
We wtorek MPK w Krakowie oficjalnie zaprezentowało pierwsze własne autobusy napędzane wodorem . Dziesięć pojazdów marki NesoBus wyprodukowanych przez polską spółkę PAK-PCE Polski Autobus Wodorowy wyjechało na linie 123, 148, 158, 162 i 307 .
MPK dysponuje już 168 autobusami bezemisyjnymi, które stanowią około 25 proc. całego taboru .
Autobusy mają 12 metrów długości i mogą przewieźć 88 pasażerów, w tym 29 na miejscach siedzących. Są niskopodłogowe, wyposażone w klimatyzację, system informacji pasażerskiej oraz udogodnienia dla osób z ograniczoną mobilnością. Według producenta mogą przejechać do 450 kilometrów na jednym tankowaniu , a jedynym produktem ich pracy jest para wodna.
Przekazanie nowych autobusów wodorowych dla MPK Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl Pierwsze własne
Wodór nie jest dla MPK nowością. Przewoźnik od czterech lat testował pojazdy wodorowe różnych producentów , sprawdzając ich zachowanie w codziennej eksploatacji.
Jednocześnie podczas wtorkowej prezentacji MPK podpisało umowę z Orlen Południe na dostawy wodoru. W ciągu najbliższego roku przewoźnik planuje kupić ponad 51 ton paliwa. Maksymalna wartość kontraktu to około 3,5 mln zł netto. Do czasu uruchomienia stałej infrastruktury autobusy będą tankowane przy wykorzystaniu mobilnej stacji .
Dlaczego MPK nie kupuje więcej?
Jeszcze kilka lat temu MPK mówiło o znacznie większych planach związanych z wodorem . Dziś przewoźnik podkreśla, że ograniczeniem nie jest sama technologia, lecz infrastruktura.
Prezes MPK Rafał Świerczyński przypomina w rozmowie z nami, że przewoźnik chciałby docelowo dysponować nawet około 150 autobusami wodorowymi . Obecnie nie jest to jednak możliwe.
– Dlaczego teraz nie mamy więcej autobusów wodorowych niż 10 sztuk? Ponieważ już od blisko trzech lat czekamy na pierwszą stację wodorową, którą ma wybudować Orlen – mówi.
Jak dodaje, kiedy powstanie zapowiadana stacja przy ul. Zakopiańskiej, MPK będzie gotowe kupić kolejne autobusy .
– Kiedy będziemy widzieć, że trwa proces budowy tej stacji, która będzie miała pojemność dla około 30 autobusów, taką liczbę autobusów wodorowych będziemy skłonni kupić – zaznacza.
Przewoźnik zakłada, że wraz z rozwojem floty docelowo chciałby posiadać również własną stację tankowania , natomiast ogólnodostępna stacja pełniłaby rolę zabezpieczenia na wypadek awarii lub przerw w dostawach paliwa.
Przekazanie nowych autobusów wodorowych dla MPK Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl Kluczowe są koszty i dostępność wodoru
Drugim warunkiem rozwoju technologii są pieniądze. Prezes MPK nie ukrywa, że zarówno autobusy elektryczne, jak i wodorowe są dziś opłacalne przede wszystkim dzięki wysokiemu poziomowi dofinansowania .
Jak wyjaśnił, autobusy elektryczne wymagają około 65-procentowego wsparcia, natomiast w przypadku autobusów wodorowych obecnie potrzebne jest praktycznie pełne dofinansowanie zakupu.
Orlen: wodoru nie zabraknie
Prezes Orlen Południe Wojciech Rzepka uspokaja, że zakład produkuje rocznie około 350 ton wodoru, z czego dostawy dla krakowskiego MPK będą stanowiły około 15 proc. produkcji.
– Dostępność paliwa dla MPK Kraków jest zapewniona – podkreślił.
Rzepka przekonuje również, że sam koszt paliwa nie musi być wyższy od kosztów eksploatacji autobusów z silnikiem Diesla czy pojazdów elektrycznych.
Jak mówi, stacja przy ul. Zakopiańskiej – budowana przez koncern, ale nie przez sam Orlen Południe – ma być oddana do eksploatacji w połowie 2027 roku. W styczniu zostanie wyłoniony generalny wykonawca.
Przekazanie nowych autobusów wodorowych dla MPK Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl Nie tylko ekologia, ale także bezpieczeństwo
MPK wskazuje jeszcze jeden argument za utrzymywaniem różnych rodzajów napędu.
Zdaniem Rafała Świerczyńskiego całkowite przejście na autobusy elektryczne mogłoby zwiększyć ryzyko w sytuacjach kryzysowych . Przypomina, że Kraków ma obowiązki wynikające zarówno z ustawy o elektromobilności, jak i przepisów dotyczących ochrony ludności oraz militaryzacji przedsiębiorstw.
Jak zaznacza, w przypadku poważnych awarii zasilania lub długotrwałego blackoutu miasto nie powinno opierać całego transportu wyłącznie na energii elektrycznej . Dlatego MPK traktuje wodór jako jedno z rozwiązań zwiększających odporność systemu transportowego, a nie zastępstwo dla wszystkich pozostałych napędów.