Po latach apeli mieszkańców i samorządów, Jezioro Klimkówka ma szansę na przywrócenie wyższego poziomu wody. Wody Polskie zabezpieczyły finansowanie ekspertyzy hydrologicznej, której przetarg ruszy w sierpniu. Jeśli anal
Po latach apeli samorządów i mieszkańców wokół Jeziora Klimkówka pojawiły się pierwsze konkretne decyzje. Wody Polskie zabezpieczyły finansowanie ekspertyzy hydrologicznej, a jeszcze w sierpniu ma ruszyć przetarg na jej wykonanie. Jeśli analiza potwierdzi możliwość zmiany zasad gospodarowania wodą, w 2027 roku zbiornik może doczekać się nowych zasad funkcjonowania, które pozwolą utrzymywać wyższy poziom wody bez uszczerbku dla bezpieczeństwa przeciwpowodziowego.
Po latach apeli pojawił się harmonogram
Po latach dyskusji wokół niskiego poziomu wody w Jeziorze Klimkówka sprawa weszła w decydującą fazę. Po interwencji posła Ryszarda Wilka Ministerstwo Infrastruktury i Wody Polskie uruchamiają procedurę, która może doprowadzić do zmiany zasad gospodarowania wodą w zbiorniku. Środki na niezbędną ekspertyzę zostały zabezpieczone, a przetarg ma zostać ogłoszony jeszcze w sierpniu.
To pierwszy raz od wielu lat, gdy mieszkańcy, samorządy i przedsiębiorcy związani z turystyką otrzymali nie tylko deklaracje, ale również konkretny plan działań z wyznaczonym harmonogramem. Jeśli kolejne etapy przebiegną zgodnie z założeniami, w 2027 roku możliwe będzie wprowadzenie nowych zasad gospodarowania wodą w zbiorniku.
Czterokrotny spadek liczby turystów
Problem niskiego poziomu wody w Klimkówce od dawna wykracza poza kwestie estetyczne. Coraz mocniej odczuwają go mieszkańcy oraz przedsiębiorcy utrzymujący się z ruchu turystycznego.
Według danych przedstawianych przez lokalne samorządy w 2024 roku okolice jeziora odwiedziło około 30 tysięcy turystów. Rok później liczba ta spadła do około 8 tysięcy. To niemal czterokrotny spadek w ciągu jednego sezonu, który przełożył się na mniejsze przychody właścicieli obiektów noclegowych, restauracji oraz lokalnych usług.
Dlaczego wody ubywa?
Przyczyna problemu jest znana od lat. Obowiązująca od 2011 roku instrukcja gospodarowania wodą nakazuje utrzymywanie stałego zrzutu na poziomie 2 m³/s. Tymczasem przez znaczną część roku naturalny dopływ do zbiornika jest niższy.
W praktyce oznacza to, że ze zbiornika odpływa więcej wody, niż do niego wpływa. Efektem jest systematyczne obniżanie poziomu lustra wody, szczególnie w okresach suchych.
Samorządy oraz Polski Związek Wędkarski od dłuższego czasu postulują zmniejszenie minimalnego zrzutu do 1 m³/s. Taka zmiana wymaga jednak przeprowadzenia pełnej procedury administracyjnej, obejmującej przygotowanie nowej dokumentacji hydrologicznej, operatu wodnoprawnego i uzyskanie nowego pozwolenia.
Są pieniądze i harmonogram
Jak ustalił poseł Ryszard Wilk podczas rozmowy z prezesem Wód Polskich Mateuszem Balcerowiczem, instytucja zabezpieczyła już środki finansowe na wykonanie ekspertyzy hydrologiczno-hydraulicznej. Gotowy jest również opis zamówienia oraz rozeznanie rynku.
Przetarg ma zostać ogłoszony jeszcze w sierpniu, a wykonawca będzie miał trzy miesiące na przygotowanie dokumentacji.
Jeżeli analiza potwierdzi możliwość bezpiecznej zmiany zasad gospodarowania wodą, na początku 2027 roku powstanie nowy operat wodnoprawny oraz nowa instrukcja gospodarowania zbiornikiem. Następnie do Ministra Infrastruktury trafi wniosek o wydanie nowego pozwolenia wodnoprawnego.
Celem jest utrzymanie wyższego i bardziej stabilnego poziomu wody przy jednoczesnym zachowaniu bezpieczeństwa przeciwpowodziowego oraz odpowiednich przepływów w rzece Ropie.
Bez rozmowy na najwyższym szczeblu wciąż mielibyśmy dobre chęci zamiast konkretnego harmonogramu. Dziś wiemy, co i kiedy ma się wydarzyć, i że pieniądze są zabezpieczone. Teraz pilnujemy wykonania - mówi poseł Ryszard Wilk. Turystyka ma wrócić nad Klimkówkę
Zdaniem Kamila Muchy, szefa lokalnych struktur Konfederacji, problem zbiornika ma dziś przede wszystkim wymiar gospodarczy.
Przez trzydzieści lat zmieniła się struktura gospodarcza regionu. Beskid Niski stał się rozpoznawalnym kierunkiem turystycznym, a turystyka działa z silnym efektem mnożnikowym – pieniądze wydawane przez turystów trafiają do właścicieli noclegów, gastronomii, usług i budżetów gmin. Zarządzanie zbiornikiem powinno dziś godzić wszystkie jego funkcje – bezpieczeństwo przeciwpowodziowe, zaopatrzenie w wodę oraz rozwój turystyki – zgodnie z realiami 2026 roku. To dopiero początek większego projektu
Zmiana sposobu gospodarowania wodą ma być pierwszym elementem szerszego planu rozwoju okolic Klimkówki. Inicjatorzy zapowiadają również budowę ścieżki rowerowej wokół całego jeziora, wzorowanej na popularnej trasie wokół Jeziora Czorsztyńskiego. Pierwsze odcinki prowadzące nad zbiornik już powstają.
Cała koncepcja zostanie zaprezentowana we wrześniu podczas otwartej konferencji prasowej nad Jeziorem Klimkówka z udziałem przedstawicieli samorządów, Wód Polskich oraz mediów.
Czytaj cały artykuł u źródła — Sądeckie.pl – Wiadomości Nowy Sącz i okolice
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.