RAK
    Kibole, ruble, naklejki. Rosyjskie macki w Krakowie

    Kibole, ruble, naklejki. Rosyjskie macki w Krakowie

    2099 odsłon
    Kibole, ruble, naklejki. Rosyjskie macki w Krakowie

    Obcy wywiad

    Andriej G. i Aleksiej T. zostali zatrzymani przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego w 2023 roku. Prokuratura oskarżyła ich m.in. o branie udziału w działalności obcego wywiadu.

    Zdaniem śledczych oskarżeni Rosjanie prowadzili rekrutację polskich obywateli oraz cudzoziemców do wojskowej służby najemnej, zakazanej przez prawo międzynarodowe.

    Chodzi o Grupę Wagnera .

    Wyrok w pierwszej instancji zapadł w lutym 2025 roku . Mężczyźni zostali skazani przez krakowski sąd na kary łączne 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.

    Mieli też wpłacić po 30 tys. złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej .

    Akta Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl Na tym jednak nie koniec, ponieważ sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Krakowie .

    Ostatecznie zaskarżony wyrok został utrzymany w mocy .

    Obrońcy mężczyzn przekonywali, że działania Rosjan bardziej przypominały gang Olsena niż działalność związaną z terroryzmem .

    Gang Olsena to seria czternastu duńskich kryminalnych komedii filmowych , które opowiadają o fikcyjnym duńskim gangu sympatycznych przestępców-nieudaczników.

    Czy za takich można uznać Andrieja G. i Aleksieja T. ?

    Zakazana organizacja

    Zapoznaliśmy się z aktami sprawy. Z uzasadnienia wyroku wynika, że np. Andriej G. miał świadomość, że Grupa Wagnera to organizacja zarządzana przez Rosję i że jest zakazana.

    Mężczyzna przyznał, że jego zadaniem było rozklejenie 3 tys. ulotek w Krakowie i Warszawie. Miał to zrobić w toaletach oraz w miejscach publicznych , w których bywa wiele osób.

    Andriej G. oraz Aleksiej T. przyjechali z Wiednia do Krakowa 9 sierpnia 2023 roku. Wynajęli dwuosobowy pokój w jednym z hoteli.

    W kartach meldunkowych nie wpisali, że są obywatelami Rosji .

    Wynajęli rowery i ruszyli w miasto. Z uzasadnienia wyroku wynika, że rozlepili co najmniej 151 naklejek z logo Grupy Wagnera i napisem: „Jesteśmy tutaj. Dołącz do nas” .

    Kod QR przekierowywał na stronę internetową, która dotyczyła naboru do wspomnianej grupy.

    Stare Miasto Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl W zakładce „wakaty” wskazano m.in. takie stanowiska jak: operatorzy i technicy dronów na cele dalekobieżne, strzelec szturmowy, snajper czy sanitariusz .

    Naklejki pojawiły się m.in. na krakowskich wiaduktach, w tunelu rowerowym, na przystankach, słupach ogłoszeniowych, reklamowych, sygnalizacji świetlnej, znakach informacyjnych, koszach na śmieci oraz w toaletach, znajdujących się w restauracjach, kawiarniach, a nawet muzeach .

    Kolejnego dnia Rosjanie zabrali bagaże z hotelu, wsiedli do auta, a następnie wyjechali do Warszawy .

    Pokrycie wydatków

    Z uzasadnienia wyroku wynika, że mężczyźni podjęli się zadania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Otrzymali ok. 500 tys. rubli na pokrycie wydatków .

    Za wykonanie zadania każdy z nich miał otrzymać między 2,5 a 3 tys. euro , w zależności od tego, jak się z niego wywiążą.

    Według sądu rozklejanie naklejek było formą wojny hybrydowej .

