
Finał dwumiesięcznych przepychanek wokół obsady stanowiska przewodniczącego rady rozstrzygnął się o włos . W drugim głosowaniu kandydatka KO otrzymała 12 głosów . Dokładnie tyle, ile trzeba było uzyskać, by wybór był ważny.
Dwa głosy otrzymała jej kontrkandydatka Grażyna Barwacz . Osiem głosów było nieważnych.
Od rana było nerwowo
Obsada funkcji szefa tarnowskiej rady była dyskutowana w kuluarach od samego rana . Wiadomym było, że Koalicja Obywatelska zgłosi ponownie kandydaturę Edyty Kowalskiej , która dwa miesiące temu pięciokrotnie przełykała gorycz porażki.
Klub Prawa i Sprawiedliwości napinki nie miał
– Tradycyjnie zgłosimy na pierwszym podejściu kandydaturę niezawodnego Mirosława Biedronia . Choć wiemy, że polegnie – mówił przed obradami Maciej Aleksander.
Podejście pierwsze
Głosowanie w Radzie Miejskiej w Tarnowie Głosowanie nad wyborem przewodniczącego rozpoczęło się po godzinie 13.
W wyborcze szranki stanęło troje kandydatów. Wspomniani Edyta Kowalska i Mirosław Biedroń. Nasze Miasto Tarnów wysłało w bój wiceprzewodniczącą rady Grażynę Barwacz.
W pierwszym głosowaniu tradycyjne pyrrusowe zwycięstwo odniósł Mirosław Biedroń z PiS. Dostał 10 głosów – swojego klubu i najprawdopodobniej ze strony koła „Tak dla Tarnowa”.
Za Grażyną Barwacz solidarnie zgłosował macierzysty klub Nasze Miasto Tarnów, co przełożyło się na czteroosobowe poparcie .
Edytę Kowalską w pierwszym rozdaniu poparło ośmioro rajców.
Dogrywka i… koniec
W decydującym starciu zmierzyły się ze sobą Grażyna Barwacz i Edyta Kowalska. Prawo i Sprawiedliwość postanawiało nie zgłaszać swojego kandydata .
– Arytmetyka na tej sali jest bezlitosna. Wzniesiemy się ponad podziały. Czas zakończyć ten żenujący spektakl – argumentował Seweryn Partyński.
Gdyby kandydatura Edyty Kowalskiej ponownie została skontestowana przez większość w radzie, szykowano na jej miejsce wist z Grzegorzem Światłowskim . Ten, choć początkowo niechętny do startu, był skłonny podjąć rękawicę. Stawiał jednak warunek. Wszystko ma się rozstrzygnąć w dwóch głosowaniach.
Także wiceprzewodnicząca rady Grażyna Barwacz namawiała radnych, by niepotrzebnie nie przedłużać całej sprawy.
Tomasz Żmuda, Henryk Łabędź, Grażyna Barwacz, Grzegorz Światłowski Łukasz Winczura/LoveKraków.pl – Mieszkańcy już mają dość. Albo wybieramy w dwóch glosowaniach, albo przesuwamy sprawę na wrzesień – mówiła radna Naszego Miasta Tarnów.
Tuz po godzinie 14. przewodniczący komisji skrutacyjnej odczytał wynik głosowania. Edyta Kowalska – 12 głosów, Grażyna Barwacz – 2 głosy, osiem głosów nieważnych.
Przekombinowali?
Tuż po wyborze na sali zaległa cisza. Po chwili radni ruszyli z gratulacjami w kierunku nowej przewodniczącej.
A na korytarzu bardzo żywo dyskutowali między sobą radni PiS , dla których końcowy wynik był zaskoczeniem .
Bowiem w ostatniej chwili zrodził się w głowie plan posadowienia na fotelu przewodniczącego Tomasza Żmudy z Naszego Miasta Tarnów.
Radni się naradzali, dzwonili. Tomasz Żmuda nie krył, że chętnie podjąłby się kierowania radą.
Po głosowaniu nastroje u niektórych były minorowe.
– Taka jest demokracja. Nie obrażam się, będę pracował dalej. Pani przewodniczącej gratuluję – mówił Tomasz Żmuda.
Radości z zakończenia chocholego tańca w Tarnowie nie kryła Grażyna Barwacz.
– Dobrze, że mamy to już za sobą. Wreszcie możemy skupić się na pracy a nie na politycznych układankach – stwierdziła.
rada miejska w tarnowie