
W założeniu ma to być inwestycja, która ułatwi kierowcom pokonywanie ruchliwego zbiegu ulic Krakowska, Narutowicza oraz Sikorskiego. W każdym razie taka idea przyświecała urzędnikom, gdy powstawał projekt oraz wniosek o unijne dofinansowanie.
Wybudują turbinowe rondo w centrum Tarnowa
Z czasem pojawiło się inne podejście do tematu – przede wszystkim w kontekście ronda. Bo kilka miesięcy temu magistrat wysyłał sygnały, że budowa ronda w zasadzie nie jest taką gardłową sprawą. Próbowano nawet przeforsować pomysł zrezygnowania nawet w tym miejscu z obecnego tymczasowego ronda i zastąpienia go sygnalizacją świetlną , a więc de facto – powrotem do stanu sprzed lat kilkunastu.
Z takiej koncepcji ostatecznie nic nie wyszło, bo nie zaaprobował jej Urząd Marszałkowski , który przyznał Tarnowowi dotację unijną właśnie na rondo oraz przejście podziemne, a nie przebudowę skrzyżowania.
Ostatecznie miasto ogłosiło przetarg, którego rozstrzygnięcie powinno być znane miesiąc już temu . Wszystko się jednak opóźniło, bo firmy zainteresowane kontraktem zarzuciły Zarząd Dróg i Komunikacji w Tarnowie gradem pytań.
Kiedy w końcu oferty otwarto, okazało się, że w kolejce ustawiły się cztery firmy :
Przedsiębiorstwo Drogowo – Mostowe z Dębicy (oferuje wykonanie projektu za ponad 32,5 mln zł)
Swietelsky Rail Polska (26,8 mln zł)
Eurovia Polska (28,95 mln zł)
Strabag (29,64mln zł)
Zarząd Dróg i Komunikacji w Tarnowie deklarował, że na sfinansowanie zamówienia zamierza przeznaczyć 28, 38 mln zł. I choć z ofert wynika, że jedna spełnia ten warunek, ogłoszenia zwycięzcy wciąż nie ma.
Rondo i przejście podziemne w Tarnowie w trzynaście miesięcy?
W magistracie usłyszeliśmy, że trwa wciąż analiza ofert , także pod kątem ewentualnych odwołań do Krajowej Izby Odwoławczej.
Zakładamy, że o ile nie zajdą jakieś trudności, to wykonawca mógłby przystąpić do pracy w drugiej połowie sierpnia – mówi Maciej Włodek , zastępca prezydenta Tarnowa nadzorujący inwestycje. Drogowcy ze zwycięskiej firmy będą mieli za zadanie ukończyć inwestycję w ciągu 13 miesięcy od podpisania umowy . Taki termin zagwarantuje rozliczenie się przed końcem przyszłego roku z finansowania inwestycji i uniknięcie groźby utraty unijnej dotacji.
Według naszych szacunków taki termin jest realny i nie powinien być zagrożony – dodaje wiceprezydent Włodek. W miejscu obecnego ronda tymczasowego u zbiegu ulicy Krakowskiej, Narutowicza i Sikorskiego ma zostać wybudowane stałe rondo turbinowe z dwoma pasami ruchu oraz buspas. Wcześniej przebudować trzeba będzie instalacje podziemne w tym rejonie. Równocześnie pod ul. Sikorskiego ma być budowane przejście podziemne.
Magistrat zapewnia, że przez cały okres robót ruch w tym miejscu ma zostać otrzymany przez cały okres trwania inwestycji .
Decyzja o przyznaniu dofinansowania z funduszy UE na rondo i przejście podziemne w Tarnowie zapadła już latem 2024 roku i gdyby dotrzymano pierwotnych planów, wszystko powinno być już gotowe. Najpierw jednak po protestach przeciągała się procedura uzyskania zezwolenia na realizację inwestycji. Potem, po zamieszaniu z projektantem trzeba było wyłonić nowego - do pełnienia nadzoru nad inwestycją.
Tarnów Naszemiasto poleca!