
Nawet 26 tys. zł na godzinę i ponad 300 tys. zł dniówki – na tyle spółka neurochirurgów działająca na terenie kilku województw mogła wystawiać rachunki szpitalom. Wykonywali kilkuminutowe zabiegi, ale zdaniem NFZ sprawozdawali droższe procedury – napisała w poniedziałek (6 lipca) Wirtualna Polska. Portal poinformował, że jednym ze szpitali, który wszedł we współpracę ze spółką neurochirurgów, jest Szpital w Mogilnie w woj. kujawsko-pomorskim. Umowę ze spółką neurochirurgów podpisała była dyrektor placówki, a sprawa została zgłoszona do prokuratury – napisała WP.
Lekarze brali za każdy zabieg 65 proc. tego, co płacił NFZ. W soboty wykonywali po kilkadziesiąt zabiegów trwających zgodnie z dokumentacją od 3 do 10 minut. Zdaniem NFZ w dokumentacji sprawozdawali czterokrotnie droższą procedurę: taką, której nie byliby w stanie wykonać w tak krótkim czasie
– podał portal. Według WP NFZ w maju zakończył kontrolę – dopatrzył się nieprawidłowości i nałożył na szpital w Mogilnie karę ponad 2,6 mln zł, a dyrekcja placówki nie ma pieniędzy na wynagrodzenia w lipcu. Jak poinformował portal, podobną działalność spółka neurochirurgów prowadziła w szpitalu w Miastku (woj. pomorskie) , gdzie sprawę bada NFZ i CBA pod nadzorem prokuratury.
Wytworzenie fikcyjnej dokumentacji szpitalnej posłużyło jedynie do wyłudzenia środków z NFZ – uważa cytowany przez WP konsultant wojewódzki. – W jednym szpitalu oszacowano skalę możliwych wyłudzeń na prawie 13 mln zł
– dodano w komunikacie konsultanta.
KRAJ I ŚWIAT
MZ chce wprowadzić nowe zasady rehabilitacji, kluczowa będzie ocena samodzielności pacjenta
3 lipca 2026
Ministerstwo Zdrowia opublikowało projekt rozporządzenia, który wprowadza rygorystyczne kryteria kwalifikacji pacjentów na rehabilitację, na wzór międzynarodowych zasad. W większości przypadków...
Czytaj cały artykuł u źródła — Radio Zachód (Polskie Radio – Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze)