
Fot. Marek Lasyk
Śledczy przesłuchali właściciela hali, pracowników i inne osoby przebywające w obiekcie przed zdarzeniem. Przeanalizowali też nagrania monitoringu. Jak pisze Tygodnik Podhalański wynika z nich, że tuż po 16 jedna z przygotowanych do odbioru przez firmę kurierską paczek, pozostawiona na paletach przed halą stanęła w płomieniach. W paczce znajdowały się między innymi grzałka elektryczna, środek do usuwania glonów oraz silikon wysokotemperaturowy. Teraz ekspert z zakresu pożarnictwa będzie ustalał dlaczego paczka się zapaliła.