Za nami wielkie sportowe emocje. Myśleniccy kibice rajdowi mogli je przeżywać za sprawą Valvoline Rajdu Małopolski, który w czwartek 2 lipca drugi rok z rzędu zawitał do Myślenic. W samym mieście, podobnie jak przed rokiem, odbył się jeden z odcinków specjalnych, natomiast pozostałe cztery (a dokładnie trzy, bo ostatni – piąty został odwołany) były zupełnie nowe, a rozegrano je w Drogini i Porębie. Kibice dopisali, a kibicować było komu, bowiem wśród startujących załóg nie zabrakło kierowców i pilotów pochodzących z Myślenic i okolic, a sam etap w Myślenicach otworzył z numerem 0, obecnie najbardziej utytułowany polski kierowca rajdowy i mistrz świata WRC2 Challenger z 2023 roku – Kajetan Kajetanowicz z pilotem Maciejem Szczepaniakiem.
Z trudnymi techniczne, arytmicznymi „oesami” w gminie Myślenice najlepiej poradzili sobie Łukasz Byśkiniewicz/Daniel Siatkowski, którzy po czwartym odcinku specjalnym w Porębie prowadzili w klasyfikacji generalnej.
Na dziewiątym miejscu uplasowali się Tadeusz Bieńko i Michał Poradzisz, na jedenastym Tomasz Bargiel i Kuba Wróbel, a na osiemnastym Robert Hundla z pilotem Piotrem Białowąsem.
W tych myślenickich zawodników, najwięcej tytułów, mają na koncie: Robert Hundla, startujący jeszcze do niedawna jako pilot oraz Kuba Wróbel, który z parze z kierowcą Tymkiem Abramowskim to aktualni mistrzowie Europy ERC3 i liderzy Mistrzostw Świata w WRC3.
W piątek 3 lipca Valvoline Rajd Małopolski przeniósł się do m.in. Lanckorony, Barwałdu, Kalwarii Zebrzydowskiej i Wadowic. W sobotę również będzie tam gościł, a zakończenie odbędzie się w Makowie Podhalańskim.
Fot. Mariusz Węgrzyn/UMiG Myślenice Artykuł Rajdowe emocje w Myślenicach za nami, ale sam Valvoline Rajd Małopolski jeszcze trwa pochodzi z serwisu myslenicka24.pl .