
Na podium od lewej: Polka Natalia Kałucka, Indonezyjka Desak Made Rita Kusuma Dewi i Amerykanka Emma Hunt na podium finalistek Pucharu Świata we wspinaczce sportowej na czas kobiet, 4 bm. na Rynku Głównym w Krakowie. Fot. PAP/Łukasz Gągulski
Sobotnie finały wspinaczki na czas w Krakowie zapisały się w historii dyscypliny nie tylko ze względu na unikalną formułę jednoczesnego startu czterech zawodniczek na czterech torach, ale przede wszystkim przez bezwzględną walkę o ułamki sekund. W tych realiach o końcowych lokatach zadecydowały minimalne błędy i rekordowe biegi.
Natalia Kałucka zaprezentowała znakomitą dyspozycję, pewnie przechodząc kolejne rundy i docierając do ścisłego finału. W decydującym biegu Polka osiągnęła świetny czas 6,62 sekundy, co pozwoliło jej na wywalczenie drugiego miejsca i srebrnego medalu. Złoty krążek zdobyła reprezentantka Indonezji, Desak Made Rita Kusuma Dewi, która wyprzedziła Polkę o zaledwie osiem setnych sekundy, kończąc bieg z wynikiem 6,54 sekundy. Druga z sióstr Kałuckich, Aleksandra, zakończyła rywalizację na etapie półfinału.
Natalia Kałucka druga w Pucharze Świata we wspinaczce sportowej na Rynku w Krakowie! Aleksandra Mirosław niestety popełniła falstart w finale… @RadioKrakow Dla Aleksandry Mirosław, która zapowiedziała zakończenie kariery po bieżącym sezonie, krakowski start miał być uroczystym pożegnaniem z rodzimą publicznością. Zawody potoczyły się jednak dla mistrzyni niefortunnie. Już w ćwierćfinale Amerykanka Emma Hunt odebrała Polce rekord świata, pokonując ścianę w czasie 5,99 sekundy i stając się pierwszą kobietą, która złamała barierę sześciu sekund. W samym biegu finałowym Mirosław popełniła falstart, co automatycznie wykluczyło ją z walki o podium i uplasowało na czwartej pozycji. Brązowy medal przypadł nowej rekordzistce świata, Emmie Hunt.