
Kraków protestuje. Chodzi o pieniądze na kulturę i zabytki
Kraków znalazł się w gronie największych polskich miast, które znalazły się poza nową edycją programu „Kultura” finansowanego z Funduszy EOG i Norweskiego Mechanizmu Finansowego. Zgodnie z nowo przyjętymi zasadami o wsparcie nie mogą ubiegać się ośrodki liczące ponad 500 tys. mieszkańców. Decyzja wywołała sprzeciw zarówno samorządowców, jak i przedstawicieli organizacji pozarządowych oraz instytucji kultury.
Rada Miasta Krakowa przyjęła rezolucję apelującą o zmianę zasad programu. W ocenie jej autorów obecne kryteria są zbyt uproszczone i nie uwzględniają rzeczywistych potrzeb związanych z ochroną dziedzictwa czy rozwojem oferty kulturalnej.
– Decyzję o całkowitym wykluczeniu Krakowa i innych miast powyżej 500 tysięcy mieszkańców z Programu „Kultura” oceniam jako niesprawiedliwą i niezrozumiałą – podkreśla w rozmowie z LoveKraków.pl Magdalena Mazurkiewicz, przewodnicząca Komisji Kultury i Ochrony Zabytków Rady Miasta Krakowa.
Fort Tonie Krakow.pl, Jan Graczyński Preferencje czy wykluczenie?
Zdaniem Mazurkiewicz wspieranie mniejszych i średnich miast jest potrzebne, jednak nie powinno odbywać się kosztem całkowitego odcięcia największych ośrodków od możliwości ubiegania się o środki.
Samo kryterium liczby mieszkańców jest zbyt proste i nie odpowiada na realne potrzeby kultury. Czy fakt, że miasto jest duże, oznacza, że nie musi się rozwijać kulturalnie, chronić zabytków czy poprawiać dostępu mieszkańców do oferty kulturalnej? Oczywiście nie Problem dotyczy nie tylko Krakowa, ale również Warszawy, Wrocławia, Poznania i Łodzi. To właśnie te miasta, mimo że pełnią funkcję kluczowych centrów życia kulturalnego, zostały objęte ograniczeniem wynikającym wyłącznie z liczby mieszkańców.
Jak podkreślają przedstawiciele samorządu, duże miasta ponoszą wysokie koszty utrzymania instytucji kultury, ochrony zabytków oraz obsługi ruchu turystycznego . Jednocześnie skala potrzeb społecznych i inwestycyjnych pozostaje bardzo duża.
Podobnie zaniepokojenie sytuacją wyrazili radni łódzcy . Wskazali oni na potrzebę stosowania bardziej proporcjonalnych i elastycznych mechanizmów wspierania małych i średnich miast.
„W przyjętym apelu Rada Miejska w Łodzi zwróciła się do Ministra Funduszy i Polityki Regionalnej, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Krajowego Punktu Kontaktowego Funduszy EOG i Norweskich Mechanizmów Finansowych o ponowną analizę zasad kwalifikowalności. Rada postuluje zastąpienie mechanizmu całkowitego wykluczenia rozwiązaniami preferencyjnymi dla mniejszych i średnich miast, przy jednoczesnym dopuszczeniu dużych ośrodków do ubiegania się o wsparcie dla projektów dotyczących ochrony dziedzictwa kulturowego, rewitalizacji oraz aktywizacji społeczności lokalnych” – napisali w odpowiedzi na nasze pytania pracownicy Wydział Kultury Urzędu Miasta Łodzi.
Miasto muzeów i zabytków bez dostępu do wsparcia
Według władz Krakowa skutki nowych zasad mogą być szczególnie odczuwalne właśnie pod Wawelem. Miasto prowadzi i współprowadzi 27 instytucji kultury, a z ich oferty korzystają nie tylko mieszkańcy, ale także turyści i odbiorcy z całego regionu.
– W praktyce obecne zasady odcinają Kraków od środków, które mogłyby wspierać remonty zabytków, rewitalizację, zwiększanie dostępności kultury czy działania organizacji społecznych opiekujących się lokalnym dziedzictwem – zaznacza Mazurkiewicz.
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl Przewodnicząca komisji podkreśla jednocześnie, że celem nie jest ograniczenie wsparcia dla mniejszych miejscowości. Samorząd proponuje rozwiązania, które pozwalałyby zachować preferencje dla mniejszych ośrodków, ale bez automatycznego eliminowania największych miast. Wśród możliwych wariantów wymieniane są dodatkowe punkty w ocenie projektów, osobne pule środków lub odrębne konkursy.
Organizacje pozarządowe też tracą szansę
Krytycznie o nowych zasadach wypowiada się również Jan Malski, dyrektor artystyczny Klubu Muzycznego Forty Kleparz i osoba związana z Fundacją Polish Heritage opiekującą się Bastionem III Kleparz.
Jak wskazuje, wykluczenie największych miast uderza nie tylko w samorządy, ale również w organizacje społeczne realizujące projekty związane z ochroną dziedzictwa.
– Dla bardzo wielu organizacji, w tym naszej, to rozwiązanie jest po prostu skrajnie niesprawiedliwe i krzywdzące. Przez nowe zasady programu nasz projekt zostaje wykluczony już na starcie, nie z powodu oceny merytorycznej, ale wyłącznie dlatego, że znajduje się w Krakowie – mówi.
Malski przypomina, że Bastion III Kleparz jest jednym z najważniejszych obiektów dawnej Twierdzy Kraków, a działania na rzecz jego rewitalizacji prowadzone są od lat. W jego części od 17 lat funkcjonuje również Klub Muzyczny Forty Kleparz.
Spór o zasady, nie o wsparcie dla mniejszych miast
Przedstawiciele Krakowa podkreślają, że ich sprzeciw nie jest wymierzony w mniejsze miejscowości. W centrum sporu znajduje się sposób podziału środków i zastosowane kryteria.
Według Jana Malskiego w dotychczasowych edycjach programu zarówno duże, jak i małe ośrodki mogły ubiegać się o finansowanie. Stosowano mechanizmy premiujące określone regiony lub typy miejscowości, jednak nie prowadziły one do całkowitego wykluczania części beneficjentów.
Czym innym jest dodatkowe wspieranie mniejszych miejscowości, a czym innym wspieranie ich poprzez całkowite wykluczanie innych Podobne stanowisko prezentuje Magdalena Mazurkiewicz. Jej zdaniem kultura nie powinna być traktowana jako dobro dostępne lub niedostępne wyłącznie na podstawie liczby mieszkańców miasta.
– Kultura nie może być traktowana jako przywilej zależny wyłącznie od wielkości miasta – podkreśla.
Rynek Główny Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl Jednogłośny apel i oczekiwanie na zmianę
Jednym z najbardziej wymownych elementów całej sprawy jest fakt, że rezolucja rady miasta została przyjęta jednogłośnie .
Teraz samorząd i przedstawiciele organizacji pozarządowych liczą, że do apelu przyłączą się także inne duże miasta. Ich celem jest rozpoczęcie rozmów z rządem oraz operatorem programu o zmianie obecnych zasad.
Zdaniem protestujących obecny model nie rozwiązuje problemów mniejszych ośrodków , lecz tworzy nowy, pozbawiając największe miasta możliwości ubiegania się o środki na ochronę zabytków, rewitalizację i rozwój kultury.