
Leo Express zapowiadał uruchomienie nowego połączenia już kilka miesięcy temu . W kwietniu, kiedy inny komercyjny przewoźnik RegioJet informował o wycofaniu się z polskiego rynku, Leo Express deklarował, że „pozostaje wierny Polsce”. Informował o planach uruchomienia od 25 czerwca międzynarodowego połączenia pomiędzy Polską, Czechami i Niemcami , a także zwiększenia liczby kursów do Warszawy.
W międzyczasie w internecie pojawił się nawet dokładny rozkład jazdy. Pociąg miał być w Krakowie o godz. 16:40. Do Ostrawy miał dotrzeć o 19:38, do Pragi o 23:23, do Drezna o 1:38 w nocy, a na lotnisko we Frankfurcie o 7:53 następnego dnia. Pociąg powrotny byłby w Krakowie pół godziny przed północą.
W miarę zbliżania się deklarowanego terminu, rosły wątpliwości. Bilety na połączenia z Krakowa nie były dostępne w systemie przewoźnika, połączeń nie było też widać w rozkładach udostępnianych przez PKP PLK.
– Połączenia zostaną uruchomione zgodnie z planem. W najbliższych dniach opublikujemy obszerny komunikat prasowy – uspokajał w odpowiedzi na nasze pytania rzecznik prasowy firmy Emil Sedlařík.
Teraz okazuje się jednak, że pociąg nie pojedzie na całej trasie zgodnie z pierwotnymi założeniami, przynajmniej na razie.
Przez Polskę tylko autobusem
Od 25 czerwca Leo Express rozpoczyna obsługę relacji Frankfurt - Praga – Przemyśl, ale pociągi będą kursowały tylko przez Niemcy i Czechy. Dalej, przez Polskę, pasażerowie zostaną przewiezieni autobusami .
Jak informuje przewoźnik, autobusy będą kursowały na trasie Bogumin - Kraków - Tarnów - Rzeszów - Przemyśl oraz w kierunku przeciwnym. Podróżni posiadający bilety mają mieć zapewnione skomunikowanie z pociągami w obu kierunkach.
Naszym priorytetem jest dowiezienie pasażerów do celu. Dlatego w tej sytuacji wprowadzamy połączenie autobusowe, które przewiezie podróżnych z zakupionymi już biletami. Następnie przesiądą się oni do pociągu Leo Express i będą mogli kontynuować podróż. Przewoźnik zapowiada, że sprzedaż biletów na przejazdy kolejowe w Polsce rozpocznie dopiero wtedy, gdy będzie mógł uruchomić pociągi na całej trasie.
Problem z procedurą w Polsce
Powodem zmian jest trwające w Polsce badanie równowagi ekonomicznej . To procedura, która ma ocenić, czy nowe komercyjne połączenie nie wpłynie negatywnie na rentowność przewozów realizowanych w ramach umów publicznych.
Do czasu zakończenia postępowania Leo Express nie może obsługiwać pociągiem odcinka między czeską granicą a Przemyślem.
Przewoźnik krytykuje jednak sam fakt prowadzenia takiego badania . W komunikacie argumentuje, że międzynarodowe połączenie komercyjne nie powinno być porównywane z krajowymi połączeniami dotowanymi, ponieważ obsługuje inne relacje i jest skierowane do innej grupy pasażerów.
Firma przekonuje również, że w podobnych przypadkach w innych krajach wpływ nowych połączeń komercyjnych na przewozy publiczne był znikomy , a połączenia nie były ograniczane.
Pociąg Leo Express Bartłomiej Kołaczek/LoveKraków.pl Niemieckie remonty też wpłynęły na start
Dodatkowym utrudnieniem są prowadzone na dużą skalę prace modernizacyjne na niemieckiej sieci kolejowej . Leo Express informuje, że zmiany na infrastrukturze wymusiły korekty rozkładu jazdy, a ostateczną wersję rozkładu przewoźnik otrzymał tuż przed jego wejściem w życie .
Na razie nie wiadomo, kiedy dokładnie pociągi Leo Express pojadą również przez Kraków i dalej do Przemyśla. Przewoźnik deklaruje, że jest gotowy do uruchomienia połączenia kolejowego na całej trasie natychmiast po zakończeniu procedury prowadzonej w Polsce.