RAK
    Pierścień króla Zygmunta Starego wrócił do Krakowa. Podczas wojny ukradli go hitlerowcy

    Pierścień króla Zygmunta Starego wrócił do Krakowa. Podczas wojny ukradli go hitlerowcy

    3306 odsłon
    Pierścień króla Zygmunta Starego wrócił do Krakowa. Podczas wojny ukradli go hitlerowcy

    Pierścień przekazała ministra kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska.

    Kiedy odzyskujemy utracone dobra kultury, nie odzyskujemy tylko przedmiotów. Odzyskujemy fragmenty naszej historii, które zostały Polsce odebrane. Odzyskujemy świadectwa pamięci, pracy kolekcjonerów, opieki muzealników i ciągłości polskiej kultury

    • podkreśliła szefowa resortu kultury.

    Pierścień wrócił do Polski w ramach obchodów 35. rocznicy podpisania z Niemcami traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Wraz z nim odzyskano też fragment średniowiecznego rękopisu z zapisem hymnu „Gaude Mater Polonia” i 11 miniaturowych eksponatów kolejowych z przedwojennego Muzeum Komunikacji w Warszawie. Zostały one przekazane przez Niemcy w połowie czerwca.

    – Dzisiejszy powrót jest częścią większej zmiany. W ostatnich miesiącach naprawdę widzimy nowe otwarcie w relacjach polsko-niemieckich w obszarze zwrotu dóbr kultury – zaznaczyła Marta Cienkowska, dodając, że ministerstwo w kolejnych miesiącach będzie informować o następnych pracach restytucyjnych.

    Potrójny świadek

    Pierścień króla Zygmunta I Starego jest eksponowany na wystawie w sali Jagiellonów Muzeum Książąt Czartoryskich – oddziale Muzeum Narodowego w Krakowie. Dyrektor instytucji prof. Andrzej Szczerski stwierdził, że do Krakowa wróciła „jedna z najbardziej spektakularnych pod względem symbolicznym strat wojennych”.

    – Była bowiem częścią tzw. Szkatuły Królewskiej, najcenniejszego fragmentu zbioru Czartoryskich, związanego z tradycjami królewskimi. Warto pamiętać, że nasze regalia bezpowrotnie zostały zniszczone przez wojska pruskie po trzecim rozbiorze, a więc każdy obiekt związany z polskim dworem królewskim jest dla nas bezcenny – zwrócił uwagę dyrektor MNK.

    Pierścień został wykonany najprawdopodobniej w Italii w połowie XVI wieku z najwyższej próby złota ozdobionego szlifowanym diamentem. Według listu Bony Sforzy do córki Izabeli Jagiellonki miał on, z woli królowej Bony, towarzyszyć Zygmuntowi I w jego ostatniej drodze.

    – Pierścień stanowić będzie ważny element narracji jako potrójny świadek: majestatu śmierci jednego z największych monarchów Europy, świetności Złotego Wieku Jagiellonów, a na koniec narodowych dramatów i historycznej ciągłości. (…) Przypomina nie tylko o znaczeniu pamięci kulturowej, ale przede wszystkim o tym, że jej zerwane wątki można i trzeba nieustannie wiązać na nowo – zaznaczyła kurator Muzeum Książąt Czartoryskich dr Katarzyna Płonka-Bałus.

    Historia ratunku

    Przez dziesięciolecia zaginiona zawartość Szkatuły Królewskiej była uznawana za bezpowrotnie utraconą. Przełom nastąpił dzięki pracy naukowej prof. Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie dr hab. Ewy Letkiewicz, która w swojej monografii opublikowała informację o zlokalizowaniu poszukiwanego pierścienia w zbiorach niemieckiego Schmuckmuseum Pforzheim. Pozostawał tam jako anonimowy eksponat. Odkrycie zapoczątkowało formalną procedurę odzyskiwania zabytku. Badania ekspertów potwierdziły jego tożsamość.

    Pierścień został w 1791 roku wydobyty z grobu króla Zygmunta I Starego przez polskiego historyka Tadeusza Czackiego, który chciał chronić pamiątki narodowe przed zwiększającym się zagrożeniem zewnętrznym. Przed 1813 roku sygnet z innymi pamiątkami po monarchach został ofiarowany kolekcjonerce księżnej Izabeli Czartoryskiej. W 1876 znalazł się w utworzonym w Krakowie Muzeum Książąt Czartoryskich, a w lipcu 1939 roku wraz z całą Szkatułą Królewską został ukryty w Sieniawie. Pamiątki padły łupem niemieckich wojsk najprawdopodobniej 14 września 1939 roku, kiedy wojska niemieckie wkroczyły do Sieniawy

    Czytaj cały artykuł u źródła — Radio Kraków

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era