    Poza naborem najemników do Grupy Wagnera akcja ta zawierała element sondowania nastrojów społeczeństwa polskiego i jego sympatii wobec Rosji lub Ukrainy. Grupa Wagnera to organizacja o charakterze zbrojnym , która realizuje interesy Federacji Rosyjskiej, w tym różnego rodzaju służb tego państwa, np. GRU czy FSB.

    Jej podstawowy trzon tworzą byli wojskowi , a część członków to osoby skazane za ciężkie przestępstwa.

    W marcu 2023 roku litewski parlament uznał grupę za organizację terrorystyczną.

    Rosyjscy neonaziści

    Czy Andriej G. i Aleksiej T. to przypadkowi mężczyźni, którzy chcieli wyłącznie dorobić na rozklejaniu naklejek ?

    Z uzasadnienia wyroku wynika , że obaj są związani ze środowiskiem kiboli Spartaka Moskwa.

    „(...) wśród kontaktów w mediach społecznościowych mają osoby ze środowisk rosyjskich neonazistów ” – stwierdził krakowski sąd.

    Andriej G. prowadzi działalność gospodarczą, która była związana ze sprzedażą odzieży sportowej przez Internet . Duże partie ubrań były zamawiane przez Stowarzyszenie „Dwugłowy Orzeł”.

    Członkiem tego stowarzyszenia był niejaki Stepan Krivosheev, który bezpośrednio zlecił oskarżonym rozklejenie naklejek.

    Z ogólnodostępnych informacji w Internecie wynika, że jest poszukiwany przez policję m.in. za szpiegostwo .

    Wspomniane stowarzyszenie odwołuje się do ideologii , która w Rosji jest nazywana „oświeconym konserwatyzmem”.

    Akta, zdjęcie ilustracyjne Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl Łączy wątki imperialne z fundamentalizmem prawosławnym i posłannictwem Rosji jako „Trzeciego Rzymu”.

    Aleksiej T. też był członkiem stowarzyszenia. Sąd wspomina w uzasadnieniu, że mężczyzna zajmował się tam m.in. sporządzaniem raportów finansowych .

    Fanatycy klubów

    Z uzasadnienia wyroku wynika, że Andriej G. i Aleksiej T. brali udział w pomocy na rzecz 106. Batalionu Moskwa, która polegała m.in. na organizowaniu dostaw żywności i sprzętu wojskowego.

    Wspomniany batalion został utworzony z fanatyków różnych klubów piłkarskich Rosji .

    Aleksiej T. uczestniczył też w uroczystościach pogrzebowych Darii Dugin.

    To córka prokremlowskiego ideologa Aleksandra Dugina.

    Zginęła 20 sierpnia 2022 roku w wyniku wybuchu samochodu pod Moskwą.

    T. organizował również szkolenia ze strzelania , gdzie instruktorami byli mężczyźni ze specnazu oraz służący w Grupie Wagnera.

    Jeden ze skazanych Rosjan LoveKraków.pl Andriej G., podejmując się zleconego mu zadania , faktycznie chciał zarobić pieniądze, bo ma kredyty, dzieci i chorego ojca. Według sądu nie był to jednak jedyny cel.

    W uzasadnieniu zauważono, że mężczyzna ma nacjonalistyczne poglądy, akceptował i wspierał działania Federacji Rosyjskiej w Ukrainie .

    Z kolei Aleksiej T. miał wrogi stosunek do Ukraińców . Przekonywał, że to, co robili z Andriejem G., było raczej wandalizmem niż przestępstwem. Takie wyjaśnienia jednak sądu nie przekonały.

    Co istotne, sąd ocenił społeczną szkodliwość popełnionego przez Rosjan czynu jako wysoką.

    Dostrzegł jednocześnie okoliczności łagodzące . Podkreślił, że czyn przypisany oskarżonym trwał tylko kilka dni, tymczasem znane są przypadki, kiedy udział w obcym wywiadzie trwa latami.

    Mężczyźni nie byli wcześniej karani. Nie odbywali służby wojskowej .

    Czytaj cały artykuł u źródła — LoveKraków.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era