
Wanda Jabłońska
Dzisiaj, 22:45
Teatr ITAN (Integracyjny Teatr Aktora Niewidomego) po raz kolejny udowadnia, że scena jest przestrzenią, gdzie wszelkie bariery przestają istnieć, a prawdziwa pasja potrafi stopić czas w jedną, fascynującą całość. Spektakl „Powróćmy jak za dawnych lat” to niezwykła, międzypokoleniowa podróż muzyczna, która brawurowo łączy w sobie elegancję przedwojennego kabaretu z bigbitową energią i melancholią polskiej estrady lat 60. i 70. Reżyserowi oraz całemu zespołowi udało się stworzyć widowisko, które nie tylko redefiniuje pojęcie teatru integracyjnego, ale przede wszystkim zachwyca czystym, rzemieślniczym profesjonalizmem i gigantycznym ładunkiem emocjonalnym.
Koncepcja zderzenia tak różnych estetyk muzycznych mogła wydawać się karkołomna, jednak na scenie ITAN-u broni się ona w sposób absolutny. Spektakl płynnie przeprowadza widza przez dekady polskiej kultury piosenki. Z jednej strony zanurzamy się w czarującym, pełnym dystynkcji świecie lat 20. i 30., gdzie królują szlagiery Eugeniusza Bodo czy Hanki Ordonówny, tętniące humorem, miłością i przedwojennym szykiem. Z drugiej strony, bez zbędnych zgrzytów, przechodzimy w barwne, nieco buntownicze i pełne nostalgii dekady lat 60. i 70. Ta zmiana dynamiki przynosi na scenę powiew bigbitowej wolności, festiwalowych uniesień i głębokiej poezji śpiewanej. Twórcy znaleźli wspólny mianownik dla tych epok – jest nim niezaprzeczalne piękno polskiego słowa oraz ponadczasowa melodyjność, o którą we współczesnej muzyce bywa dziś tak trudno.
Największą siłą tego widowiska jest jego zespół aktorski. Na scenie zaciera się jakakolwiek granica między pełną sprawnością a niepełnosprawnością wzrokową. Artyści niewidomi i niedowidzący, ramię w ramię z partnerującymi im widzącymi kolegami, tworzą sceniczną jedność opartą na absolutnym zaufaniu i niebywałej wrażliwości na dźwięk oraz przestrzeń. Każda piosenka to osobna, precyzyjnie wyreżyserowana miniatura dramatyczna. Wykonawcy nie tylko śpiewają – oni te utwory przeżywają, nadając im głęboko osobisty, autentyczny rys. W ich interpretacjach dawne przeboje tracą charakter muzealnych eksponatów, a zyskują nowe, świeże i pulsujące życiem brzmienie. Sfera wokalna zachwyca czystością, a zbiorowe układy choreograficzne i ruch sceniczny budzą autentyczny podziw dla dyscypliny przestrzennej artystów.
Wizualna strona spektaklu, choć oszczędna w formie, w pełni współgra z muzycznym klimatem. Przemyślane kostiumy subtelnie sygnalizują zmiany epok, a mistrzowska gra światła i cienia tworzy intymną atmosferę, pozwalając widzowi skupić się na tym, co najważniejsze – na tekście i melodii.
„Powróćmy jak za dawnych lat” to spektakl, który leczy z codziennego pośpiechu i powierzchowności. Zamiast taniej nostalgii, Teatr ITAN serwuje nam potężną dawkę artystycznej prawdy, która bawi, wzrusza i przypomina, że dobra piosenka nie ma daty ważności.
To widowisko kompletne, pełne wdzięku i magnetyzmu, które opuszcza się z nuceniem pod nosem i z poczuciem, że obcowało się z czymś niezwykle wartościowym. ITAN po raz kolejny udowodnił, że sercem teatru są emocje, a te w ich wykonaniu nie znają barier ani taryfy ulgowej.
Napisz komentarz