W poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Krakowie opublikowała komunikat, który rzuca nowe światło na wstrząsającą zbrodnię, do której doszło na początku lipca w jednym z mieszkań przy ulicy Niepodległości w Skawinie. Śledczy przekazali, że przejęli sprawę do dalszego prowadzenia i wskazali kwalifikację prawną czynów.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({});
Prokuratura Okręgowa w Krakowie przejęła do dalszego prowadzenia śledztwo w sprawie śmierci czterech osób, członków rodziny, których zwłoki ujawniono w dniu 3 lipca 2026 roku w jednym z mieszkań w Skawinie – czytamy w oficjalnym piśmie podpisanym przez rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Krakowie, Tomasza Waszczuka.
Jak dodano, śledztwo zostało wszczęte 6 lipca i jest prowadzone „w sprawie o przestępstwa z art. 148 § 1 Kodeksu karnego i art. 151 Kodeksu karnego”.
Co wydarzyło się w Skawinie?
Przypomnijmy przebieg tragicznych wydarzeń z piątku, 3 lipca, które wstrząsnęły całą Małopolską. Do zbrodni doszło w nowym mieszkaniu rodziny w Skawinie.
Gabriela G. (27 l.) i Mateusz G. (35 l.), małżeństwo z Wadowic, wprowadzili się tam rok temu, a zaledwie osiem dni przed tragedią na świat przyszła ich wyczekiwana córeczka Luiza. Z pomocą po trudnym porodzie (cesarskie cięcie) przyjechała z Wadowic matka Gabrieli – Zofia P . (59 l.)
Z ustaleń śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie, wynika brutalny obraz tej zbrodni.
Wyniki sekcji zwłok potwierdziły, że to Mateusz G. zadał śmiertelne ciosy swoim najbliższym.
Zofia zginęła od potężnego ciosu zadanego ciężkim przedmiotem w głowę, a lekarze sądowi stwierdzili rozległe złamania kości czaszki i uszkodzenia mózgu. Gabriela doznała podobnych obrażeń głowy od tępego narzędzia, jednak dodatkowo na jej ciele ujawniono liczne rany kłute i cięte, co wskazuje, że napastnik użył co najmniej dwóch różnych narzędzi. Najmłodsza ofiara, kilkudniowa Luiza, zmarła w wyniku ran zadanych ostrym narzędziem, a obrażenia u niemowlęcia były tak rozległe, że nie pozostawiły żadnych szans na przeżycie.
Po dokonaniu tych niewyobrażalnych czynów, Mateusz G. popełnił samobójstwo. Jego ciało znaleziono w łazience, obok narzędzi zbrodni. Mieszkanie było zamknięte od wewnątrz, a okna pozamykane.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({});
Wykonane czynności procesowe, w połączeniu z wstępnymi wynikami sekcji zwłok, wskazują z wysokim prawdopodobieństwem na to, że doszło do tak zwanego zabójstwa suicydalnego , czyli pozbawienia życia trzech osób i popełnienia samobójstwa przez sprawcę zbrodni – mężczyznę. Zebrane dowody dają podstawę do przyjęcia, że do przestępstwa mogło dojść w godzinach wieczornych 2 lipca 2026 roku lub w godzinach nocnych z 2 na 3 lipca 2026 roku – oświadczył w poniedziałek prokurator Tomasza Waszczuka.
Zabójstwo suicydalne. Co to oznacza i dlaczego prokuratura wymienia dwa artykuły?
W swoim komunikacie prokuratura posłużyła się terminem „zabójstwo suicydalne” , czyli pozbawienie życia trzech osób, a następnie popełnienie samobójstwa przez sprawcę – mężczyznę.
Śledczy zastrzegają jednak, że na obecnym etapie mówią o tym z „wysokim prawdopodobieństwem” , a nie z całą pewnością.
To jednak pojęcie kryminologiczne, a nie prawnicze. Polski kodeks karny nie zna odrębnego typu przestępstwa o nazwie „zabójstwo suicydalne”.
Dlatego prokuratura, opisując zdarzenie w kategoriach prawnych, musi odwołać się do konkretnych przepisów. Stąd w komunikacie pojawiają się dwa artykuły:
Art. 148 § 1 k.k. – dotyczy zabójstwa , czyli umyślnego pozbawienia życia człowieka. Zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 10 lat do dożywocia. Ten przepis odnosi się do śmierci trzech ofiar – kobiet i noworodka.
Art. 151 k.k. – mówi o namowie lub udzieleniu pomocy do samobójstwa . Kara za to przestępstwo wynosi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. W kontekście tej sprawy przepis ten dotyczy samego sprawcy, który według wstępnych ustaleń po dokonaniu zabójstw targnął się na własne życie.
Dlaczego prokuratura wymienia oba artykuły?
Ponieważ zdarzenie składa się z dwóch etapów : najpierw doszło do zabójstwa trzech osób (art. 148), a następnie do samobójstwa sprawcy (art. 151).
Choć w praktyce, skoro sprawca nie żyje, postępowanie karne wobec niego zostanie umorzone, kwalifikacja prawna nie jest bez znaczenia, bo określa ramy śledztwa, kierunek badań i pozwala na pełne wyjaśnienie okoliczności tragedii.
Babcia, córka i wnuczka spoczęły w jednym grobie. Niebo zapłakało nad mogiłą w Wadowicach
Dlaczego Prokuratura Okręgowa przejęła śledztwo?
Tragedia o tak dramatycznym przebiegu, w dodatku z udziałem małego dziecka, wymaga od śledczych niezwykłej precyzji. Przejęcie sprawy przez wydział śledczy prokuratury okręgowej sugeruje, że zgromadzony materiał dowodowy jest obszerny, a samo postępowanie skomplikowane .
Czyny, które są badane w tym śledztwie, to zabójstwo (art. 148 § 1 kk) oraz doprowadzenie do samobójstwa (art. 151 kk) . Są to jedne z najpoważniejszych przestępstw w polskim kodeksie karnym, a prowadzenie takich spraw często należy do właściwości prokuratury okręgowej.
Komunikat prokuratury ma też istotny wydźwięk dla opinii publicznej: śledczy nie poszukują już sprawcy na wolności , ponieważ najprawdopodobniej nie żyje.
Jednocześnie, posługując się terminem „zabójstwo suicydalne” i wyraźnie wskazując na art. 148, prokuratura jednoznacznie podkreśla, że mamy do czynienia z zabójstwem w sensie prawnym, a nie jedynie z samobójstwem sprawcy.
Dalsze czynności procesowe będą miały na celu szczegółowe ustalenie przebiegu zdarzenia, bezpośrednich przyczyn zgonu poszczególnych osób oraz okoliczności, które doprowadziły do tej rodzinnej tragedii.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({});
Artykuł Najnowsza wersja prokuratury o tragedii w Skawinie: „Zabójstwo suicydalne z wysokim prawdopodobieństwem” pochodzi z serwisu Wadowice24.pl .