
Innego scenariusza nikt nie przewidywał. Stelmet Falubaz wraca spod Jasnej Góry z kompletem punktów. Żółto-biało-zieloni wygrali 50:40 i zgarnęli pierwszy bonus w tym sezonie. Niewiele to zmienia w tabeli. Zielonogórzanie dalej tkwią na siódmym miejscu w PGE Ekstralidze.
W pierwszej serii trzy zwycięstwa Stelmetu Falubazu. Dwa pierwsze po 5:1. Inauguracyjny wyścig z ostrzeżeniem skończył Dominik Kubera po tym jak “wpuścił” w taśmę Jaimona Lidseya. Bieg juniorski bezdyskusyjnie należał do pary Ratajczak-Hurysz. W trzeciej gonitwie po trójkę pewnie pojechał Leon Madsen, a punkt wyszarpał Andrzej Lebiediew. Świetnie prezentował się pod Jasną Górą Oskar Hurysz, który wygrał czwarty bieg przywożąc za plecami duet Włókniarza. Otwarcie meczu zdecydowanie zatem dla żółto-biało-zielonych 17:7.
W piątej gonitwie pierwsze zwycięstwo indywidualne gospodarzy zanotował Jakub Miśkowiak. Wystarczyło to jedynie by zremisować, bo Pawlickiego i Cairnsa nie dał rady wyprzedzić Hansen. W następnym biegu triumfował Falubaz za sprawą zwycięstwa Kubery i punktu Lebiediewa. Natomiast 7 odcinek tego meczu był pierwszym wygranym przez Częstochowian. Miśkowiak-Tungate wygrali 4:2, ale Madsenowi jadącemu z Ratajczakiem na podwójnym prowadzeniu pękł silnik i Duńczyk biegu już nie dokończył. Myszy i tak dalej prowadziły różnicą 10 punktów – 26:16.
Trzecia seria była najbardziej wyrównana, a każdy bieg indywidualnie wygrywali gospodarze. Kolejno Lidsey, Tungate i Hansen. Zaczęło się od wygranej 4:2 Włókniarza. Później odnotowaliśmy dwa remisy. W 10. biegu znów pewne problemy z motocyklem miał Leon Madsen jednak tym razem po spadku na czwartą pozycję zdołał jeszcze wskoczyć pozycję wyżej wyprzedzając Miśkowiaka. Przewaga gości spadła do 8 punktów – 34:26.
W ostatniej serii przed nominowanymi Stelmet Falubaz zapewnił sobie wygraną z bonusem. W 11. biegu podwójnie wygrali Kubera z Ratajczakiem. Następnie 4:2 dołożył Lebiediew z jadącym bieg po biegu juniorem Falubazu. W 13. wyścigu Pawlickiego i Madsena objechał Tungate, ale mimo biegowego remisu Zielonogórzanie prowadzili już 46:32.
Pewny wygranej Grzegorz Walasek do ścigania w nominowanych, nie pierwszy raz w tym sezonie, wysłał najmłodszych rajderów. Dwa wyścigi na koniec meczu dostał rezerwowy Mitchell McDiarmid. Australijczyk skończył jednak mecz bez zdobyczy. Czternasty bieg 5:1 wygrał Włókniarz, a w ostatnim wyścigu startując z czwartego pola triumfował Damian Ratajczak. Ostatecznie Falubazy wygrały 50:40.
Częstochowa
Zielona Góra
Doceniasz nasze sportowe relacje? Postaw nam kawę! ☕ To dla nas ogromna motywacja do dalszego śledzenia lokalnych boisk i informowania o wynikach naszych drużyn.
Dziękujemy, że kibicujesz razem z nami!
Postaw kawę za: