
Fala upałów
W tle Wzgórze Wawelskie , a u jego podnóża ludzie kąpiący się w Wiśle.
Tej scenki nie trzeba sobie wyobrażać. Zdjęcia są dostępne w Narodowym Archiwum Cyfrowym .
Wraz z nadejściem fali upałów Krakowianie zaczęli szukać ochłody na kąpieliskach. Szczególnie popularne są Zakrzówek i Bagry .
To pierwsze po perypetiach zostało na nowo otwarte kilka dni temu.
Mieszkańcy chętnie korzystają też z jedynego w Krakowie otwartego basenu Wandzianka .
Można zadać pytanie: a gdyby tak przywrócić możliwość kąpieli w Wiśle? Eksperci oraz społecznicy bardzo sceptycznie podchodzą do tego pomysłu .
Betonowy brzeg
– Nie widzę możliwości , aby w Wiśle na terenie Krakowa znów można było się kąpać – komentuje dr hab. inż. Stanisław Rybicki, profesor Politechniki Krakowskiej z Wydziału Inżynierii Środowiska i Energetyki.
Plażowanie nad Wisłą Narodowe Archiwum Cyfrowe – 60 lat temu, kiedy istniała taka możliwość , brzeg był piaszczysty, a teraz jest betonowy, natomiast dno jest muliste – dodaje ekspert.
Zwraca jednocześnie uwagę, że zmieniły się standardy bezpieczeństwa. – Dziś naprawdę bardzo trudno byłoby uzyskać status kąpieliska dla fragmentów Wisły w Krakowie. To w końcu rzeka, która stwarza różnego rodzaju niebezpieczeństwa – podkreśla nasz rozmówca.
Przypomina, że były już próby ożywienia innych rzek: Dłubni oraz Rudawy:
W tym drugim przypadku woda jest co prawda dobrej jakości, natomiast koryto rzeki jest wąskie, a ponadto na dnie gromadzi się muł. Istnieją też progi regulujące. Nie ma się tam jak bezpiecznie wykąpać. Podpaski na dnie
Pytamy kolejnej osoby: czy realne jest, że w perspektywie najbliższych 10-20 lat mieszkańcy Krakowa będą mogli legalnie i bezpiecznie kąpać się w Wiśle na terenie miasta?
– Nie – odpisał nam krótko Paweł Chodkiewicz, strażnik rzek WWF. Już po chwili zaznaczył jednak, że odpowiedź jest dużo bardziej złożona .
Jego zdaniem Wisła w Krakowie to w praktyce nie rzeka, a zbiornik zaporowy, który jest ograniczony stopniami wodnymi. Chodkiewicz podkreśla, że na przestrzeni wielu lat jej naturalny przepływ został zaburzony , tymczasem pozwalał na samooczyszczanie się wody.
– Aktualnie wiślane plaże są zalane jak w przypadku zbiorników zaporowych na innych rzekach. Dochodzi do procesu zamulania i pogarszania się jakości wody – dodaje.
– Do tego mamy zrzuty ścieków z dopływów, jak również zasolonej wody z odwadnianych kopalń powyżej Krakowa. Plus jeszcze notoryczne zrzuty surowych ścieków z przelewów burzowych, oczyszczalni i nielegalnych przyłączy, do których dochodzi podczas każdego opadu deszczu, ale nie tylko – podkreśla.
Jego zdaniem taki nakład chemii, odpadów ściekowych i materii organicznej doprowadził m.in. do zamulenia wody.
– Wielokrotnie spływając kajakiem po rzece próbowałem zbadać dno przy brzegach Wisły w centrum. Jest to paskudny, lepiący się czarny szlam. W dodatku w upalne dni i podczas niżówek, gdy woda praktycznie nie płynie, dochodzi do zakwitów, które stają się idealnym środowiskiem dla rozwoju wielu toksyn i patogenów , które mogą zagrażać ludzkiemu zdrowiu – twierdzi nasz rozmówca.
