowie ligi sukces okrasili zdobyciem dwóch nagród indywidualnych. Królem strzelców z dorobkiem 34 goli został Paweł Wajdzik , wyprzedzając w klasyfikacji Macieja Joba (Woodica) – 21 goli i Kacpra Kubasiaka (Los Asfaltos) – 18 zdobytych bramek. Drugie indywidualne wyróżnienie otrzymał Łukasz Małysa, wybrany najlepszym bramkarzem ligi, a w zasadzie jednym z dwóch. Kapituła postanowiła przyznać bowiem w tej kategorii dwie nagrody. Bramkarz Mucharz Team odebrał ją, gdyż najrzadziej wyciągał piłkę z własnej bramki. Doceniono także Piotra Motowidło , golkipera Watahy, który nie miał takiego wsparcia swoich defensorów, jak Małysa, ale popisał się wysokim procentem skutecznych interwencji, a przy tym obronił trzy z czterech rzutów karnych.
Obserwuj nas na Google News