– Nie wiem, czy ludzie chcieliby się kąpać w tonach odpadów kanalizacyjnych , zalegających od lat na dnie Wisły, takich jak chusteczki, prezerwatywy, tampony, podpaski itp. – zastanawia się Chodkiewicz.
Reżim sanitarny
Wskazujemy, że kąpiel jest możliwa np. na niektórych odcinkach Dunaju i Renu. Jaką mają przewagę nad Wisłą?
– Dunaj i Ren to rzeki o dużo większym przepływie niż Wisła . Ich bieg zasilany jest z lodowców. Nie jest aż tak zależny od opadów jak Wisła – wskazuje Chodkiewicz.
– W krajach takich jak Szwajcaria i Austria reżim sanitarny i oczyszczanie ścieków czy wody opadowej z miasta i ulic stoi na najwyższym światowym poziomie . To samo tyczy się retencji wody – dodaje.
Wskazuje, że z kolei w Polsce woda opadowa – razem ze ściekami nieoczyszczonymi – trafia prosto do rzek z przelewów burzowych i oczyszczalni ścieków .
– Nie wspominając o dziesiątkach tysięcy nielegalnych przyłączy – podkreśla nasz rozmówca.
Czym są wspomniane przelewy burzowe?
To urządzenia, które są nieodłącznym elementem kanalizacji ogólnospławnej, czyli takiej, która odprowadza zarówno ścieki sanitarne, jak i deszczówkę.
Przelewy funkcjonują w miejskich systemach kanalizacyjnych na całym świecie . Ich prawidłowe działanie chroni mieszkańców miast przed zagrożeniem podtopieniami.
Efekt uboczny jest taki, że podczas ulewnych deszczy, gdy kanalizacja ogólnospławna jest przeciążona, nieoczyszczone ścieki trafiają do rzek .
Wodociągi Miasta Krakowa zapewniają, że pracują nad tym, aby przelewy uruchamiały się rzadziej niż dziś.
W tym celu planują budowę wielkiego zbiornika retencyjnego pod Wawelem . Jego pojemność ma wynieść 15 tysięcy metrów sześciennych.
Jak wyjaśniali przedstawiciele wodociągów, zbiornik pozwoli uniknąć zanieczyszczania Wisły w czasie tzw. zrzutów burzowych.
Justyna Kaminska – Dzięki niemu oraz dzięki systemowi regulacji retencji będziemy w stanie zatrzymać nawet 80 procent takich zdarzeń . To bardzo duży odsetek, który realnie przełoży się na czystość rzeki i komfort życia mieszkańców – wskazywali w miejskiej spółce.
Rekreacja wodna
Mimo obaw społeczników oraz ekspertów miasto nie traci nadziei, a jego przedstawiciele publicznie mówią o tym, że kąpiel w Wiśle staje się coraz bardziej realna .
– W dłuższej perspektywie warto wrócić do myślenia o Wiśle jako przestrzeni rekreacji wodnej. W Krakowie nie jest to projekt krótkoterminowy , ale wraz z poprawą jakości wód powierzchniowych staje się coraz bardziej realny – mówił ostatnio na naszych łamach Łukasz Pawlik, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej.
Czy Wisła powtórzy sukces Sekwany? Jeszcze do niedawna była jedną z najbardziej zanieczyszczonych rzek w Europie. O kąpieli nie mogło być mowy .
Media podawały, że kluczowym momentem dla jej przyszłości okazały się przygotowania do Igrzysk Olimpijskich.
„ Władze miasta i regionu zainwestowały ponad 6 miliardów złotych w kompleksowy program oczyszczania rzeki. Prace objęły nie tylko usuwanie zanieczyszczeń, ale także modernizację infrastruktury kanalizacyjnej i wdrożenie nowoczesnych systemów filtracji” – informował portal rmf24.pl.
W efekcie Paryżanie po ponad 100 latach przerwy znów mogli wykąpać się w słynnej rzece .